Australian Open. Dźoković nie zbacza ze zwycięskiej ścieżki

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Novak Dźoković został drugim półfinalistą 108. edycji Australian Open. Serb stracił jak dotąd tylko jednego seta i pewnie zmierza w kierunku ósmego triumfu w Melbourne. W ćwierćfinale pokonał 6:4, 6:3, 7:6(1) Kanadyjczyka Milosa Raonicia, który jest jednym z jego ulubionych przeciwników. 

Trudno spodziewać się zaciętego meczu w sytuacji, w której zawodnicy spotykają się ze sobą po raz dziesiąty, a wszystkie poprzednie spotkania kończyły się po myśli jednego z nich. Tak było właśnie dzisiaj w przypadku Novaka Dźokovicia i Milosa Raonicia. Serb i Kanadyjczyk mierzą się ze sobą regularnie od 2013 roku, ale na przestrzeni czasu niewiele się zmienia. Obecny wicelider rankingu ATP pewnie zwycięża, niezależnie od nawierzchni, fazy turnieju czy jakichkolwiek innych warunków.

Pojedynek z Melbourne nie okazał się przełomowy. Raonic bazował na mocnym serwisie, ale kiedy ten odmawiał mu posłuszeństwa, był bezradny. W pierwszych dwóch setach trudno było mu znaleźć punkt zaczepienia. W tym fragmencie meczu sam wypracował sobie tylko jedną szansę na przełamanie, podczas gdy rywal miał ich aż dwanaście. Przedmeczowe zapowiedzi Kanadyjczyka, że będzie chciał narzucić własne warunki gry nie miały żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Śledzący spotkanie mogli zadawać sobie jedynie pytanie, jakie będą rozmiary zwycięstwa Serba, bo pytanie o to, kto wygra, było wówczas niezasadne.

Trzecia partia była zdecydowanie najlepsza w wykonaniu Raonicia. Posiadający bałkańskie korzenie olbrzym rozluźnił się i zaczął grać ze swoją tenisową zmorą jak równy z równym. Aż do tie-breaka. Wtedy Dźoković wrzucił wyższy bieg i oddając rywalowi raptem jeden punkt, przypieczętował awans do półfinału. W całym meczu Dźoković wygrał 6:4, 6:3, 7:6(1), do czego potrzebował dwóch godzin i 50 minut. Długi czas trwania pojedynku nie do końca świadczy o jego zaciętości. Gemy serwisowe Raonicia z pierwszej partii trwały średnio prawie 7 minut, co wynikało z olbrzymich problemów ze zdobywaniem punktów w inny sposób niż za sprawą podania.

W półfinale Novak Dźoković zagra z Rogerem Federerem, który kilka godzin wcześniej uporał się z Tennysem Sandgrenem. Szwajcar obronił w tym spotkaniu aż siedem piłek meczowych.


Wyniki

Drugi ćwierćfinał singla mężczyzn:

Novak Dźoković (Serbia, 2) – Milos Raonic (Kanada, 32) 6:4, 6:3, 7:6(1)