Australian Open. Melbourne dla Dźokovicia niczym Londyn dla Federera?

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Novak Dźoković i Dominic Thiem zmierzą się w ostatnim meczu Australian Open 2020. Austriak stoi przed szansą na pierwszy wielkoszlemowy triumf. Z kolei dla Serba jest to okazja, aby zwyciężyć w Wielkim Szlemie po raz siedemnasty.

Novak Dźoković, Rafael Nadal i Roger Federer zdominowali rywalizację w najważniejszych czterech tenisowych turniejach. Od 2004 roku na ich konto powędrowało 57 tytułów spośród 64 jakie były do zdobycia. Tym samym próżno szukać w rankingu aktywnego tenisisty, spoza wymienionej trójki, z co najmniej pięcioma triumfami wielkoszlemowymi. Patrząc na wyniki, można powiedzieć, że każdy z wyżej wymienionych zawodników ma swój ulubiony turniej. Hiszpan zdominował Rolanda Garrosa – dwanaście zwycięstw. Szwajcar bardzo dobrze czuje się na trawie, gdzie zwyciężał ośmiokrotnie. Z kolei Serb siedem razy celebrował sukces na kortach w Melbourne Park. Tym samym mieszkający w Monte Carlo tenisista w niedzielę rano ma szansę dołączyć do swych kolegów, którzy ulubione imprezy Wielkiego Szlema wygrywali co najmniej ośmiokrotnie.

To wcale nie będzie jednak łatwe zadanie, bowiem na drodze Dźokovicia stanie bardzo dobrze dysponowany Dominic Thiem. Austriak w drodze do finału pokonał już jednego z tych największych – Rafaela Nadala. Co prawda tenisista z Wiener Neustadt ma niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań z Serbem – przegrywa 4-6 – jednak jak sam przyznaje, nie ma to za dużego znaczenia. Zresztą każdy kij ma dwa końce. Kibice Austriaka na pewno większą wagę przywiązywać będą do tego, że w dwóch ostatnich meczach finalistów Australian Open to ich ulubieniec był górą.

– Australia to jego strefa komfortu. Od wielu lat prezentuje tutaj swój najlepszy tenis. Zatem w finale czeka mnie bardzo trudne zadanie. Jedyne co mogę zrobić, to zaprezentować mój najlepszy tenis, a także próbować zagrać tak, jak w wygranych meczach z Dźokoviciem – ocenił swoje szanse w niedzielnym finale Dominic Thiem, który wystąpi w finale wielkoszlemowym po raz trzeci. Dwa razy grał w meczu o tytuł na kortach Rolanda Garrosa, ale za każdym razem musiał uznać wyższość Rafaela Nadala.