Australian Open: sensacyjna porażka Sereny Williams!

/ Tomasz Krasoń, źródło: wtatennis.com/australianopen.com/własne, foto: AFP

Pięciokrotna mistrzyni Australian Open, Serena Williams, odpadła z tegorocznej edycji turnieju już w czwartej rundzie. Faworyzowana Amerykanka nadspodziewanie łatwo przegrała z Jekatariną Makarową, zdobywając w całym spotkaniu zaledwie pięć gemów. Do ćwierćfinału awansowały natomiast Petra Kvitova i Maria Szarapowa, choć Rosjanka miała spore problemy z Sabine Lisicki.

Jekatarina Makarowa już przed meczem z Sereną Williams była uznawana za jedną z rewelacji turnieju. Wyeliminowała bowiem mistrzynię z Brisbane Kaię Kanepi oraz rozstawioną z „siódemką” Wierę Zwonariową. W starciu z 30-letnią Amerykanką nikt jednak nie dawał jej większych szans. Kortowa rzeczywistość zweryfikowała przypuszczenia i notowana na 56. miejscu w rankingu WTA Rosjanka wręcz rozgromiła wielką amerykańską gwiazdę.

Na korcie zetknęły się dwa przeciwieństwa. Niezwykle skoncentrowana i celująca kąśliwymi zagraniami po liniach Makarowa oraz całkowicie rozbita psychicznie i mająca problemy z poruszaniem Williams. – Popełniłam 37 błędów, to obrazuje historię tego meczu – przyznała Amerykanka. Dodała jednak, ze Makarowa zagrała bardzo dobrze i zasłużyła na zwycięstwo. I rzeczywiście tak było – leworęczne serwisy i forhendy Rosjanki raz za razem lądowały na liniach Williams tylko odprowadzała wzrokiem. Po wygraniu pierwszej partii 6:2 Makarowa zaliczyła słabszy początek drugiego seta. Jednak strata podania okazała się niegroźna w skutkach i szybko zniwelowała różnicę dzielącą ją od Amerykanki. Po 1 godzinie i 22 minutach gry Rosjanka triumfowała 6:2, 6:3.

Jestem zaskoczona, ponieważ ona jest świetną zawodniczką, zawsze ciężko się z nią gra. Ale czułam się naprawdę dobrze i byłam skoncentrowana – mówiła Makarowa. – Zagrałam swój tenis i pokonałam Serenę Williams. To naprawdę niezwykłe – przyznała Rosjanka.

Teraz na drodze Makarowej stanie inna wielka gwiazda, Maria Szarapowa. 24-letnia Rosjanka napotkała w czwartej rundzie pierwszą poważną przeszkodę. Zwłaszcza w pierwszym secie spotkania z Sabine Lisicki można było odnieść wrażenie, że była mistrzyni z Melbourne kompletnie nie radzi sobie z ofensywnym tenisem Niemki. Wprawdzie Masza rozpoczęła go od prowadzenia 3:0, ale kolejne sześć gemów trafiło na konto Lisicki. W drugiej setki Rosjanka odzyskała inicjatywę i triumfowała 6:2. Dla losów meczu kluczowy był początek trzeciej partii. Niemka o polskich korzeniach miała szanse na uzyskanie przełamania, ale w najtrudniejszych momentach Szarapowa broniła się serwisem. Gdy sama dostała okazję do wywalczenia breaka, nie zmarnowała jej i ostatecznie zwyciężyła 6:3.

Do ćwierćfinału awansowała również potencjalna liderka rankingu WTA, Petra Kvitova. Turniejowa „dwójka” pokonała 6:2, 7:6(2) Anę Ivanović. Leworęczna Czeszka mogła wygrać szybciej i łatwiej, ale serwując po zwycięstwo w meczu, dała się przełamać do zera. W tie breaku jednak naprawiła ten błąd, triumfowała 7-2 i awansowała do czwartego wielkoszlemowego ćwierćfinału  karierze.

Mam szczęście, że nie grałam trzeciego seta – mówiła Kvitova. – Cieszę się, że wygrałam drugiego seta, bo końcówka była naprawdę trudna.

W ćwierćfinale przed Kvitovą teoretycznie łatwiejsze zadanie. Jej rywalkę będzie bowiem nierozstawiona Sara Errani, dla której dotychczas najlepszym wielkoszlemowym rezultatem była trzecia runda. 24-letnia Włoszka nadspodziewanie łatwo pokonała zwyciężczynię turnieju w Auckland, Jie Zheng. Errani triumfowała 6:2, 6:1.

To dla nie niesamowite – mówiła Errani. – Myślę, że moja gra nie pasuje Jie Zheng. Gdy grałam wysokie piłki, ona musiała się cofać i to sprawiało jej problemy. Było również bardzo gorąco, ale akurat to utrudniało grę nam obu.
 


Wyniki

Czwarta runda singla:
Jekatarina Makarowa (Rosja) – Serena Williams (USA, 12) 6:2, 6:3
Maria Szarapowa (Rosja, 4) – Sabine Lisicki (Niemcy, 14) 3:6, 6:2, 6:3
Petra Kvitova (Czechy, 2) – Ana Ivanović (Serbia, 21) 6:2, 7:6(2)
Sara Errani (Włochy) – Jie Zheng (Chiny) 6:2, 6:1