Pekin. Stracony set Sinnera, porażki Francuzów

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Jannik Sinner i Alex de Minaur stoczyli trzysetowe boje w drugiej rundzie turnieju ATP w Pekinie. Wszystkie sobotnie mecze China Open przegrali natomiast reprezentanci Francji.

Wicelider światowego rankingu jest głównym faworytem do triumfu w stolicy Chin. Drugą rundę przeszedł zwycięsko, chociaż trudne warunki postawił mu Terence Atmane. Francuski tenisista zdołał nawet urwać seta utytułowanemu rywalowi, jednak decydującą partię Sinner wygrał do zera.

Inny reprezentant Francji również zaprezentował się z dobrej strony przeciwko faworytowi. Mowa o Arthurze Rinderknechu, który uznał wyższość Alexa de Minaura dopiero po tie-breaku w decydującym secie.

Awansu do ćwierćfinału nie wywalczyli także rodacy Rinderknecha i Atmane’a. Arthur Cazaux przegrał z Czechem Jakubem Menszikiem, a Alexandre Muller z Węgrem Fabianem Marozsanem.


Wyniki

Druga runda gry pojedynczej:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Terence Atmane (Francja) 6:4, 5:7, 6:0

Alex de Minaur (Australia, 3) – Arthur Rinderknech (Francja) 6:3, 3:6, 7:6(2)

Jakub Menszik (Czechy, 7) – Arthur Cazaux (Francja) 6:3, 2:6, 6:4

Fabian Marozsan (Węgry) – Alexandre Muller (Francja) 6:3, 7:6(5)

Tokio. Lider rankingu z kolejnym zwycięstwem 

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Eastnews

Carlos Alcaraz pokonał w dwóch setach Zizou Bergsa w meczu drugiej rundy turnieju w Tokio. Awans do ćwierćfinału wywalczył również między innymi Holger Rune.

Carlos Alcaraz odniósł wprawdzie dość pewne zwycięstwo z Zizou Bergsem, ale warto wspomnieć o licznych przełamaniach. Hiszpan przegrał aż trzy gemy serwisowe, co nie zdarza mu się często. To jednak nie przeszkodziło sześciokrotnemu mistrzowi turniejów wielkoszlemowych w wywalczeniu awansu do ćwierćfinału imprezy w stolicy Japonii.

Sobotę do udanych dni zaliczyć mogą również reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Brandon Nakashima w dwóch setach ograł Martona Fucsovicsa z Węgier. Również dwóch partii do wywalczenie awansu potrzebował Jenson Brooksby, jednak 24-latek w tie-breaku pierwszej partii był o krok od porażki, musząc bronić trzech piłek setowych.

Ćwierćfinałowym rywalem Brooksby’ego mógł być inny Amerykanin, Ethan Quinn. 21-latek nie dał jednak rady pokonać turniejowej „trójki”, Holgera Rune. Duńczyk w całym meczu stracił sześć gemów.


Wyniki

Druga runda gry pojedynczej:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Zizou Bergs (Belgia) 6:4, 6:3

Holger Rune (Dania, 3) – Ethan Quinn (USA) 6:4, 6:2

Brandon Nakashima (USA) – Marton Fucsovics (Węgry) 7:5, 6:3

Jenson Brooksby (USA) – Luciano Darderi (Włochy) 7:6(7), 6:1

Pekin. Jeden set nie wystarczył Naomi Osace, Samsonowa nie powtórzy wynik sprzed dwóch lat

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Clara Tauson to najwyżej rozstawiona zawodniczka, która w sobotę pożegnała się z rywalizacją podczas turnieju WTA 1000 w Pekinie. O końcowy triumf w tegorocznej edycji China Open nie powalczą również zawodniczki, które w przeszłości osiągały bardzo dobre wyniki w stolicy Państwa Środka – Naomi Osaka oraz Ludmila Samsonowa.

Znamy komplet zawodniczek, które powalczą o 1/8 finału przedostatniej w sezonie imprezy rangi WTA 1000.  Z top 10 tenisistek rozstawionych na drugiej rundzie rywalizację zakończyły dwie z pań. Po tym jak w piątek z imprezą pożegnała się Jekaterina Aleksandrowa, dzień później los turniejowej „dziewiątki” podzieliła Clara Tauson. Sposób na Dunkę przy której nazwisku w drabince pojawiła się liczba dziesięć, znalazła Zeynep Sonmez, która po trzysetowym boju odprawiła dwunastą rakietę świata.

