Chengdu. Przez eliminacje do tytułu! Alejandro Tabilo mistrzem turnieju
Alejandro Tabilo został zwycięzcą turnieju ATP 250 w Chengdu. Chilijski kwalifikant w spotkaniu finałowym pokonał rozstawionego z numerem pierwszym Lorenzo Musettiego 6:3, 2:6, 7:6(5), broniąc dwóch piłek meczowych. To trzeci tytuł w karierze tego tenisisty.
Włoch po raz drugi z rzędu dotarł do ostatniego pojedynku tych zawodów. W ubiegłym sezonie musiał uznać w nim wyższość faworyta gospodarzy, Junchenga Shanga. Na swojej tegorocznej drodze do finału stracił jednego seta, podczas meczu drugiej rundy z Dino Prizmiciem. Znacznie bardziej w ostatnich dniach musiał się za to napracować jego rywal. Chilijczyk zaczynał bowiem zmagania od eliminacji i w sumie rozegrał w Chengdu dwa razy więcej spotkań. Dla obu panów był to pierwsze starcie na głównym szczeblu rozgrywek ATP.
Początkowy fragment meczu był wyrównany i żaden z graczy nie był w stanie uzyskać wyraźnej przewagi. Jako pierwszy szansę na przełamanie wypracował sobie Musetti w piątym gemie, ale w następnej piłce nie zdołał skutecznie minąć rywala. W kolejnych minutach przewagę zaczął zarysowywać Tabilo. 28-latek grał ofensywnie i często pojawiał się przy siatce. W gemie ósmym forhendem wymusił pomyłkę Włocha na break-pointa na swoją korzyść. Ten chwilę potem popsuł jeszcze jedno zagranie, w wyniku czego Chilijczyk zyskał przewagę przełamania, która wystarczyła mu do wygrania partii.
Drugą odsłonę Musetti zaczął odmieniony. Dobrze returnował, przejmował inicjatywę w wymianach i już przy pierwszej sposobności pozbawił rywala serwisu. Sam z kolei poprawił swoje podanie i w tej części gry był przy nim zupełnie niezagrożony. Wskaźniki Tabilo poszybowały zaś w dół, z czego Włoch zrobił właściwy użytek. W czwartym gemie mimo trzech okazji nie zdołał jeszcze zapisać na swoim koncie kolejnego „brejka”, ale zrobił to przy stanie 5:2 i tym samym doprowadził do wyrównania w całym spotkaniu.
Decydujący set okazał się być tym najbardziej wyrównanym i emocjonującym. W drugim gemie Chilijczyk nie wykorzystał przewagi 40:0 i musiał bronić break-pointa, ale ostatecznie uchronił się przed przełamaniem. Później, aż do 12 gema, serwujący szybko i bez problemów powiększali swój dorobek. Gdy wydawało się, że przed tie-breakiem nie wydarzy się już nic godnego uwagi, to prowadząc 6:5 Musetti doczekał się dwóch piłek meczowych. Pierwszą z nich Tabilo oddalił kombinacją serwisu i forhendu, zaś przy drugiej Włoch sam popełnił błąd.
Triumfatora imprezy musiała więc wskazać rozgrywka tie-breakowa. Jako pierwszy do zwycięstwa przybliżył się reprezentant Italii, który prowadził już 4:1. Na swoje nieszczęście nie potrafił jednak postawić kropki nad „i”. Chilijczyk zdobył sześć z następnych siedmiu punktów i po dwóch godzinach i 37 minutach walki zakończył mecz. Co ciekawe, Musetti zanotował w nim o osiem bezpośrednio wygranych piłek więcej i aż 21 niewymuszonych błędów mniej.
Dla Tabilo był to trzeci tytuł w karierze w piątym występie finałowym. Został on też drugim po Jensonie Brooksbym kwalifikantem, który w tym sezonie sięgnął po zwycięstwo w turnieju ATP i również tylko Amerykanin w chwili triumfu był niżej notowany od niego. Włoch z kolei po raz siódmy grał o wygraną na tym szczeblu rozgrywek i po dwóch pierwszych sukcesach, poniósł właśnie piątą porażkę z rzędu.
🥶 Save two championship points
🏆 Win the title as a qualifier
❤️ Celebrate with loved ones
What a moment for Alejandro Tabilo! pic.twitter.com/J3vKTRlFE7
— Tennis TV (@TennisTV) September 23, 2025


