Australian Open. Fręch dała z siebie wszystko. Wystarczyło na siedem gemów

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch nie miała szczęścia w losowaniu i już w pierwszej rundzie Australian Open trafiła na Simonę Halep. Na tle jednej z faworytek do zwycięstwa w całych zawodach wypadła jednak bardzo dobrze. Po godzinie i 29 minutach stawiania oporu przegrała 4:6, 3:6.

Dla naszej reprezentantki był to pierwszy występ w turnieju głównym Wielkiego Szlema od dwóch i pół roku. Zawdzięcza go dobrej postawie w turniejach niższej rangi, które pozwoliły jej awansować do czołowej setki rankingu WTA i przedostać się do Australian Open bez konieczności gry w eliminacjach.

Przyjeżdżając do Melbourne na pewno liczyła na wygranie choćby jednego meczu, jednak już po losowaniu było wiadomo, że będzie o to piekielnie trudno. Los skojarzył łodziankę z wracającą do najwyższej formy Simoną Halep, finalistką australijskiego szlema sprzed czterech lat.

Sensacyjnego rozstrzygnięcia nie było, ale Fręch może być z siebie zadowolona. Na ,,papierze” było to jedno z najbardziej jednostronnych zestawień w pierwszej rundzie, a zwycięstwo wcale nie przyszło Halep łatwo. Pierwszego seta Rumunka wygrała 6:4, natomiast w drugim przegrywała już 1:3, jednak wtedy wrzuciła wyższy bieg i do końca pojedynku nie przegrała żadnego gema.

Wcześniej swoje mecze pierwszej rundy wygrały Iga Świątek i Magda Linette. Ich kolejnymi rywalkami będą odpowiednio Rebecca Peterson i Daria Kasatkina. Z kolei Simona Halep zagra z lepszą z pary Katie Volynets – Beatriz Haddad Maia.


Wyniki

Pierwsza runda:

Simona Halep (Rumunia, 14) – Magdalena Fręch (Polska) 6:4, 6:3