Australian Open. Surowy protokół sanitarny w trakcie turnieju

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Srogie kary czekają na tych, którzy nie będą przestrzegać protokołu sanitarnego, jaki będzie obowiązywać w trakcie Australian Open. Przepisy dotyczą nie tylko zawodników, ale także członków ich sztabów.

Pierwszy turniej wielkoszlemowy w sezonie zazwyczaj odbywa się w styczniu. Jednak w tym roku w związku z pandemią COVID-19 i restrykcyjnymi przepisami, jakie na tę okoliczność obowiązują w Australii, imprezę przesunięto na początek lutego.

Na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem rywalizacji organizatorzy przedstawili zasady, na jakich będą funkcjonować uczestnicy turnieju w Melbourne. Po zakończeniu imprez w Delray Beach, Antaly i Abu Dabi samolotami czarterowymi tenisiści udadzą się na Antypody. Tam przejdą dwutygodniową kwarantanne. Przez ten okres będą mogli trenować przez określoną liczbę godzin w ciągu dnia z wcześniej zadeklarowanymi sparingpartnerami.

Najlepsze tenisistki i tenisiści odpowiadają nie tylko za siebie, ale też za członków swojego sztabu. Za złamanie przepisów 14-dniowej kwarantanny w najlepszym razie grozi kara do 20 tysięcy dolarów australijskich. Inną „dolegliwością” na jaką mogą się narazić niezdyscyplinowani sportowcy to przepadek nagród z turniejów rozgrywanych w Australii, przedłużenie kwarantanny, areszt lub deportacja.

– Każdy turniej Wielkiego Szlema ma swoje reguły. My będziemy szczególnie pilnować przestrzegania wprowadzonych zasad. W związku z tym jeżeli dla kogoś problemem będzie dostosowanie się do przepisów to najlepszym rozwiązaniem jest w tym przypadku rezygnacja z udziału w turnieju – powiedział Craig Tiley, szef Tennis Australia.

Tenisiści w różny sposób reagują na przedstawione przez organizatorów zapisy. Z występu w turnieju zrezygnował Roger Federer. Powodem jest obowiązkowa kwarantanna. Możliwość opuszczania pokoju dotyczy wyłącznie zawodników, a nie ich rodzin. W związku z tym żona 20-krotnego mistrza Wielkiego Szlema wraz z dziećmi nie mogliby opuścić hotelowego pokoju przez 14 dni. Jak z rzeczywistością ukształtowaną przez przepisy stworzone przez władze Australii poradzą sobie inni tenisiści, dopiero się przekonamy.