Australian Open. Wielki powrót Wawrinki. Miedwiediew za burtą!

/ Dominika Opala , źródło: www.atptour.com /własne, foto: AFP

Stan Wawrinka sprawił, jak do tej pory, największą niespodziankę w drabince mężczyzn. Szwajcar wyrzucił z turnieju Daniiła Miedwiediewa, pokonując go w pięciu setach. Do ćwierćfinału awansował także Dominic Thiem, który nie miał najmniejszych problemów z Gaelem Monfilsem.

Stan Wawrinka przegrał dwa poprzednie starcia wielkoszlemowe z Daniiłem Miedwiediewem, ale w poniedziałek Szwajcar znalazł sposób na Rosjanina i zrewanżował się mu, mimo że przegrywał 1:2 w setach.

Pierwsza partia nadspodziewanie gładko powędrowała na konto tenisisty z Lozanny. Imponował on skutecznością i niezwykle ofensywnie zachowywał się w wymianach. Wawrinka przełamał rywala w czwartym i ósmym gemie, obejmując prowadzenie w meczu.

W drugim i trzecim secie sytuacja wróciła „do normy”. Miedwiediew więcej trafiał serwisem i częściej przejmował inicjatywę w wymianach. Z kolei Szwajcar stracił nieco energii, popełniał więcej błędów i walczył z samym sobą – Straciłem nieco pewności siebie w drugim i trzecim secie, ale znajduję rozwiązania i pozostaję pozytywny – skomentował „Stan The Man”. W obu tych setach moskwianin przełamał rywala łącznie trzy razy i po prawie dwóch godzinach wyszedł na prowadzenie w meczu.

Wydawało się, że Miedwiediew pójdzie za ciosem i dokończy dzieła, ale okazało się, że największe emocje miały dopiero nadejść. W czwartym secie nie doszło do żadnego przełamania i o losach partii zadecydował tie-break. Był to moment przełomowy w pojedynku. Wawrinka koncertowo rozegrał tę rozgrywkę, od początku przejmując inicjatywę. Mistrz tego turnieju z 2014 roku wyszedł na prowadzenie 3:0 i nie oddał tej przewagi do końca. W efekcie doprowadził do piątego seta.

Podbudowany takim obrotem spraw trzykrotny mistrz wielkoszlemowy poszedł za ciosem i już w pierwszym gemie odebrał rywalowi serwis. Miedwiediew był zaskoczony taką zmianą u Wawrinki i to on zaczął popełniać więcej błędów. Szwajcar nie zwalniał tempa, bronił break pointy i zdeterminowany zmierzał po zwycięstwo. W siódmym gemie dołożył jeszcze jedno przełamanie i zakończył marzenia Rosjanina o awansie do ćwierćfinału.

Wawrinka z kolei zagra w 18. ćwierćfinale wielkoszlemowym w karierze. Zmierzy się w nim z lepszym z pary Alexander Zverev – Andriej Rublow.

Koncertowa gra Thiema

Od momentu kiedy Dominic Thiem odrobił straty z 1:2 w setach w meczu drugiej rundy z Alexem Boltem, zyskał dużo pewności siebie i z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Wygrał osiem z ostatnich dziewięciu setów i pierwszy raz w karierze zameldował się w ćwierćfinale Australian Open.

Zadania nie utrudnił mu w poniedziałek Gael Monfils. Wydawało się, że Francuz stawi większy opór z uwagi, że szedł przez turniej, jak burza, tracąc po drodze tylko seta. Austriak jednak nie pozwolił rywalowi na rozwinięcie skrzydeł i znajdował odpowiedź na każde zagranie paryżanina. Monfils posyłał zdecydowanie za krótkie piłki, które kończyły się atakami Thiema. Kiedy tenisista rozstawiony z „10” próbował wywrzeć większą presję, najczęściej popełniał błędy i w efekcie nie był w stanie odepchnąć przeciwnika za linię końcową.

Thiem z kolei dominował w każdym elemencie i czuł się swobodnie na korcie. W całym meczu nie musiał bronić ani jednego break pointa, sam natomiast czterokrotnie przełamał rywala. Tym samym po niecałych dwóch godzinach Thiem mógł świętować awans do ćwierćfinału, w którym zmierzy się ze zwycięzcą starcia Rafael Nadal – Nick Kyrgios.


Wyniki

Czwarta runda singla:

Stan Wawrinka (Szwajcaria, 15) – Daniił Miedwiediew (Rosja, 4) 6:2, 2:6, 4:6, 7:6 (2), 6:2

Dominic Thiem (Austria, 5) – Gael Monfils (Francja, 10) 6:2, 6:4, 6:4