BJKC. Polska z „dziką kartą” do turnieju finałowego

/ Anna Niemiec , źródło: materiały PZT/własne, foto: AFP

Reprezentacja Biało-Czerwonych wystąpi w turnieju finałowym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 5-12 listopada w Sewilli. Polska drużyna otrzymała „dziką kartę” od Międzynarodowej Federacji Tenisa.

W połowie kwietnia podopieczne Dawida Celta przegrały na wyjeździe z Kazachstanem 1:3. Gospodynie mogły liczyć na pomoc siódmej rakiety świata, Jeleny Rybakina, a nasza drużyna wystąpiła osłabiona brakiem Igi Świątek i Magdy Linette. Po przegranej z Kazachstanem Polski Związek Tenisowy od razu wystąpił do ITF o przyznanie polskiej drużynie „dzikiej karty”. – Konieczne było szybkie podjęcie odpowiednich kroków. Zanim wysłaliśmy list w tej sprawie do Prezydenta Międzynarodowej Federacji Tenisowej Davida Haggerty’ego, konsultowaliśmy część jego treści z teamem Igi Świątek – wyjaśnił prezes PZT Dariusz Łukaszewski. – Dlatego wierzymy, że w Sewilli wystąpimy w najmocniejszym składzie: z Igą, Magdą Linette, Magdaleną Fręch i Alicją Rosolską. Liczymy też, że nasza drużyna powalczy o trofeum. Bardzo się cieszymy z tego wyróżnienia dla naszej drużyny, bo to dowód uznania dla rosnącej siły kobiecego tenisa w Polsce.

Pewne gry BJKC Finals 2023 były broniące trofeum Szwajcarki oraz ich finałowe Australijki. Dziewięć kolejnych ekip wyłoniły kwietniowe mecze kwalifikacyjne, w których zwycięstwa odniosły: Czechy, USA, Francja, Włochy, Kanada, Niemcy, Słowenia, Kazachstan i Hiszpania, której ITF powierzył organizację turnieju. W tej sytuacji ostatnie wolne miejsce w imprezie obsadzone zostało na podstawie „dzikiej karcie”. W pierwszej fazie finałowego turnieju drużyny będą rywalizować podzielone na cztery grupy, po trzy zespoły, więc każdy rozegra dwa mecze. Zwyciężczynie grup awansują do półfinałów. Losowanie odbędzie się w środę 24 maja w Londynie.