Australian Open. Baszak przegrała dopiero w finale

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Weronika Baszak nie powtórzyła sukcesu Magdaleny Grzybowskiej i nie została juniorską mistrzynią Australian Open. Z osiągniętego wyniku i tak może być bardzo zadowolona. Dopiero w finale uległa 7:5, 2:6, 2:6 Victorii Jimenez Kasintsvej z Andory. 

17-letnia tenisistka z Wrocławia ma za sobą doskonały tydzień. Nie była faworytką, a mimo to dotarła do finału jednej z największych imprez w sezonie, po drodze pokonując kilka wyżej notowanych tenisistek. Niewiele brakowało, a niespodziankę sprawiłaby również w finale.

Polka weszła w mecz lepiej od zaledwie 14-letniej przeciwniczki. Już w pierwszym gemie wywalczyła przewagę przełamania, która utrzymywała się przez długi czas. I kiedy wydawało się już, że pozwoli ona sięgnąć po zwycięstwo w pierwszej partii, Jimenez Kasinteva wygrała pięć punktów z rzędu od stanu 0:40. Zamiast 6:4 dla Polki na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:5. Baszak nie rozegrała dobrze końcówki dziesiątego gema, ale nie rozpamiętywała chwilowego niepowodzenia, tylko szybko wróciła na właściwe tory. Efektem było wygranie dwóch kolejnych gemów i całego seta 7:5.

O ile pierwsza odsłona rywalizacji rozpoczęła się od przełamania na korzyść Polki, o tyle dwie kolejny były bardzo pechowe pod tym względem. Baszak ponownie miała break-pointy, ale w drugiej partii rywalka trafiła w linię drugim podaniem, a w trzeciej nasza reprezentantka posłała – tak się niestety tylko wydawało – wygrywający return. Przeciwniczka poprosiła jednak o challenge, który wykazał, że piłka wylądowała o kilka milimetrów za daleko.

Polce nie tylko brakowało szczęścia, ale też sił. Raptem kilkanaście godzin wcześniej rozgrywała niezwykle zacięty pojedynek półfinałowy. Należy też na pewno docenić klasę przeciwniczki. Jimenez Kasintseva była jak ściana i potrafiła znaleźć odpowiedź na niemal każde zagranie naszej reprezentantki. Kiedy miała nieco więcej czasu, potrafiła też groźnie skontrować. Pod koniec meczu nie zadrżała jej ręka i pewnie sięgnęła po największy sukces w dopiero rozpoczynającej się karierze. Andorka wygrała 5:7, 6:2, 6:2 i została juniorską mistrzynią Australian Open.

Wcześniej doszło do rozstrzygnięcia w turnieju chłopców. We francuskim finale rozstawiony z numerem jeden Harold Mayot pokonał 6:4, 6:1 Arthura Cazauxa.


Wyniki

Finał gry pojedynczej dziewcząt:

Victoria Jimenez Kasintseva (Andora, 9) – Weronika Baszak (Polska) 5:7, 6:2, 6:2