Bertens i Bencic walczą o przepustkę

/ Dominika Opala , źródło: wtatennis.com /własne, foto: AFP

Elina Switolina jest siódmą zawodniczką, która zapewniła sobie miejsce w Shiseido WTA Finals rozgrywanych w Shenzhen. Tym samym Ukrainka będzie broniła tytułu zdobytego w Singapurze. O przepustkę cały czas muszą walczyć Kiki Bertens i Belinda Bencic.

Finały WTA pierwszy raz zostaną rozegrane w Shenzhen. Udział w turnieju kończącym sezon zapewniły już sobie Ashleigh Barty, Karolina Pliszkova, Simona Halep, Bianca Andreescu, Naomi Osaka, Petra Kvitova, a dziś dołączyła do nich Elina Switolina. Ukrainka przed rokiem okazała się najlepsza w Singapurze i zdobyła największy tytuł w karierze.

Cały czas pozostaje jedno wolne miejsce w najlepszej „ósemce” sezonu. Aktualnie 8. pozycję w rankingu WTA Race zajmuje Serena Williams, jednak Amerykanka ogłosiła, że nie zagra w żadnym turnieju do końca sezonu, więc mało prawdopodobne, by zdecydowała się na udział w WTA Finals, nawet jeśliby się zakwalifikowała.

Walka o ostatnią przepustkę toczyć się więc będzie pomiędzy Kiki Bertens a Belindą Bencic. Obie tenisistki znajdują się w drabince głównej w Moskwie. Szwajcarka poprosiła organizatorów o „dziką kartę” i początkowo otrzymała ją do eliminacji. Ostatecznie znalazła się w turnieju głównym Kremlin Cup i została rozstawiona z numerem 3. Holenderka z kolei wystąpi jako numer 2. Zawodniczki mogą się spotkać w półfinale, a więc jeśli dojdzie do takiego pojedynku, to jego zwyciężczyni zakwalifikuje się do WTA Finals. Obecnie Bertens ma 165 punktów przewagi nad Bencic.

Jeśli żadna z tych tenisistek nie dotrze do finału w Moskwie, wtedy do Turnieju Mistrzyń zakwalifikuje się Serena Williams.