Australian Open. Federer wycofał się przez kwarantannę?

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Kiedy Roger Federer zrezygnował z gry w Australian Open jednym z możliwych tego wytłumaczeń była jego przedłużona rekonwalescencja po operacji kolana. Andre Sa zapewnia jednak, że Szwajcar miał ku temu zupełnie inne powody.

Informacja o wycofaniu się przez Rogera Federera z gry w Australian Open dotarła do nas pod koniec minionego roku. To wtedy menadżer Szwajcara nieco enigmatycznie przekazał, że zawodnik w porozumieniu ze swoim teamem postanowił do rywalizacji powrócić dopiero w dalszej części sezonu. Mimo towarzyszących temu zapewnień o znacznej poprawie jego stanu zdrowia, prawdopodobne wydawały się przypuszczenia, zgodnie z którymi u podstaw tak podjętej decyzji leżeć mogłaby niewyleczona jeszcze w pełni kontuzja kolana tenisisty. Tymczasem o pierwszej od 1999 roku nieobecności Federera w prestiżowych zawodach przesądziły najprawdopodobniej zupełnie inne okoliczności. Przekonuje o tym jedna z ostatnich wypowiedzi pracującego przy organizacji Australian Open dyrektora do spraw relacji z zawodnikami.

– Podstawową przyczyną wycofania się Rogera była kwarantanna. Rozmawiałem z nim miesiąc temu i miał dwie możliwości. Mógł przyjechać tu z rodziną i poddać się kwarantannie. Problem polegał jednak na tym, że jego żona Mirka i dzieci nie mogliby opuścić pokoju. Musieliby zostać w nim przez 14 dni. Wyjątki od tego wymogu dotyczą tylko zawodników – wyjaśniał Andre Sa – Roger mógłby wychodzić, trenować i wracać, ale jego rodzina nie. Mirce nie podobał się ten pomysł. Inną możliwością było wybranie się przez Rogera do Melbourne w pojedynkę. W takim wypadku co najmniej pięć tygodni musiałby on jednak spędzić z dala od rodziny i dzieci. Powiedział mi więc “Gościu, mam 39 lat, czwórkę dzieci i 20 wielkoszlemowych tytułów. Nie mam już czasu na bycie przez pięć tygodni z dala od mojej rodziny.”