Czterdzieste urodziny nie zatrzymają Federera?

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.smh.com.au, foto: AFP

Rezygnacja Rogera Federera z występu w przyszłorocznym Australian Open stała się powodem rozczarowania wielu tenisowych kibiców. Z nieco szerszej perspektywy decyzję Szwajcara skomentowali między innymi John Newcombe i Roger Rasheed.

Jeszcze na początku października wszystko wskazywało na to, że utytułowany bazylejczyk sezon 2021 rozpocznie od zmagań na kompleksie Melbourne Park. Jego proces rekonwalescencji po operacji kolana przebiegał wtedy obiecująco. Ostatecznie jednak, mimo opóźnienia daty startu Australian Open, Szwajcar postanowił wycofać się z rywalizacji w prestiżowych zawodach.

– Roger jest bardzo rozczarowany, że nie przyjedzie do Melbourne w 2021 roku – powiedział dyrektor turnieju Craig Tiley – Australian Open zawsze zajmowało w jego sercu szczególne miejsce. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w kontekście jego przygotowań do powrotu na kort w tym roku i nie możemy doczekać się spotkania z nim w Melbourne w 2022 roku.

Do informacji w nawiązaniu do dalszych startów Federera szerzej odniósł się natomiast John Newcombe. Wielokrotny wielkoszlemowy mistrz zwrócił uwagę zwłaszcza na to, że przedwczesny występ Szwajcara w turnieju tej rangi mógłby zrujnować jego plany powrotu do regularnej rywalizacji. Szczególnie istotne wydaje się to z perspektywy jego nadziei na kolejny wimbledoński triumf oraz złoty medal Igrzysk Olimpijskich, którego nadal brakuje mu w kolekcji. Newcombe jest jednocześnie daleki od dopatrywania się w decyzji Federera zwiastunów końca jego tenisowych podbojów. Jak twierdzi, dalszym sukcesom bazylejczyka sprzyja przede wszystkim technika jego gry.

– Zaletą Rogera jest to, że wykonywane przez niego na korcie ruchy są bardzo płynne. Dzięki temu nie obciąża zbytnio stawów – skomentował były tenisista – To oczywiste, że on uwielbia rywalizację i jestem pewien, że chciałby się jeszcze na Australian Open pożegnać – dodał.

W podobnym tonie na temat przyszłości Federera wypowiada się Roger Rasheed. Australijczyk, który trenował niegdyś między innym Lleytona Hewitta również jest zdania, że zbliżające się czterdzieste urodziny Szwajcara nie muszą przekreślać jego szans na zwycięstwa w turniejach najwyższej rangi.

– Nie widzę powodu dla którego miałby nie wybierać się do Australii w 2022 roku – powiedział Rasheed – Czy ukończony czterdziesty rok życia jest jakąś barierą? Sądzę, że to tylko liczba. Są ludzie, którzy już wieku 30 lat czują, że są u kresu swojej kariery.

Dotychczas wielkoszlemowy puchar nigdy nie trafił jednak do rąk zawodnika, który czterdzieste urodziny miał już za sobą. Najstarszym w historii mistrzem turnieju tej rangi był Ken Rosewall. W 1972 roku mając trzydzieści siedem lat miesiąc i dwadzieścia cztery dni wygrał on Australian Open.