ATP Cup. Polacy nie wystąpią w drugiej edycji; znane są składy

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Twitter, własne, foto: AFP

W poniedziałek pojawiła się informacja na temat tego jakie nacje wezmą udział w drugiej edycji ATP Cup. Niestety, ze względu na okrojoną formę tegorocznej edycji, tym razem zabrakło w jedynej drużynowej imprezie organizowanej w ramach głównego cyklu miejsca dla Biało-Czerwonych.

Pierwsza edycja ATP Cup – drużynowego turnieju organizowanego przez męską federację – odbyła się przed rokiem i została pozytywnie przyjęta przez kibiców. Na kortach w Perth, Melbourne i Brisbane rywalizowały 24 reprezentacje narodowe, w tym Polska.

Biało-Czerwoni reprezentowani przez Huberta Hurkacza, Łukasza Kubota, Kamila Majchrzaka i Kacpra Żuka odpadli z rozgrywek po fazie grupowej. Pokazali się jednak z całkiem dobrej strony. Dużo pochwał zebrał Kacper Żuk. Najmłodszy z naszych reprezentantów zastąpił kontuzjowanego po meczu z Argentyną Majchrzaka i w debiucie na tym poziomie nie speszył się. Nawiązał wyrównaną walkę z samym Marinem Cziliciem i pokonał Dennisa Novaka.

Żuk był w ubiegłym roku w Australii jednym z wielu mniej znanych zawodników, którym nowy format pozwolił na występy przed znacznie szerszą niż zwykle publicznością. Niestety w tym roku z powodu pandemii zawody będą bardziej hermetyczne. Zarówno pod względem liczby uczestników, jak i miejsca rozgrywania turnieju.

Rywalizacja odbędzie się w dniach 1-5 lutego na kortach Melbourne Park, a o zwycięstwo zawalczy tylko 12 zespołów. Tytułu będą bronić Serbowie, a na czele ich reprezentacji znów stanie Novak Dżoković. Inne gwiazdy największego formatu również zamierzają wziąć udział w rywalizacji. Kibice mogą szykować się na występy Rafaela Nadala, Dominica Thiema, Daniiła Miedwiediewa, Stefanosa Tsitsipasa czy Saschy Zvereva.

Wciąż jednak na występ dla swojej reprezentacji będą mogli liczyć znacznie mniej znani tenisiści. Wśród nich są Austriak Tristan-Samuel Weissborn, czy Japończyk Toshihide Matsui. Najwięcej niewiadomych kryje w sobie chyba jednak kadra Grecji, w której Stefanosa Tsitsipasa wesprą Michail Pervolakis, Markos Kalovelonis i brat szóstej rakiety świata Petros. Ogółem w gronie zespołów, które 20 stycznia zostaną podzielone na cztery grupy znalazły się: Serbia, Hiszpania, Austria, Rosja, Grecja, Niemcy, Argentyna, Włochy, Japonia, Francja, Kanada i Australia.

Ten ostatni zespół wystąpi dzięki dzikiej karcie dla gospodarzy turnieju. Kanadyjczycy miejsce w stawce zawdzięczają natomiast niedyspozycji Rogera Federera, przez którą Szwajcaria wypadła z grona najlepszych ekip. Tymczasem Japonia zagra dzięki temu, że Kei Nishikori miał prawo skorzystać z „zamrożonego” rankingu. Więcej szczegółów na temat tego kto wystąpi w ATP Cup można znaleźć w załączonym Tweecie Michała Samulskiego:

ATP Cup będzie rozgrywane równolegle z dwoma imprezami rangi 250. Odbędą się one na tych samych kortach w ramach rozgrzewki przed Australian Open. Wynika to oczywiście z komplikacji jakie spowodowała trwająca pandemia. Zawodnicy spoza Australii zameldują się w Meblourne już w styczniu. Na miejscu czeka ich jednak obowiązkowa kwarantanna.