Australian Open. Przepustka dla Dżokovicia. Niezaszczepiony Serb leci do Melbourne

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Novak Dżoković uciął toczące się od tygodni dyskusje na temat swojego występu w Australian Open. W mediach społecznościowych napisał, że otrzymał specjalną przepustkę i właśnie rusza do Australii. Cel jest jeden: dwudziesty pierwszy tytuł wielkoszlemowy. 

Lider rankingu ATP z miejsca stał się głównym faworytem do zwycięstwa w Australian Open. Nie może być inaczej, bowiem wygrał trzy ostatnie edycje tego turnieju, a w sumie triumfował w Melbourne aż dziewięć razy. Najważniejsza jest jednak inna liczba. Wszystkich elektryzuje wyścig z Rogerem Federerem i Rafaelem Nadalem. Każdy z tych wielkich tenisistów ma na swoim koncie po 20 wygranych turniejów wielkoszlemowych. Już za miesiąc na czoło w tej klasyfikacji może wysunąć się Serb lub Hiszpan. Szwajcar wciąż natomiast dochodzi do zdrowia po operacji kolana.

Skoro Dżoković zdecydował się na podróż do Australii, jego występ w Australian Open wydaje się już przesądzony. Trudno spodziewać się po organizatorach zmiany decyzji i odsunięcia od startu lidera rankingu ATP, gdy ten będzie już na miejscu. Decyzja zezwalająca na występ budzi jednak olbrzymie kontrowersje.

Jak przekazał na Twitterze dziennikarz Ben Rothenberg, według ATP zaszczepionych jest 95 ze stu najlepszych tenisistów świata. Przepustkę na pewno dostał Dżoković, a czy ktoś jeszcze? Tego nie wiadomo. Jak słusznie zauważa dziennikarz, gracze mieli różny stosunek do szczepień, jednak podeszli z poszanowaniem do obowiązujących w Australli przepisów i chcąc wystąpić w jednym z największych turniejów, przyjęli szczepionkę.

Dyrektorowi Australian Open, Craigowi Tileyowi, wytykane są już wypowiedzi, w których zarzekał się, że tylko zaszczepieni zawodnicy będą mogli wziąć udział w jego turnieju. Po raz kolejny w światowym tenisie można jednak zaobserwować podział na równych i równiejszych…