ATP Finals. Sinner tradycyjnie lepszy od de Minaura. Włoch pierwszym finalistą turnieju
Pierwszy półfinał tegorocznej edycji turnieju ATP Finals w Turynie nie przyniósł niespodzianki. Jannik Sinner już po raz 13. okazał swoją wyższość nad Alexa de Minaurem. Włoch zwyciężył 7:5, 6:2 i awansował do trzeciego kolejnego finału tych zawodów.
Rywalizacja Sinnera i de Minaura jest obecnie najbardziej jednostronną w ścisłej czołówce męskich rozgrywek. Włoch wygrał bowiem wszystkie 12 poprzednich pojedynków, tracąc w nich zaledwie dwie partie. Obu panów mocno różni także ścieżka, którą dotarli do półfinału. 24-latek z San Candido zdominował swoją grupę, zwyciężając wszystkie swoje spotkania w dwóch setach. Australijczyk z kolei pomyślnie zakończył zaledwie jeden z trzech meczów i jego awans zależał od innych rozstrzygnięć.
Reprezentant gospodarzy był więc murowanym faworytem sobotniej potyczki i raz jeszcze z tej roli się wywiązał. Jego triumf ani przez moment nie był zagrożony, choć w pierwszej odsłonie niełatwo było mu skruszyć opór przeciwnika. 26-latek z Sydney, mimo wspomnianej serii porażek, przystąpił do pojedynku z niezmiennie walecznym nastawieniem. Do tego grał odważnie i decydował się na ofensywne rozwiązania. Już w pierwszym gemie musiał co prawda bronić dwóch break-pointów, ale ostatecznie utrzymał podanie. Chwilę później sam doczekał się trzech szans na przełamanie, lecz jego oponent także oddalił to zagrożenie.
W kolejnych minutach Włoch zdecydowanie łatwiej wygrywał już swoje serwisy. Australijczyk miał z tym większe trudności. W większości gemów Sinner wypracowywał sobie bowiem okazje na „brejka”. Długo nie mógł jednak żadnej z nich zamienić na punkt, w dużej mierze z powodu dobrej postawy de Minaura w kluczowych momentach. Obrońca tytułu dopiął w końcu swego w 11. gemie. Przy łącznie ósmym break-poincie w całym secie zagrał perfekcyjnie, posyłając głębokie piłki blisko narożników. Po zmianie stron dopełnił formalności i zakończył tę część gry wynikiem 7:5.
Ostatnie minuty pierwszej partii napędziły Sinnera na następną. Poczuł się jeszcze pewniej i już na samym starcie ponownie przełamał de Minaura efektownym bekhendem po linii. Włoch całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami na korcie i także przy kolejnej okazji pozbawił przeciwnika jego podania. Australijczyk długi chwilami był bezradny i pierwszego gema na swoim koncie zapisał dopiero przy stanie 0:4. Mógł też później jeszcze nieco zmniejszyć swoją stratę, ale w gemie szóstym nie udało mu się wykorzystać break-pointa.
Kolejnej takiej szansy już nie miał. Tenisista z Italii wygrał seta 6:2 i po godzinie i 52 minutach zameldował się trzecim z rzędu finale tej imprezy. Do 30. przedłużył też passę zwycięskich spotkań rozgrywanych w hali. W decydującym o tytule meczu zagra z lepszym z potyczki pomiędzy Carlosem Alcarazem, a Felixem Augerem-Aliassimem.
Wyniki
Półfinał gry pojedynczej:
Jannik Sinner (Włochy, 2) – Alex de Minaur (Australia, 7) 7:5, 6:2


