BNL d’Italia poza Rzymem czy pod dachem?

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Madrid Open i rozgrywany w Rzymie Internazionali d’Italia to dwa najważniejsze turnieje poprzedzające Roland Garros. Kilka dni temu szef imprezy rozgrywanej w stolicy Hiszpanii mówił o możliwej zmianie terminu hiszpańskiego tysięcznika. Teraz o alternatywach rozegrania turnieju goszczonego przez Foro Italico opowiedział Angeli Binaghi.

Z powodu pandemii koronawirusa i zawieszenia rozgrywek co najmniej do 13 lipca wiele imprez tenisowych zostało odwołanych. Inne z kolei szukają wolnych terminów, aby ugościć najlepszych tenisistów świata. Turniej rozgrywany w Caja Magica miałby się odbyć w dniach 13-20 września, czyli w tygodniu przedzielającym w tym sezonie dwie imprezy wielkoszlemowe. Inną opcje rozważają włodarze włoskiego turnieju.

– Tenis ma to szczęście, że jest sportem bezkontaktowym i może być rozgrywany w warunkach halowych. Po rozwiązaniu problemów będzie można zmienić kalendarz. Naszym celem jest zorganizowanie turnieju we wrześniu lub w październiku, przed albo po Rolandzie Garrosie. Oczywiście, chcielibyśmy zagrać w Rzymie, ale jesteśmy gotowi zorganizować zawody w dowolnym mieście na jakiejkolwiek nawierzchni – skomentował na łamach portalu ubitennis.net możliwość organizacji tegorocznych zmagań podczas Internazionali d’Italia szef Włoskiej Federacji Tenisa (FIGC).

Jak przyznał Binaghi, niewykluczona jest opcja rywalizacji pod dachem. – Jesteśmy otwarci na zorganizowanie turnieju w hali. Jeśli przenieślibyśmy go do innego miasta, to nie byłby pierwszy taki przypadek. W 1961 roku Nicolo Pietrangeli wygrał Internazionali BNL d’Italia w Turynie – przypomniał historię turnieju szef federacji z Półwyspu Apenińskiego.

Kilka dni temu podobny scenariusz, z rozegraniem na jesieni madrycko-rzymskich tysięczników nakreślił w rozmowie z dziennikarzami szef ATP.