Sobota nie była udanym dniem dla Ludmily Samsonowej oraz Naomi Osaki. Zawodniczka z Oleniegorska, która przed dwoma laty dotarła do finału China Open, gdzie musiała uznać wyższość Igi Świątek, w tym roku z imprezą pożegnała się już po meczu drugiej rundy. Lepszą od finalistki z 2023 roku okazała się Francuzka Lois Boisson.

Tylko jednego seta w sobotnim meczu z Aliaksandrą Sasnowicz wygrała Naomi Osaka. Japonka, która w czterech poprzedzających mecz w Pekinie pojedynkach z Białorusinką straciła jedynie seta, tym razem musiała uznać wyższość zawodniczki z Europy. I to mimo wygrania partii otwarcia 6:1. W dwóch kolejnych odsłonach lepsza była zawodniczka z Mińska i to ona zameldowała się w 1/16 finału China Open.

Udany powrót na światowe korty ma za sobą Qinwen Zheng. Złota medalistka olimpijska z Paryża, która po przegranym meczu pierwszej rundy tegorocznego Wimbledonu zrobiła sobie przerwę, aby zoperować kontuzjowany łokieć, do gry wróciła w stolicy swej ojczyzny. Jej przeciwniczką w meczu drugiej rundy była Emiliana Arango. Wprawdzie Kolumbijka turniejowej „siódemce” dwukrotnie odebrała serwis. Jednak sama została przełamana w sumie pięciokrotnie. Tym samym to Zheng powalczy o czwartą rundę z Lindą Noskową. Czeszka w spotkaniu drugiej rundy pokonała inną reprezentantkę gospodarzy Xiyu Wang.

Tak jak Zheng problemów z awansem w sobotnich meczach nie miały również inne wysoko notowane zawodniczki. Rozstawiona z czwórką Mirra Andriejewa wygrała z Lin Zhu, a Jessica Pegula (turniejowa „piątka) oddała tylko trzy gemy Ajli Tomljanovic, jednego seta wygrywając „na sucho”.


Wyniki

Druga runda:

Mirra Andriejewa (4) – Lin Zhu (Chiny) 6:2, 6:2

Jessica Pegula (USA, 5) – Ajla Tomljanovic (Australia) 6:0, 6:3

Qinwen Zheng (Chiny, 7) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:3, 6:2

Zeynep Sonmez (Turcja) – Clara Tauson (Dania, 10) 6:4, 2:6, 6:3

Aliaksandra Sasnowicz – Naomi Osaka (Japonia, 12) 1:6, 6:4, 6:2

Sonay Kartal (Wielka Brytania) – Daria Kasatkina (Australia, 14) 6:3, 6:0

Emma Navarro (USA, 16) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 6:3, 7:6(0)

Maya Joint (Australia) – Diana Shnaider (17) 7:5, 6:1

Lois Boisson (Francja) – Ludmila Samsonowa (19) 6:3, 6:4

Anastazja Potapowa – Victoria Mboko (Kanada, 21) 7:6(5), 7:5

Marta Kostiuk (Ukraina, 23) – Ella Saidel (Niemcy) 6:1, 6:1

Linda Noskowa (Czechy, 26) – Xiyu Wang (Chiny) 6:3, 6:2

Camila Osorio (Kolumbia) – Anna Kalinska (28) 6:1, 4:6, 6:4

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Dajana Jastremska (Ukraina, 29) 7:5, 6:4

Emma Raducanu (Wielka Brytania, 30) – Cristina Bucsa (Hiszpania) 6:3, 6:3

Coco Gauff z wyzwaniem dla chińskich fanów

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Coco Gauff rozpoczęła walkę o obronę tytułu w Pekinie. Amerykanka może liczyć na wsparcie miejscowych kibiców, z którymi ma świetny kontakt.

Reprezentantka Stanów Zjednoczonych przyjechała do stolicy Chin po nieudanym US Open. 21-latka wygrała już pierwszy mecz w China Open i zachowuje dobry humor. W wywiadzie, po pokonaniu Kamili Rachimowej 6:4 6:0, Coco nawiązała do ksywki, jaką nadali jej tamtejsi kibice:

Wiem, że nazywają mnie tu „Królową Owocowej Sałatki”. To fajne, ale chyba wolałabym przezwisko od jakiegoś zwierzaka. To wyzwanie dla was, jestem ciekawa, co wymyślicie.

