Cincinnati. Rosjanki bez wiz i pożądanych wyników

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Turniej WTA 1000 w Cincinnati nie rozpoczął się najlepiej dla reprezentantek Rosji. Daria Kasatkina i Jekaterina Aleksandrowa przegrały mecze pierwszej rundy, natomiast Anastazja Pawluczenkowa musiała wycofać się z rywalizacji ze względu na nieotrzymanie na czas wymaganej wizy. 

To właśnie z występem Pawluczenkowej rosyjscy kibice mogli wiązać największe nadzieje. 30-latka z Samary rozgrywa bardzo dobry sezon i po kilku latach wróciła do drugiej dziesiątki rankingu WTA. W Cincinnati, próbie generalnej przed US Open, miała wystąpić z numerem ,,16″. Jednak nawet nie dotarła na miejsce rywalizacji. O przyczynie nieoczekiwanej rezygnacji napisała na Twitterze.

Finalistka Rolanda Garrosa i złota medalistka z Tokio utknęła w Kanadzie po zmaganiach w Montrealu. Na razie nie może udać się do Stanów Zjednoczonych, ponieważ czeka na wizę. Podobny problem ma młodsza rodaczka Pawluczenkowej, Anastazja Gasanowa. Jej spieszy się jeszcze bardziej, ponieważ kwalifikacje US Open ruszają już w przyszłym tygodniu, a właśnie od tego etapu będzie musiała rozpocząć rywalizację.

Niektóre rosyjskie tenisistki takich problemów nie miały i w Cincinnati rozegrały już nawet pierwsze mecze. Nie przebiegły one jednak tak, jak życzyłyby sobie tego Daria Kasatkina i Jekaterina Aleksandrowa. Obie spotkały się z wyżej notowanymi, rozstawionymi rywalkami, ale na pewno liczyły na sprawienie niespodzianki. Kasatkina uległa jednak Barborze Krejczikovej 3:6, 2:6, a Aleksandrowa 3:6, 6:7(3) Jennifer Brady.

Najbardziej zacięty mecz 1. rundy rozegrały jak dotąd Paula Badosa i Petra Martić. Hiszpanka obroniła aż pięć piłek meczowych, zanim doprowadziła do zwycięstwa 11-9 w tie-breaku decydującego seta! To pierwsza wygrana Badosy, odkąd ogłosiła, że nie współpracuje z Javierem Martim. Była to jedna z najbardziej zaskakujących informacji ubiegłego tygodnia, bowiem współpraca tego duetu przynosiła bardzo dobre rezultaty. Kolejną rywalką Badosy w Cincinnati będzie turniejowa ,,trójka” Aryna Sabałenka, która w pierwszej rundzie miała ,,wolny los”.

Rywalkę poznała też wracająca do rywalizacji liderka rankingu, Ashleigh Barty. Australijki zabrakło w Montrealu, więc jej forma jest pewną niewiadomą. Jako pierwsza przetestuje ją Brytyjka Heather Watson.


Wyniki

Pierwsza runda:

Heather Watson (Wielka Brytania) – Alaksandra Sasnowicz (Białoruś) 6:2, 3:6, 6:1
Alison Riske (USA) – Leylah Fernandez (Kanada) 6:2, 6:2
Barbora Krejczikova (Czechy, 9) – Daria Kasatkina (Rosja) 6:3, 6:2
Angelique Kerber (Niemcy) – Maria Sakkari (Grecja) 6:2, 6:2
Jelena Ostapenko (Łotwa) – Tamara Zidanszek (Słowenia) 7:5, 6:1
Jennifer Brady (USA, 13) – Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) 6:3, 7:6(3)
Petra Kvitova (Czechy, 11) – Madison Keys (USA) 7:5, 6:4
Julia Putincewa (Kazachstan) – Shuai Zhang (Chiny) 6:2, 6:0
Elise Mertens (Belgia, 15) – Nadia Podoroska (Argentyna) 6:3, 6:4
Paula Badosa (Hiszpania) – Petra Martić (Chorwacja) 4:6, 6:4, 7:6(9)
Shelby Rogers (USA) – Danielle Collins (USA) 6:4, 2:1 i krecz Collins
Jil Teichmann (Szwajcaria) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:2, 6:0