Berrettini pisze historię, Zverev za burtą!

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Matteo Berrettini jest drugim Włochem w historii, który awansował do ćwierćfinału US Open. 23-latek z Rzymu pokonał Andrieja Rublowa w trzech setach. W poniedziałek z turniejem pożegnał się też Alexander Zverev.

Matteo Berrettini rozgrywa najlepszy, jak do tej pory, sezon w karierze. W czerwcu Włoch zdobył tytuł w Stuttgarcie i osiągnął życiowy ranking – 20. miejsce. Potem dotarł do czwartej rundy Wimbledonu, co było jego najlepszym rezultatem wielkoszlemowym. W poniedziałek Rzymianin poprawił ten wynik i awansował do pierwszego ćwierćfinału Wielkiego Szlema w karierze. Dodatkowo jest drugim Włochem w historii, który zagra w 1/4 finału w US Open. Ostatnim był Corrado Barazzutti w 1977 roku.

W czwartej rundzie Berrettini okazał się lepszy od Andrieja Rublowa, który prezentował wysoką formę na kortach twardych w tym roku. Rosjanin pokonał w Cincinnati Rogera Federera, natomiast w Nowym Jorku odprawił już wcześniej m.in. Stefanosa Tsitsipasa i Nicka Kyrgiosa. Nic więc dziwnego, że to moskwianin był faworytem tego starcia.

Berrettini zaskoczył jednak Rublowa skutecznością i ofensywnym nastawieniem. Od pierwszej piłki starał się on przejąć kontrolę nad spotkaniem. Tym samym w partii otwarcia Rosjanin wygrał tylko gema. Druga odsłona była bardziej wyrównana. Młodszy z tenisistów próbował przyspieszać grę, jednak na Berrettinim nie robiło to wrażenia. Zdecydowanym atutem Włocha był serwis i to on dawał mu przewagę. Jedno przełamanie na początku partii wystarczyło, by Włoch objął prowadzenie 2:0 w setach.

Trzecia odsłona dostarczyła najwięcej emocji. Obaj zawodnicy prezentowali wysoki poziom gry, a akcje obfitowały w kombinacyjne uderzenia. Rzymianin przełamał w jedenastym gemie, ale nie dokończył dzieła przy własnym podaniu i losy seta rozstrzygnął tie-break. Rublow walczył do ostatniej piłki, ale finalnie nie udało mu się zatrzymać Włocha. Berrettini powalczy o najlepszą „czwórkę” z lepszym z pary Gael Monfils – Pablo Andujar.

Z kolei małą niespodziankę sprawił Diego Schwartzman. Argentyńczyk wyeliminował Alexandra Zvereva w czterech setach. 27-latek z Buenos Aires rozpoczął mecz od przełamania rywala, ale potem sytuacja nie układała się po jego myśli. Tenisista z Hamburga dominował w każdym elemencie gry i zapisał partię otwarcia na swoje konto.

Niemiec nie był jednak w stanie utrzymać przewagi do końca. Schwartzman prezentował się coraz lepiej i to on czuł się pewniej na korcie. Najpierw wyrównał stan meczu, a potem po ponad godzinie walki wygrał trzecią odsłonę. To podłamało Zvereva i w efekcie Argentyńczyk wyszedł w czwartym secie na prowadzenie 4:0. Niemiec zerwał się do walki, ale nie zdołał odrobić wszystkich strat. Ostatecznie po ponad trzech godzinach gry Schwartzman awansował do trzeciego wielkoszlemowego ćwierćfinału w karierze. O półfinał powalczy z Rafaelem Nadalem albo z Marinem Cziliciem.


Wyniki

Czwarta runda singla:

Diego Schwartzman (Argentyna, 20) – Alexander Zverev (Niemcy, 6) 3:6, 6:2, 6:4, 6:3

Matteo Berrettini (Włochy, 24) – Andriej Rublow (Rosja) 6:1, 6:4, 7:6 (6)