Charleston. Linette przerywa złą passę po niesamowitym meczu!

/ Jakub Ślotała , źródło: własne, foto: AFP

Jedna od lat żmudnie buduje swoją pozycję w czołowej setce, druga, w nastoletnim wieku, szturmem wdarła się na tenisowe salony. Po niesamowitym dreszczowcu, Magda Linette wygrała z Laylah Fernandez w drugiej rundzie turnieju WTA 500 w Charleston.

Przed pojedynkiem w Charleston, zawodniczki miały okazję zmierzyć się ze sobą tylko raz. W 2020 roku 17-letnia wówczas Kanadyjka pokonała Polkę w 3-setowym pojedynku pierwszej rundy French Open. Przed czwartkowym spotkaniem, perspektywa każdej z zawodniczek znacząco się różniły. Fernandez na początku marca wróciła po kontuzji i od tego czasu wygrała turniej w Monterrey oraz dotarła do 1/8 w Indian Wells. Polka z kolei od sierpnia 2021 (Cleveland) nie mogła wygrać dwóch spotkań z rzędu w głównej drabince turniejowej cyklu WTA.

Mecz rozpoczął się w towarzystwie niespokojnej pogody. Wietrzne warunki gorzej zniosła Magda, która w swoim drugim gemie serwisowym popełniła dwa podwójne błędy. Kanadyjka dorzuciła od siebie jednego winnera i miała trzy szanse na przełamanie. Druga z nich została wykorzystana i to wystarczyło do wygrania pierwszej partii 6:3. Ze względu na ulewny deszcz, gra została przerwana przed ostatnim gemem serwisowym Fernandez, która wróciła po dwugodzinnej przerwie dopełnić formalności.

Drugi set rozpoczął się od stabilizacji pogody, a zarazem gry zawodniczek. Przez pierwsze siedem gemów obserwowaliśmy solidną postawę serwujących, które nie dały rywalce żadnych szans na przełamanie. Przełom nastąpił w ósmym gemie. Nieoczekiwanie, poziom gry Fernandez uległ pogorszeniu. Pojawił się podwójny błąd serwisowy, niewymuszone błędy, a bardzo solidna w tym secie Polka tylko na to czekała. Wykorzystała szansę na przełamanie i nie oddała prowadzenia w secie, koniec końców wygrywając 6:3.

Trzecia partia to kompletne szaleństwo i kwintesencja sportowej rywalizacji. Pierwsze dwa gemy zdominowane zostały przez Linette, a rywalka odpowiedziała tym samym w kolejnych dwóch. Następne rozdania to rollercoaster imponujących akcji przeplatanych błędami. W rezultacie zawodniczki konsekwentnie przegrywały swój serwis, aż do stanu 5:4 dla Linette. Dziesiąty i ostatni gem to idealne podsumowanie całego meczu. Siedem piłek meczowych, cztery na przełamanie, sprawdzanie śladów, niesamowity ładunek energii na korcie… Najważniejsze jednak, że wszystko zakończyło się po myśli Polki.

W trakcie spotkania dało się wyczuć, że sufit umiejętności finalistki US Open jest wyżej. Tym razem, na szczęście dla polskich kibiców, to solidność i regularność miały większy wpływ na końcowy rezultat. Wygrana ma dla Linette dodatkowy wymiar, ponieważ po raz pierwszy od sierpnia minionego roku przeszła poza drugą rundę turnieju rangi WTA.

Kolejną przeciwniczką poznanianki będzie Kaia Kanepi, która w w tych zawodach wyeliminowała już Magdalenę Fręch. Wyzwanie będzie dodatkowo utrudnione, ponieważ po wyczerpujących 2 godzinach i 40 minutach gry z Fernandez, Linette będzie mieć tylko kilka godzin na odpoczynek.


Wyniki

Druga runda singla

Magda Linette (Polska) – Leylah Annie Fernandez (Kanada, 7) 3:6, 6:3, 6:4