Belgrad. Wielki tenis powrócił do rodzinnego miasta Dźokovicia

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Gdy Novak Dźoković grał w turnieju w Belgradzie dziesięć lat temu, miał na koncie dwa tytuły wielkoszlemowe. Lider rankingu ATP pokonał w środę Soonwoo Kwona i nie krył radości z powrotu imprezy tej rangi do stolicy Serbii.

Zwycięzca osiemnastu turniejów wielkoszlemowych rozpoczął sezon na kortach ziemnych poniżej oczekiwań i pożegnał się z Rolex Monte-Carlo Masters w trzeciej rundzie. Fani Serba mogli jednak odetchnąć, gdy w środę stracił tylko cztery gemy w starciu z Soonwoo Kwonem.

Dźoković przełamał podanie Koreańczyka pięciokrotnie i po 68 minutach zameldował się w ćwierćfinale Serbia Open. – Myślę, że grałem bardzo dobrze od samego początku, z wyjątkiem jednego gema serwisowego, którego przegrałem przy stanie 5:2 w drugim secie. Uważam, że był to prawie doskonały występ – stwierdził lider klasyfikacji. – Poruszałem się dobrze, zmieniałem rytm uderzeń, solidnie serwowałem i czułem się wspaniale – dodał.

Przed rozpoczęciem rywalizacji Serb nie krył zadowolenia z możliwości grania w rodzinnym mieście. – Czuję dużo emocji, gdy gram w domu i reprezentuję swój kraj. Ten turniej był rozgrywany w latach 2009 – 2012 i wygrałem dwie z czterech edycji. Pamiętam te chwile bardzo wyraźnie. Występowanie przed rodziną i przyjaciółmi to uczucie, którego nie doświadczam często. Mieć taki rodzaj wsparcia to coś wyjątkowego – przyznał.

W ćwierćfinale Dźoković zmierzy się z rodakiem, Miomirem Kecmanoviciem. Wśród ośmiu rozstawionych graczy na starcie imprezy znalazło się aż pięciu reprezentantów gospodarzy. – Cieszy mnie to, że drabinka jest wypełniona serbskimi zawodnikami. Jestem pewien, że będzie kilka ciekawych starć między nami w tym tygodniu – skwitował.


Wyniki

Druga runda singla

Novak Dźoković (Serbia, 1) – Soonwoo Kwon (Korea Południowa) 6:1, 6:3