Cincinnati. Zwycięska batalia Aryny Sabalenki, Iga Świątek poznała rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka pokonała Emmę Raducanu w meczu trzeciej rundy Cincinnati Open. Tym samym liderka rankingu WTA zrobiła kolejny krok w stronę obrony tytułu mistrzowskiego. Miejsce w 1/8 finału ma również Sorana Cirstea, która zakończyła występ Yue Yuan.

Piątego dnia tegorocznej edycji Cincinnati Open w rywalizacji pań zaplanowano pojedynki trzeciej rundy w górnej połówce turniejowej drabinki. Bez gry w gronie szesnastu najlepszych singlistek znalazła się już Iga Świątek, która ze względu na kontuzję Marty Kostiuk nie musiała w ogóle przystępować do pojedynku 1/16 finału.

Rywalką byłej liderki rankingu w meczu o ćwierćfinał będzie Sorana Cirstea. Rumunka, która w drugiej rundzie wygrała z Magdaleną Fręch, w pojedynku trzeciej rundzie okazała się lepsza od Yue Yuan. Chociaż to Chinka wygrała pierwszą odsłonę. W niej tenisistka z Bukaresztu prowadziła 5:4 i przy podaniu zawodniczki z Państwa Środka miała piłkę setową. Zawodniczka, która do turniejowej drabiki dostała się jako szczęśliwa przegrana z eliminacji wyszła z opresji, a losy tej części meczu na swą korzyść rozstrzygnęła w tie-breaku.

W drugim secie Cirstea dwukrotnie traciła podanie, aby momentalnie je odzyskać. A gdy przełamała serwis Chinki wychodząc na prowadzenie 5:4, wówczas Yuan nie zdołała już odrobić straty. Decydująca odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Azjatki 2:0. Od tego momentu jednak przegrała pięć kolejnych gemów. W prawdzie część strat zdołała odrobić, ale ostatecznie to tenisistka z Europy uniosła ręce w geście triumfu po ostatniej piłce meczu.

Tym samym to Sorana Cirstea bedzie rywalką Igi Świątek w meczu czwartek rundy, który zostanie rozegrany w środę.

Niesamowite widowisko kibicom, którzy zasiedli na korcie centralnym Lindner Family Tennis Center zapewniły Aryna Sabalenka i Emma Raducanu. Po trwającym trzy setowy, rozgrywanym w czasie ponad trzech godzin meczu lepsza okazała się liderka rankingu. Chociaż pierwszego seta lepiej rozpoczęła tenisistka z Wysp Brytyjskich, bo przełamując serwis obrończyni tytułu wyszła na prowadzenie 2:0, aby przegrać kolejne cztery gemy. To jednak nie był koniec emocji w tej części spotkania. Mistrzyni US Open 2021 odrobiła straty, a losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W tym od stanu 1-1 pięć kolejnych akcji wygrała Sabalenka, aby za trzecią szansą zakończyć seta.

W drugiej partii panie szły gem za gem do stanu 3:3. Wówczas jedną z trzech okazji na przełamanie serwisu przeciwniczki wykorzystała Raducanu. A ponieważ sama nie dała szansy Sabalence na odrobienie strat, więc ta część meczu powędrowała na konto Brytyjki.

Decydująca odsłona miała podobny przebieg do drugiej partii. Z tą różnicą, że tym razem żadna z pań nie odebrała serwisu rywalce. Ozdobą trzeciego seta był ósmy gem w którym panie rozegrały 32 punkty. W trzynastym gemie, który zadecydował o wygranej obrończyni tytułu pierwsza przewagę „mini przełamania” wypracowała Sabalenka. Na zmianę stron schodziła prowadząc 4-2. Raducanu w prawdzie doprowadziła do wyrównania 4-4, ale od tego momentu wygrała tylko jeden punkt, zagrywając asa serwisowego przy pierwszej piłce meczowej. Pojedynek zakończył się, gdy Aryna Sabalenka powtórzyła zagranie rywalki z poprzedniej akcji.

 


Wyniki

Trzecia runda:

Aryna Sabalenka (1) – Emma Raducanu (Wielka Brytania, 30) 7:6(3), 4:6, 7:6(5)

Jekaterina Aleksandrowa (12) – Maya Joint (Australia) 6:4, 6:3

Sorana Cirstea (Rumunia) – Yue Yuan (Chiny, LL) 6:7(2), 6:4, 6:4

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Taylor Townsend (USA) 6:4, 6:1