Bratysława. Majchrzak bez straty seta awansował do 1/8 finału

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Dla Kamila Majchrzaka challenger w Bratysławie jest ostatnim turniejem w 2019 roku. Polak rozgrywa najlepszy sezon w karierze, wiec warto byłoby go zakończyć z przytupem. Zaczęło się dobrze, od zwycięstwa 7:6(4), 6:0 nad Ukraińcem Ilią Marczeko.

Nasz reprezentant został rozstawiony w stolicy Słowacji z numerem cztery, dzięki czemu w pierwszej rundzie miał wolny los. Rywalizację rozpoczął od drugiej rundy i pojedynku z doświadczonym Ilią Marczeko. Przed trzema laty Ukrainiec potrafił wspiąć się na 49. miejsce w rankingu ATP. W turniejach głównego cyklu wygrał 61 spotkań.

Majchrzak takimi liczbami nie może się jeszcze pochwalić, ale w bezpośrednim starciu okazał się lepszy. O losach pierwszego seta zadecydował tie-break, mimo że wcześniej Polak prowadził 5:2. Na szczęście pogoń przeciwnika nie okazała się do końca skuteczna. Druga odsłona rywalizacji to już dominacja naszego reprezentanta. 21 minut wystarczyło, by pozbawić Ukraińca złudzeń. Majchrzak wygrał 7:6(4), 6:0 i awansował do 1/8 finału.

Kolejnym rywalem 23-letniego piotrkowianina będzie Czecz Zdenek Kolar lub rozstawiony z numerem ,,15″ Włoch Gianluca Mager.


Wyniki

Mecz drugiej rundy:

Kamil Majchrzak (Polska, 4) – Ilia Marczenko (Ukraina) 7:6(4), 6:0