Charlottesville. Maks Kaśnikowski z porażką po ponad trzech godzinach walki
Maks Kaśnikowski stoczył bardzo zacięty pojedynek w pierwszej rundzie Challengera w Charlottesville. Górą był jednak Mitchell Krueger.
Polak, żeby wystąpić w turnieju głównym, musiał przebrnąć przez kwalifikacje. W związku z tym jego starcie z reprezentantem Stanów Zjednoczonych było już trzecim meczem w Charlottesville. Starcie trwało ponad trzy godziny.
Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 na korzyść Kruegera. Kaśnikowski dzielnie walczył, gdyż obronił trzy piłki setowe. Drugi i trzeci set rozstrzygnęły tie-breaki. W pierwszym z nich nasz reprezentant objął wyraźne prowadzenie 6-1 i, mimo problemów w końcówce (przegrał kilka akcji z rzędu), wyrównał stan rywalizacji w meczu.
Tie-break decydującego seta był jeszcze bardziej emocjonujący, chociaż niewiele zabrakło, aby do niego nie doszło. Amerykanin przy stanie 6:5 miał trzy piłki meczowe przy serwisie Polaka, lecz wtedy 22-latek zdobył pięć punktów z rzędu. W tie-breaku częściej na prowadzeniu był Kaśnikowski. Końcówka należała jednak do tenisisty ze Stanów Zjednoczonych, który od stanu 3-5, zapisał na swoim koncie cztery punkty z rzędu, dzięki czemu po wielkiej walce wywalczył awans do drugiej rundy Challengera w Charlottesville.
Wyniki
Pierwsza runda:
Mitchell Krueger (USA) – Maks Kaśnikowski (Polska, Q) 6:4, 6:7(5), 7:6(5)



