Co za noc polskiego tenisa! Wielkie zwycięstwa Świątek i Hurkacza

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: Peter Figura

Było kilka minut po godzinie piątej, kiedy kibice tenisa w Polsce mogli zgasić światła i przytulić głowę do poduszki. Tylko jak tu zasnąć? Hubert Hurkacz i Iga Świątek dostarczyli tylu emocji, że trudno nawet zebrać myśli. Ich zwycięstwa nad Stefanosem Tsitsipasem i Caroline Wozniacki zapamiętamy na długo, chociaż…

Oni właśnie pokazali, na jak wiele ich stać. Jeśli dziś zwyciężyli Greka i Dunkę, czemu jutro nie mieliby dać rady w spotkaniach przeciwko Gaelowi Monfilsowi i Naomi Osace? Przywilejem kibiców jest jednak możliwość rozkoszowania się zwycięstwami, zanim zacznie myśleć się o kolejnych pojedynkach. To chyba rozwiązanie godne polecenia, bo – umówmy się – tenisową potęgą z dnia na dzień się nie staniemy. Jednak w minionym dniu, a raczej nocy, tak właśnie mogliśmy się poczuć.

Wracając do wątku poruszonego we wstępie, dzisiejsze spotkania na pewno zapadną w pamięć. Pytanie, czy trafią do szufladki ,,chlubne wyjątki”, czy może ,,początki czegoś wielkiego”. W przypadku Świątek sprawa jest prosta – odniosła największy sukces w karierze. Nigdy wcześniej nie pokonała tenisistki, której osiągnięcia można byłoby bez poczucia wstydu porównywać z wynikami Caroline Wozniacki. Zwycięstwo nad Dunką w wieku 18 lat robi piorunujące wrażenie! Mniej jednoznaczny jest przypadek Hurkacza. Potrafił już przecież wygrywać z Nishikorim czy Thiemem, grał też o większe stawki, niż ta z dzisiejszego pojedynku. To jednak na tle Greka można najlepiej zaobserwować rozwój wrocławianina. Kiedy spotkali się ze sobą pierwszy raz, podczas zeszłorocznych Finałów NextGen, dzielący ich dystans był spory. Trudno było znaleźć wspólne mianowniki. W Marsylii było już lepiej, w Dubaju jeszcze lepiej, a dziś wspaniale. Szukając zawodników, którzy za parę lat będą czołowymi postaciami touru, nie ma powodu robić długiej przerwy między nazwiskami Tsitsipasa i Hurkacza. Obu można wymieniać jednym tchem.

Pora na radość, pora na sen, pora na obowiązki dnia codziennego. A wieczorem staniemy przed przepięknym dylematem. Organizatorzy imprez w Montrealu i Toronto nie ułatwili bowiem zadania polskim kibicom i niemal identycznie umiejscowili w planie gier spotkania z udziałem naszych reprezentantów. Hubert Hurkacz i Iga Świątek pojawią się na największych tenisowych arenach Kanady w sesji wieczornej, około 3 rano polskiego czasu.


Wyniki

Druga runda turnieju w Toronto:

Iga Świątek (Polska) – Caroline Wozniacki (Dania, 15) 1:6, 6:3, 6:4

Druga runda turnieju w Montrealu:

Hubert Hurkacz (Polska) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 4) 6:4, 3:6, 6:3