Recman

Australian Open: Errani i Pietrowa poza turniejem!

/ Jarosław Skoczylas, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Drugi dzień Australian Open i pierwsze duże niespodzianki na kortach Melbourne Park. Z rozgrywkami kobiet pożegnały się turniejowa „siódemka” Sara Errani oraz rozstawiona z „dwunastką” Nadia Pietrowa.

Doświadczona Rosjanka w dzisiejszym pojedynku pierwszej rundy zagrała przeciwko weterance kortów, Kimiko Date-Krumm. 42-letnia Japonka sklasyfikowana aktualnie na 100. miejscu w rankingu WTA sprawiła ogromną sensację, nie tylko wygrywając z dwunastą tenisistką świata, ale dokonując na korcie prawdziwego pogromu. W całym spotkaniu Pietrowa była w stanie wygrać zaledwie dwa gemy i to w pierwszej partii, ponieważ drugiego seta przegrała do zera.

Po raz ostatni wygrałam spotkanie w Australian Open w 1996 roku, ale nie pamiętam z kim – cieszyła się Kimiko. Po wygranym meczu Japonka była również pytana przez dziennikarzy o swoje dalsze występy w rozgrywkach WTA. Każdy zadaje mi to pytanie, ale nie wiem jak długo będę jeszcze grała, czy nie pojawi się jakaś kontuzja. Nie sądzę jednak, abym grała tak długo jak Martina Navratilova – mówiła Japonka. Nie wyobrażam sobie Sereny Williams lub Marii Szarapowej grających w wieku 42 lat. Ja po długiej, 12-letniej przerwie kontynuowałam starty (Date-Krumm w latach 1996-2008 nie występowała w turniejach WTA), a na przykład Szarapowa rozpoczęła regularne występy już w wieku 16 lat – wyjaśniała zwyciężczyni dzisiejszego meczu.

Jeszcze większa sensacja miała miejsce na Margaret Court Arena, gdzie zagrały ze sobą turniejowa „siódemka” Sara Errani i Hiszpanka Carla Suarez Navarro. Faworytką niewątpliwie była Włoszka, która aktualnie zajmuje 7. miejsce w rankingu WTA i miała przed spotkaniem korzystny bilans konfrontacji przeciwko 24-letniej zawodniczce z Barcelony (wygrała trzy z pięciu meczy).

Na korcie lepiej jednak prezentowała się Suarez Navarro, która była bardziej aktywna i waleczna, co przynosiło dobry efekt. Oba sety Hiszpanka rozstrzygnęła na swoją korzyść w stosunku 6:4. Statystyki meczu również odzwierciedlają jego prawdziwy przebieg – o ile zawodniczki popełniły zbliżoną ilość niewymuszonych błędów (Włoszka – 30, Hiszpanka – 31), to znacznie więcej wygrywających uderzeń zanotowała na swoim koncie Suarez Navarro – aż 28, przy zaledwie dwunastu Włoszki. W drugiej rundzie rywalką Hiszpanki będzie reprezentująca barwy Kazachstanu, Julia Putincewa.

Zgodnie z planem do drugiej rundy turnieju kobiet awansowały za to turniejowa „jedynka” Wiktoria Azarenka (pokonała Rumunkę Monicę Niculescu) i turniejowa „ósemka” Petra Kvitova (wyeliminowała Włoszkę Francescę Schiavone). Znakomicie w swoim pierwszym meczu w Melbourne zaprezentowała się Amerykanka Serena Williams – rozstawiona z „trójką”. Główna faworytka do zwycięstwa w tegorocznej edycji, nie oddała nawet gema Rumunce Edinie Gallovits-Hall.


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Jamie Hampton (USA) – Urszula Radwańska (Polska, 31) 6:2, 6:4
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1) – Monica Niculescu (Rumunia) 6:1, 6:4
Serena Williams (USA, 3) – Edina Gallovits-Hall (Rumunia) 6:0, 6:0
Carla Suarez Navarro (Hiszpania) – Sara Errani (Włochy, 7) 6:4, 6:4
Petra Kvitova (Czechy, 8) – Francesca Schiavone (Włochy) 6:4, 4:6, 6:2
Caroline Wozniacki (Dania, 10) – Sabine Lisicki (Niemcy) 2:6, 6:3, 6:3
Kimiko Date-Krumm (Japonia) – Nadia Pietrowa (Rosja, 12) 6:2, 6:0
Maria Kirilenko (Rosja, 14) – Vania King (USA) 6:4, 6:2
Roberta Vinci (Włochy, 16) – Silvia Soler-Espinosa (Hiszpania) 6:3, 7:5
Lucie Safarova (Czechy, 17) – Mirjana Lucić-Baroni (Chorwacja) 7:6(4), 6:4
Yanina Wickmayer (Belgia, 20) – Jarmila Gajdosova (Australia, WC)
Varvara Lepchenko (USA, 21) – Polona Hercog (Słowenia) 6:4, 6:1
Lesia Curenko (Ukraina, Q) – Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 24) 7:5, 3:6, 7:5
Su-Wei Hsieh (Tajwan, 26) – Lara Arruabarrena-Vecino (Hiszpania) 7:6(5), 6:2
Annika Beck (Niemcy) – Jarosława Szwedowa (Kazachstan, 28) 6:2, 7:6(7), 6:3
Sloane Stephens (USA, 29) – Simona Halep (Rumunia) 6:1, 6:1
Eleni Daniilidou (Grencja) – Karolina Pliskova (Czechy) 7:5, 5:7, 6:4
Luksika Kumkhum (Tajlandia, Q) – Sofia Arvidsson (Szwecja) 7:6(5), 6:4
Jelena Wiesnina (Rosja) – Caroline Garcia (Francja, WC) 3:6, 6:3, 6:1
Akgul Amanmuradowa (Uzbekistan, Q) – Mathilde Johansson (Francja) 6:4, 6:2
Donna Vekić (Chorwacja) – Andrea Hlavackova (Czechy) 6:1, 6:2
Daria Gawriłowa (Rosja, Q) – Lauren Davis (USA) 6:3, 6:7(2), 6:4
Swietłana Kuzniecowa (Rosja) – Lourdes Dominguez Lino (Hiszpania) 6:2, 6:1
Julia Putincewa (Kazachstan) – Christina McHale (USA) 6:1, 6:7(0), 6:2
Garbine Muguruza (Hiszpania) – Magdalena Rybarikova (Słowacja) 4:6, 6:1, 14:12
Ayumi Morita (Japonia) – Anna Tatiszwili (Gruzja) 6:3, 6:3
Jana Cepelova (Słowacja) – Greta Arn (Węgry, Q) 6:2, 6:2
Shuai Peng (Chiny) – Rebecca Marino (Kanada) 6:3, 6:0
Shahar Peer (Izrael) – Aleksandra Panowa (Rosja) 6:4, 1:6, 6:3
Bojana Jovanovski (Serbia) – Maria-Teresa Torro-Flor (Hiszpania) 2:6, 6:4, 6:3
Kristina Mladenovic (Francja) – Timea Babos (Węgry) 6:3, 4:6, 11:9
Laura Robson (Wielka Brytania) – Melanie Oudin (USA) 6:2, 6:3