Cincinnati: kolejne męczarnie Radwańskiej

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: , foto: AFP

Dwie godziny walczyła Agnieszka Radwańska o awans do ćwierćfinału turnieju WTA w Cincinnati. Polka wygrała, ale aby pokonać młodą Sloane Stephens musiała się mocno napracować.

Forma Agnieszki Radwańskiej nie zachwyca, ale, co najważniejsze, Polka wygrywa. Już pierwszy mecz z Sofią Arvidsson był ciężki i obfitował w błędy. Dziś nasza tenisistka napotkała jeszcze większe kłopoty i do ostatnich chwil nie było pewne, czy zdoła pokonać dużo niżej notowaną 19-latkę ze Stanów.

Pierwszy set przebiegał zgodnie z planem. Radwańska dysponowała bardzo dobrym pierwszym podaniem i pewnie wygrywała własne gemy. Dwukrotnie przełamała rywalkę, wygrywając 6:1.

Potem mecz się całkowicie zmienił. W drugim secie przecieraliśmy oczy ze zdumienia, gdy na tablicy wyników widniało 4:0 dla Stephens. Radwańska ruszyła w pogoń i, jak to ona potrafi, odrobiła stratę obu przełamań. Jednak gdy wszystko się wyrównało, a Polka miała za zadanie już tylko wygrać serwis, aby wyrównać na 5:5, nastąpił jeszcze jeden zwrot. Cały wysiłek włożony w gonitwę poszedł na marne, bowiem Radwańska popełniła kilka prostych błędów i przegrała podanie oraz cały set, w którym – o czym warto wspomnieć – popełniła od przeciwniczki trzy razy więcej niewymuszonych błędów.

W decydującej partii obie tenisistki walczyły same ze sobą. Radwańska co i rusz narzekała, machała rękami, robiła tak bardzo nielubiane przez kibiców miny. Widzowie byli świadkami festiwalu przełamań. Jednak przy stanie 4:3 po bardzo długiej walce na przewagi Polka zdołała wygrać własne podanie i odskoczyć w kluczowym momencie na dwa gemy. Stephens udało się, co prawda, zdobyć czwartego gema, ale chwilę potem Radwańska zakończyła mecz.
 


Wyniki

Druga runda singla:
Agnieszka Radwańska (Polska, 1) – Sloane Stephens (USA) 6:1, 4:6, 6:4