Carreno Busta przypomniał sobie smak zwycięstwa. Pierwszy tytuł od ponad dwóch lat

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Pablo Carreno Busta został triumfatorem czwartej edycji imprezy ATP w Chengdu. Hiszpan, który na triumf w zawodach tej rangi czekał od maja 2017 roku, pokonał w finale 6:7(5), 6:4, 7:6(3) bardzo dobrze serwującego Aleksandra Bublika. Choć przełamał go tylko raz, wystarczyło to do zwycięstwa.

Kibice w Chengdu po raz drugi z rzędu byli świadkami niezwykle wyrównanego finału, zakończonego w tie-breaku decydującego seta. Przed rokiem, w takich okolicznościach zwyciężał Bernard Tomic. Tym razem krnąbrny Australijczyk przepadł już w eliminacjach, a jego miejsce na tronie zajął stonowany Pablo Carreno Busta. Opanowanie 28-letniego zawodnika z Gijon zaprocentowało w decydujących fragmentach trzeciej partii, kiedy Aleksander Bublik był tylko dwie piłki od zwycięstwa.

To nie był jednak jedyny moment, kiedy to 22-letni reprezentant Kazachstanu był bliższy  wygrania całego turnieju. Bublik prowadził nawet 1-0 w setach, po tym jak rozstrzygnął na swoją korzyść pierwszego w meczu tie-breaka. Jego największą bronią był serwis. Już w drodze do finału posłał blisko 100 asów, a w najważniejszym meczu kontynuował popisy. Długo pozostawał nieuchwytny przy własnym podaniu, ale przy stanie 3:3 w drugim secie coś się zacięło. Bublik nie tylko nie zaserwował ani jednego asa, ale był też nieskuteczny przy siatce. W efekcie doszło do pierwszego i – jak się później okazało – jedynego przełamania w meczu. Carreno Busta utrzymał przewagę i drugą odsłonę rywalizacji wygrał 6:4.

Trzecią partię zwieńczył kolejny w meczu tie-break, ale wcześniej, przy stanie 6:5 dwie piłki od zwycięstwa był Bublik. Carreno Buście nie zadrżała jednak ręka, a wręcz przeciwnie – wyjątkowo pewnie prowadziła rakietę. Hiszpan wygrywając sześć punktów z rzędu, doprowadził do tie-breaka i zdołał w nim wypracować sobie sporą zaliczkę. Bublik próbował różnych sztuczek i urozmaicał grę, ale na głodnego sukcesu rywala to było za mało.

Carreno Busta wykorzystał drugą piłkę meczową i z radości padł na kolana. Wygrał pierwszy turniej od maja 2017 roku. Kolejny powód do radości będzie miał w poniedziałek, kiedy spojrzy w ranking ATP. Awansuje w nim bowiem z 63. na 39. miejsce. Na 57. pozycji znajdzie się natomiast Aleksander Bublik, który tym samym zostanie pierwszą rakietą Kazachstanu.


Wyniki

Finał:

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Aleksander Bublik (Kazachstan) 6:7(5), 6:4, 7:6(3)