Cincinnati. Rublow awansuje po maratonie, deszcz zatrzymał Sheltona

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Cincinnati rozegrano kolejne mecze trzeciej rundy turnieju mężczyzn. Na kortach jak zwykle nie brakowało ciekawych pojedynków.

Jedno z takich starć otwierało sesję na korcie numer trzy. Na obiekcie tym swoje umiejętności prezentowali Andriej Rublow i Alexei Popyrin. Rosjanin i Australijczyk byli w Ohio rozstawieni a wcześniej grali ze sobą trzykrotnie. Co ciekawe, dwa z tych meczów wygrał – niżej klasyfikowany w rankingu ATP – tenisista z Antypodów. Jedno z jego wzmiankowanych zwycięstw miało miejsce w zeszłym roku, w finale zawodów rangi Masters 1000 w Montrealu, gdzie Popyrin odniósł największy sukces w dotychczasowej karierze.

Pierwszy set spotkania rozpoczął się od prowadzenia Rublowa 2:0. Rosjanin oddał jednak natychmiast przewagę przełamania a potem obaj tenisiści utrzymywali podanie aż do tie-breaka. W trzynastym gemie nieznacznie lepszy był Popyrin, ale przebieg partii świadczył o tym, że dalsza walka między tenisistami będzie zacięta.

Drugi set był jeszcze dłuższy od pierwszego – trwał ponad godzinę i także skończył się tie-breakiem. Tym razem dodatkowego gema wygrał Rublow a to oznaczało, że przed panami decydująca odsłona rywalizacji.

Set zaczął się od maratońskiego gema przy podaniu Rublowa. Rosjanin utrzymał w nim podanie, broniąc kliku break-pointów i uzyskał wynik 1:0. W dalszej części seta sam miał szanse na przełamanie rywala, ale do stanu po 5:5 żadnemu z zawodników nie udało się odebrać serwisu rywalowi. Wydawało się, że pojedynek zwieńczy kolejny tie-break, ale Rublowowi udało się zakończyć mecz wcześniej. W dwunastym gemie gracz z Moskwy w końcu przełamał Popyrina i mógł świętować awans do kolejnej rundy. Jego rywalem będzie tam Francisco Comesana, który pokonał Reilly’ego Opelkę w trzech setach.

Awans do następnej fazy zawodów wywalczył także Carlos Alcaraz.. Hiszpan – tak w jak w rundzie drugiej – mierzył się z graczem z Bałkanów, ale tym razem był to Serb – Hamad Medźiedović. Utalentowany 22-latek starał się dotrzymać kroku wyżej notowanemu rywalowi i często zmuszał go do grania długich gemów, ale finalnie nie zdołał zdobyć nawet seta. W 1/8 finału zwycięski Alcaraz zagra z Luką Nardim. Włoch nie musiał zbyt długo grać przeciwko Jakubowi Menszikowi, który skreczował z powodu objawów chorobowych w drugim secie ich pojedynku.

Gwiazdami sesji wieczornej w Cincinnati mieli być Alexander Zverev i Ben Shelton. Ich mecze nie zostały jednak do końca rozegrane z powodu deszczu. Niemiec jest blisko awansu, bo prowadzi 6:4 5:4 z Brandonem Nakashimą a Amerykanin swoje spotkanie rozegra kolejnego dnia.


Wyniki

 

Cincinnati (trzecia runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 2) – H. Medźiedović (Serbia) 6:4 6:4

A. Zverev (Niemcy, 3) – B. Nakashima (USA) 6:4 5:4 i przerwany

B. Shelton (USA, 5) – R. Bautista Agut (Hiszpania) przełożony

A. Rublow (9) – A. Popyrin (Australia, 21 ) 6:7(5) 7:6(5) 7:5

K. Chaczanow (14) – J. Brooksby (USA) 6:3 6:3

L. Nardi (Włochy) – J. Menszik (Czechy, 16) 6:2 2:1 i krecz

J. Leheczka (Czechy, 22 ) – A. Walton (Australia) 7:6(5) 7:6(3)

F. Comesana (Argentyna) – R. Opelka (USA) 6:7(4) 6:4 7:5