Australian Open. Jeden turniej – wiele powodów do radości. Dżoković wyprzedzi Federera

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennis.com, foto: AFP

Novak Dżoković po raz dziewiąty został dziś zwycięzcą wielkoszlemowego Australian Open. Z punktu widzenia rywalizacji z pozostałymi przedstawicielami tzw. „wielkiej trójki” finałowa wygrana Serba miała dla niego wyjątkowe znaczenie.

Najczęściej triumfującym w toczonych na kompleksie Melbourne Park zawodach Novak Dżoković był jeszcze zanim pojawił się w tym roku na Antypodach. Już wtedy wyprzedzał między innymi, mających na koncie sześć takich osiągnięć Roy’a Emersona czy Rogera Federera. Puchar mistrza tegorocznej edycji Australian Open pozwolił mu nie tylko powiększyć tą przewagę, ale także uplasował go na drugiej pozycji wśród zawodników najwięcej razy wygrywających ten sam wielkoszlemowy turniej. Jedynym, który wyprzedza go w tej rywalizacji jest, mogący pochwalić się astronomiczną liczbą trzynastu tytułów z Roland Garros Rafael Nadal. Na trzecie miejsce spadł natomiast Roger Federer, który ośmiokrotnie podbijał Wimbledon.

Na tym jednak sukcesy odniesione w Australii przez 33-latka się nie kończą. Dzięki rankingowym punktom zainkasowanym za sprawą zwycięstwa w finale pierwszego w tym sezonie Wielkiego Szlema wyśrubował on nowy rekord w klasyfikacji wszech czasów. A jest nim okres spędzony na czele światowych list. Dotychczas pod tym względem ustępował on wyłącznie wyprzedzającemu go z dorobkiem 310 tygodni Rogerowi Federerowi. Już teraz wiadomo jednak, że na początku marca bieżącego roku sytuacja ta ulegnie zmianie.

Jeszcze przed startem Australian Open Serbowi na drodze do zagwarantowania sobie fotela lidera rankingu przez w sumie co najmniej 311 tygodni stanąć mógł Rafael Nadal. Warunkiem tego było jednak między innymi zwycięstwo Hiszpana w finale australijskiego szlema, w którym ten ostatecznie nawet nie wystąpił. Tym samym pewnym stało się, że w najbliższych tygodniach Novak Dżoković będzie mógł cieszyć się ze spełnienia kolejnego z wielkich marzeń. W wywiadach tenisista wielokrotnie podkreślał, że objęcie prowadzenia w zestawieniu najdłużej królujących liderów rankingu zajmuje na liście jego karierowych priorytetów szczególne miejsce. Osiemnasty wielkoszlemowy tytuł przybliżył Novaka Dżokovicia także do innego należącego nadal do Rogera Federera i Rafaela Nadala rekordu. Jest nim ogólna liczba tej rangi triumfów, których Hiszpan i Szwajcar mają po dwadzieścia.