Billie Jean King Cup.Porażka obrończyń tytułu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.billiejeankingcup.com, foto: AFP

Przegrana reprezentacji Francji w meczu przeciwko Kanadzie to największa niespodzianka pierwszego dnia rywalizacji turnieju finałowego Billie Jean King Cup 2021, który w poniedziałek rozpoczął się w Pradze. Zwycięstwo ku radości miejscowych kibiców odniosły również tenisistki Czech.

Po dwóch latach przerwy rozegrano finał drużynowej rywalizacji pań w tenisie. W międzyczasie rozgrywki zmieniły nazwę z Pucharu Federacji na Billie Jean King Cup. Pierwotnie finał miał zostać rozegrany w 2020 roku w Budapeszcie. Jednak ze względu na pandemię COVID-19 imprezę odwołano, a gospodarze zrezygnowali z organizacji. W związku z tym turniej został przeniesiony do praskiej O2 Areny.

Pierwszego dnia rywalizacji do gry weszły obrończynie tytułu. Rywalkami Francuzek była drużyna Kanady. Tenisistki z Kraju Klonowego Liścia przybyły do Pragi bez dwóch swoich najlepszych obecnie tenisistek – Bianci Andreescu i Leylah Fernandez. Mimo to zdołały uporać się z zawodniczkami z Francji. Już w pierwszym meczu sklasyfikowana na 353 pozycji Francoise Abanda pokonała w trzech setach notowaną o niemal 250 pozycji wyżej Fionę Ferro. Do wyrównania doprowadziła liderka „Trójkolorowych”, Alize Cornet, która uporała się z Rebecą Marrino. Decydujący punkt zdobyły dla swojej drużyny Gabriela Dabrowski i Rebecca Marino. W pierwszej partii Kanadyjki uzyskały „breaka” na 3:1, a w drugiej odsłonie Francuzki prowadziły już 5:2, ale pozwoliły doprowadzić do wyrównania. W tie-breaku miały jeszcze szanse na wyrównanie meczu, ale to ostatecznie Kanadyjki sięgnęły po zwycięstwo.

Pełnym emocji był mecz między reprezentantkami Czech i Niemiec. W pierwszym pojedynku między Markety Vondrousovej i Andrei Petkovic górą była finalistka Roland Garros 2019. Tenisistka naszych południowych sąsiadów oddała rywalce tylko cztery gemy. Jako drugie na kort wyszły dwie mistrzynie wielkoszlemowe – Barbora Krejcikova i Angelique Kerber. Było to pierwsze spotkanie obu tenisistek. Premierowa partia rozpoczęła się od prowadzenia 3:0 podwójnej mistrzyni Roland Garros 2021. Jednak rywalka zdołała doprowadzić do tie-breaka i dopiero ten rozstrzygnął losy odsłony otwarcia. Wygrała ją Krejcikova, która w dziesiątym i dwunastym gemie musiała bronić piłek setowych.

Decydujący punkt dla Czeszek został zdobyty po meczu deblowym. W pierwszej jego partii Lucie Hradecka i Katerina Siniakova uzyskały przewagę przełamania na 4:3. W drugiej partii co prawda dogoniły wynik ze stanu 1:4. Jednak w tie-breaku to rywalki doprowadziły do decydującej partii. W niej reprezentantki gospodarzy prowadziły już 8-4, ale rywalki zbliżyły się do stanu 7-8. Ostatecznie za drugą piłką meczową gospodynie przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę.


Wyniki

Grupa A

Francja – Kanada 1:2

Fiona Ferro – Francoise Abanda 6:4, 4:6, 4:6

Alize Cornet – Rebecca Marino 6:4, 7:6(5)

Clara Burel/Alize Cornet – Gabriela Dabrowski/Rebecca Marino 3:6, 6:7(6)

Grupa B

Białoruś – Belgia 1:2

Iryna Szymanowicz – Greet Minnen 2:6, 2:6

Aliaksandra Sasnowicz – Elise Mertens 2:6, 6:4, 2:6

Wiera Łapko/Aliaksandra Sasnowicz – Kirsten Flipkens/Elise Mertens 6:4, 6:3

Grupa C

Hiszpania – Słowacja 2:1

Carla Suarez – Wiktoria Kuzmowa 2:6, 6:3, 3:6

Sara Sorribes – Anna Karolina Schmiedlowa 6:3, 3:6, 6:2

Sara Sorribes/Carla Suarez – Wiktoria Kuzmova/Tereza Mihalikova 4:6, 6:2, 10-7

Grupa D

Czechy – Niemcy 2:1

Marketa Vondrousova – Andrea Petkovic 6:1, 6:3

Barbora Krejcikova – Angelique Kerber 7:6(5), 0:6, 4:6

Lucie Hradecka/Katerina Siniakova – Anna-Lena Friedsam/Jule Niemeier 6:4, 6:7(2), 10-8