Australian Open. Muguruza i Kontaveit pożegnały się z marzeniami

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Czwarty dzień zmagań w Australian Open przyniósł już kilka niespodziewanych rozstrzygnięć w turnieju pań. Z marzeniami o wielkoszlemowym tytule pożegnały się dwie najwyżej rozstawione zawodniczki z trzeciej ćwiartki turniejowej drabinki – Garbine Muguruza i Anett Kontaveit. W opałach była też turniejowa ,,dwójka”, Aryna Sabałenka.

Podczas gdy Iga Świątek spokojnie zmierzała po zwycięstwo nad Rebeccą Peterson, w tarapaty wpadły jej dwie konkurentki z ostatniego WTA Finals. Garbine Muguruza nie sprostała Alize Cornet, natomiast Anett Kontaveit uległa Clarze Tauson. Dla Hiszpanki i Estonki to bardzo rozczarowujące wyniki. Obie liczyły w Melbourne na zdecydowanie więcej.

Faworytki nie zagrały jednak na miarę własnych możliwości. W ich spotkaniach można znaleźć wspólny mianownik. Obie popełniły ponad dwa razy więcej niewymuszonych błędów od swoich rywalek. Oczywiście takie ryzyko mogłoby się opłacić, gdyby popisywały się też winnerami. Tych wcale nie miały jednak więcej od Cornet i Tauson.

Raptem sześć ugranych gemów na etapie drugiej rundy to na pewno olbrzymi zawód zarówno dla Muguruzy, jak i Kontaveit. Obie się nie popisały, ale zwłaszcza końcowe fragmenty spotkań były dla nich szczególnie niepomyślne. Estonka była nawet na dobrej drodze do odrobienia strat i w drugim secie prowadziła już 4:2, ale od tego momentu do końca meczu wygrała tylko pięć punktów… Z kolei Muguruza w ostatnim gemie popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, nawet nie dając sobie szansy na odwrócenie losów rywalizacji.

Hiszpanka i Estonka były najwyżej rozstawionymi zawodniczkami w trzeciej ćwiartce turniejowej drabinki. Na ich porażkach skorzystać może zwłaszcza Simona Halep. Rumunka wróciła do swojej najwyższej formy i w 2022 roku wygrała wszystkie sześć spotkań. To ona jest teraz najpoważniejszą kandydatką do awansu do półfinału z tej części drabinki.

W grze o tytuł wciąż pozostała natomiast Aryna Sabałenka. Białorusinka ma ostatnio olbrzymie problemy z serwowaniem, ale w Melbourne nie trafiła jeszcze na rywalkę, która wykorzystałaby jej słabszą dyspozycję. Australijka Storm Sanders i Chinka Xinyu Wang były w stanie wygrać jedynie pierwsze partie. W obydwu przypadkach Sabalenka potrafiła jednak wykrzesać z siebie więcej w momentach największego zagrożenia i odrobić straty. Jej kolejną rywalką będzie jednak Marketa Vondrouszova i wydaje się, że tym razem Białorusinka od samego początku musi grać dobrze, jeśli chce odegrać znaczącą rolę w tegorocznej edycji Australian Open.


Wyniki

Druga runda:

Clara Tauson (Dania) – Anett Kontaveit (Estonia, 6) 6:2, 6:4
Alize Cornet (Francja) – Garbine Muguruza (Hiszpania, 3) 6:3, 6:3
Aryna Sabałenka (Białoruś, 2) – Xinyu Wang (Chiny) 1:6, 6:4, 6:2