BJK Cup. Garść informacji o rywalkach Polek
Już dziś Polska zmierzy się w Gorzowie z reprezentacją Nowej Zelandii w ramach play-offów Billie Jean King Cup. Prezentujemy przygotowane przez Ambasadę Nowej Zelandii informacje o naszych piątkowych przeciwniczkach.
Nowa Zelandia wystąpi w składzie: Erin Routliffe, Vivian Young, Elyse Tse, Jade Otway.
Erin Routliffe jest dwukrotną mistrzynią US Open w grze podwójnej (2023, 2025) i ma na koncie 12 tytułów WTA w deblu. W 2024 roku osiągnęła pierwsze miejsce w rankingu deblowym na świecie, docierając do finału Wimbledonu. Erin i jej kanadyjska partnerka Gabriela Dabrowski wygrały turniej WTA Tour Finals w 2024 roku.
Erin zanim została zawodową tenisistką, robiła karierę uniwersytecką NCAA (grając na Uniwersytecie Alabamy).
Play-offy będą dużym krokiem dla młodych zawodniczek z Nowej Zelandii że względu na zdobycie cennego doświadczenia.
Od 2020 roku Tennis New Zealand opracował lokalny harmonogram turniejów dla aspirujących profesjonalnych graczy i obecnie oferuje 6 turniejów zawodowych na poziomie podstawowym (3 dla kobiet i 3 dla mężczyzn). Nazywane są one turniejami ITF World Tennis Tour. Wydarzenia te pomagają w rozpoczęciu profesjonalnej kariery i stanowią pomost między juniorkami, a głównymi turniejami WTA i ATP, takimi jak coroczny turniej ASB Classic – WTA 250 / ATP 250 – odbywający się w Auckland przed Australian Open.
Rozmowa z Erin Routliffe:
Jak się czujesz, wiedząc, że Nowa Zelandia po raz pierwszy od 30 lat awansowała do fazy play-off Pucharu BJK?
– Jestem wniebowzięta i niezmiernie wdzięczna za tę szansę! 30 lat to długi czas, a powrót do tej grupy jest niezwykle ekscytujący. To pokazuje ciężką pracę wielu zawodniczek, trenerów i członków zespołu na przestrzeni lat i to, jak bardzo się opłaciła.
Jak postrzegasz swoją rolę lidera, mentora absolwentów uczelni, którzy, tak jak Ty, chcą przejść z WTT Tour do Main Tour?
– Mam nadzieję, że będę mógła wnieść swoje doświadczenie do zespołu i pomóc im w każdy możliwy sposób. Ponieważ grałam w college’u i ukończyłam studia, potem w ITF i WTT, a teraz gram na najwyższym poziomie, mam nadzieję, że zobaczą, że wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że będę dla nich bezpieczną przestrzenią, w której będą mogli zwrócić się do mnie z wszelkimi pytaniami lub poradami, nie tylko podczas BJKC, ale oczywiście również przez cały rok!
Co sądzisz o możliwości kształcenia się w college’u dla nowozelandzkich tenisistów oraz turniejach World Tennis Tour w Nowej Zelandii, które mają pomóc w przejściu do profesjonalnego tenisa?
– Myślę, że to naprawdę pomaga w rozwoju dyscypliny i umożliwia naszym tenisistom rywalizację z zawodowcami z innych krajów. Myślę, że dla mnie, jako osoby pochodzącej z małego kraju, który jest dość daleko od reszty świata, jedną z najtrudniejszych rzeczy jest brak możliwości trenowania i rywalizacji z najlepszymi tenisistkami na świecie. Mam więc nadzieję, że dodanie turniejów w Nowej Zelandii pomoże Nowozelandczykom grać na arenie międzynarodowej i zdobyć trochę doświadczenia.
Czy grałaś już wcześniej z polską partnerką deblową (Alicją Rosolską), czy masz duże doświadczenie w grze w Polsce lub wiesz dużo o drużynie przeciwnej?
– Uwielbiam Polskę! Nie grałam tu w żadnym turnieju, ale kilka lat temu grając z Rosolską, pojechałam do Warszawy, żeby potrenować przed Roland Garros. Świetnie się bawiłam, wszyscy byli bardzo mili i gościnni, no i oczywiście było pyszne jedzenie! Znam Igę z drużyny przeciwnej, a resztę będę musiała poznać, bo nie znam ich zbyt dobrze.


