Cornet o krok od obrony tytułu. W finale zagra z rodaczką

/ Szymon Adamski, źródło: AFP, foto: własne

Dwie reprezentantki Francji zmierzą się ze sobą w finale zawodów WTA w Lozannie. Naprzeciwko broniącej tytułu Alize Cornet stanie stawiająca pierwsze kroki w głównym cyklu Fiona Ferro. Obie straciły dotąd po jednej partii. 

Kobiece zawody w Szwajcarii mają bardzo długą tradycję, jednak miasto-gospodarz często się zmieniało. W tym roku, po raz pierwszy od 1964 roku, uczestniczki przyjechały do Lozanny. Wśród nich Alize Cornet, która przed rokiem nie miała sobie równych w Gstaad. Z racji zeszłorocznego triumfu i rozstawienia z numerem trzy w trwającej edycji, była wymieniana w gronie faworytek. Na razie nie zawodzi. Jedynego seta przegrała w ćwierćfinałowym starciu z Rosjanką Natalią Wichłancewą.

W półfinale poradziła sobie natomiast z rewelacyjną Tamarą Korpatsch. Niemka już w meczu 1. rundy musiała bronić piłki meczowej. Później zdołała jednak wygrać jeszcze dwa spotkania i docierając do półfinału, osiągnęła najlepszy wynik w karierze. Na sprawienie kolejnej niespodzianki i wyeliminowanie Cornet nie starczyło jej już jednak sił. Aż siedmiokrotnie dała się przełamać i przegrała 3:6, 4:6.

Problemów z utrzymaniem podania nie miała natomiast Fiona Ferro. 22-letnia Francuzka pokonała w drugim z półfinałów 6:1, 6:4 Bernardę Perę. Ani razu nie dała się przełamać, natomiast sama wywalczała aż piętnaście break-pointów. Wykorzystała trzy z nich.

Tym samym Ferro po raz pierwszy zagra w finale turnieju głównego cyklu. W poprzednim sezonie wygrała cztery imprezy, ale były to rozgrywki pod szyldem ITF.


Wyniki

Półfinały gry pojedynczej:

Alize Cornet (Francja, 3) – Tamara Korpatsch (Niemcy) 6:3, 6:4
Fiona Ferro (Francja) – Bernarda Pera (USA) 6:1, 6:4