Australian Open. Nadal za burtą! Tsitsipas dokonał wielkiej rzeczy

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne / atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas przegrywał już 0:2 w setach z Rafaelem Nadalem, ale odrobił straty i wygrał nieprawdopodobny mecz 3:6, 2:6, 7:6(4), 6:4, 7:5! Dzięki temu to Grek został ostatnim półfinalistą Australian Open.

Fani tenisa liczyli na niesamowite widowisko. Po jednej stronie siatki oglądaliśmy Rafaela Nadala, czyli zawodnika, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. 20-krotny triumfator imprez wielkoszlemowych i zwycięzca Australian Open był delikatnym faworytem tego spotkania. Jego rywalem był Stefanos Tsitsipas. Rozstawiony z numerem „5” Grek rozwija się z roku na rok i według wielu opinii jest już w stanie poważnie włączyć się do walki o zdobycie tytułu wielkoszlemowego.

Obydwaj zawodnicy spotkali się do tej pory siedmiokrotnie, a Tsitsipas wygrał tylko raz. W Melbourne również rozegrali jedno spotkanie. Miało ono miejsce dwa lata temu w półfinale, aczkolwiek mecz nie przyniósł wielkich emocji. Nadal gładko wygrał 6:2, 6:4, 6:0. Dziś miało być jednak inaczej.

O dziwo dwa pierwsze sety wskazywały na powtórkę z 2019 roku. Nadal prowadził 2:0 w setach (6:3, 6:2) po 81 minutach. Hiszpan grał pewnie, świetnie serwował i nic nie zapowiadało zwrotu akcji. Jeśli w tamtym momencie ktoś powiedziałby, że Grek wygra 3:2, mógłby zostać uznany za niepoprawnego optymistę.

Tenis jednak zaskakuje. Trzecia partia była bardzo wyrównana. Grek zaczął grać zdecydowanie lepiej i mądrzej, lecz obydwaj łatwo wygrywali gemy serwisowe. Nadszedł czas na tie-break, w którym Hiszpan popełnił kilka niewytłumaczalnych błędów (m.in. przy smeczu trafił w aut). Tsitsipas skorzystał z okazji i wygrał tie-breaka 7-4. W czwartym secie nie zatrzymywał się i wciąż utrzymywał wysoki poziom swojej gry. W dziewiątym gemie udało mu się nawet po raz pierwszy przełamać Nadala. To był kluczowy moment tej odsłony spotkania, którą 22-latek z Aten wygrał 6:4.

Taki obrót spraw wymusił rozegranie decydującego, piątego seta. Tenisiści grali na niesamowitym poziomie. Kiedy tablica wyników pokazywała 5:5, przyszedł gem, który będzie długo wspominany. Rafael Nadal przegrał podanie do zera i jego rywal stanął przed szansą na zakończenie meczu. Gem serwisowy Tsitsipasa był bardzo trudny, musiał nawet bronić break-pointa. Świetne uderzenie z bekhendu zamknęło jednak widowisko, które Grek wygrał 3:6, 2:6, 7:6(4), 6:4, 7:5 i to on może się cieszyć z awansu do drugiego w karierze półfinału Australian Open.

– Nie mam słów, by opisać to, co właśnie wydarzyło się na korcie, mój tenis mówi sam za siebie. To niewiarygodne walczyć na tak wysokim poziomie. Zacząłem bardzo nerwowo. Nie wiem, co się stało po trzecim secie. Leciałem jak ptak i wszystko mi wychodziło – skomentował niewiarygodny występ Tsitsipas.

– Skupiłem się dziś na zachowaniu spokoju i opanowaniu nerwów. Nie udawało mi się to w niektórych meczach. Zachowywałem spokój w trudnych chwilach. Jestem naprawdę zadowolony z postawy, jaką pokazałem na korcie – dodał.

To drugi przypadek w historii, gdy Rafael Nadal wypuszcza z rąk prowadzenie 2:0 w setach. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce podczas US Open w 2015 roku. Wtedy w trzeciej rundzie jego pogromcą został Włoch Fabio Fognini.

Na Greka w półfinale czeka Daniił Miedwiediew. Rosjanin wyeliminował rodaka Andrieja Rublowa w trzech setach. Rozstawiony z numerem „4” tenisista z Moskwy jest w świetnej formie, więc jego nadchodzące starcie z Tsitsipasem zapowiada się pasjonująco. Drugą parę półfinałową utworzyli Novak Dżoković i Asłan Karacew.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 5) – Rafael Nadal (Hiszpania, 2) 3:6, 2:6, 7:6(4), 6:4, 7:5