Berrettini zostanie zapamiętany…

/ Michał Krogulec , źródło: własne, foto: AFP

Adriano Panatta, Corrado Barazzutti i Fabio Fognini. To trójka Włochów, która dostąpiła zaszczytu osiągnięcia pierwszej „dziesiątki” światowego rankingu. Jednak od ostatniego notowania mamy już czterech reprezentantów Włoch z tego typu sukcesem.

Zaktualizowany ranking ATP przyniósł nieco przetasowań. Najważniejsza zmiana zaszła w TOP 10, bowiem wypadł z niej Kei Nishikori a wskoczył na 9. miejsce Matteo Berrettini. Zaszczyt dla niego tym większy, że zostanie zapamiętany jako czwarty Włoch, który awansował do „dziesiątki” rankingu. Przed nimi tylko Adriano Panatta, Corrado Barazzutti i Fabio Fognini osiągali pierwszą „dziesiątkę”.

Panatta zajmował w sierpniu 1976 roku nawet czwartą pozycję, a Barazzutti dwa lata później siódmą. Na ten moment Fognini i Berrettini mogą pochwalić się dziewiątym miejscem.

Wszystko wskazuje na to, że po szybkim odpadnięciu Karena Chaczanowa w trwającym Rolex Paris Masters, Matteo Berrettini skorzysta i przesunie się się jeszcze wyżej. W zeszłym tygodniu Włoch dotarł do półfinału Erste Bank Open, a teraz walczy o prawo startu w ATP Finals w Londynie.