Fani są tu wspaniali i kreatywni. Kocham tu przyjeżdżać, zawsze wyjeżdżam z Pekinu obdarowana solidniej niż na Boże Narodzenie. Tym razem prawie nic ze sobą nie wzięłam, by móc zabrać wszystkie prezenty do domu. W zeszłym roku nie było łatwo się spakować, ale niczego nie wyrzuciłam. Pluszaki to świetna dekoracja w moim domu. Mam też dodatkową torbę (śmiech).

Byłam dziś gotowa na wyrównany mecz. Nie grałam przez jakiś czas a ona jest trudną rywalką i potrafi napsuć krwi najlepszym zawodniczkom. Udało mi się odnaleźć właściwy rytm i się rozluźnić. Na początku turnieju zawsze jest się spiętym, bo nie chcesz odpaść w pierwszym meczu. Moja gra była dziś płynna a wynik dobrze to oddaje – podsumowała Gauff.

W kolejnej rundzie China Open Coco Gauff zagra z Leylah Fernández.

 

 

Pekin. Iga Świątek melduje się w trzeciej rundzie

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Yue Yuan w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie. Tym samym Polka kontynuuje swą serię wygranych spotkań na azjatyckich kortach.

Najlepsza polska zawodniczka jesienną część sezonu rozpoczęła od występu w turnieju rangi „500” w Seulu, gdzie w swym debiucie była liderka rankingu sięgnęła po tytuł mistrzowski. Z Korei Południowej sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa przeniosła się do stolicy Chin, gdzie przed dwoma laty sięgnęła po tytuł mistrzowski.

W tegorocznym pierwszym pojedynku rywalką mistrzyni z 2023 roku była Yue Yuan. Jednak reprezentantka gospodarzy ani na moment nie zagroziła Idze Świątek. W pierwszym secie, trwającym 23 minuty, Chinka nie wygrała ani jednego gema. Wprawdzie druga odsłona rozpoczęła się od wygranego gema przez zawodniczkę z Państwa Środka przy serwisie Polki, jednak był to chwilowy moment słabości turniejowej „jedynki”, która od stanu 6:0, 0:1 wygrała kolejne cztery gemy. Yuan zdołała przerwać tą serię, ale losów meczu nie odwróciła i to Iga Świątek zameldowała się w 1/16 finału China Open.

Rywalką Polki w spotkaniu trzeciej rundy będzie Camila Osorio. Kolumbijka prowadząc 6:1, 3:0 z Anną Kalińską pozwoliła rywalce wrócić do meczu. Ostatecznie to jednak zawodniczka z Ameryki Południowej awansowała do 1/16 finału.


Wyniki

Druga runda:

Iga Świątek (Polska, 1) – Yue Yuan (Chiny) 6:0, 6:3

Hubert Hurkacz kończy sezon

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/Instagram, foto: East News

Hubert Hurkacz, najlepszy polski tenisista ostatnich lat, poinformował o zakończeniu sezonu 2025. Decyzja, choć trudna, ma umożliwić mu pełne przygotowanie do nadchodzących rozgrywek i powrót na kort w najwyższej formie.

Chciałbym Wam bardzo podziękować za wszystkie wiadomości, wsparcie i dobre słowa, które od Was dostaję. To dla mnie ogromnie ważne i dodaje mnóstwo energii – napisał Hurkacz w mediach społecznościowych.

Jak podkreślił, obecnie skupia się na treningu i rehabilitacji: Czuję się dobrze, wszystko idzie tak jak trzeba i wygląda naprawdę pozytywnie. Codziennie pracuję z moim Zespołem na siłowni, na korcie i z fizjoterapeutą.

Polak jest świadomy, że rywalizacja na najwyższym poziomie wymaga pełnej gotowości fizycznej i mentalnej. Dlatego zdecydował się na odważny krok: Wiem, że aby wrócić do gry w turniejach i rywalizować na najwyższym poziomie, muszę być przygotowany na 110%. Dlatego najlepszą decyzją jest start w kolejnym sezonie – w pełni gotowy do walki.

Hurkacz kończy sezon 2025 z jasnym planem – odbudować formę i powrócić silniejszym w 2026 roku. Dla kibiców to bolesna wiadomość, ale jednocześnie obietnica, że zobaczymy go znów walczącego o najwyższe cele.

Dziękuję, że jesteście ze mną i do zobaczenia już wkrótce na turniejach! – zakończył swoje oświadczenie.

Decyzja Huberta wpisuje się w coraz częstszy trend w światowym tenisie – świadomego zarządzania karierą i zdrowiem. Wrocławianin pokazał, że w sporcie na najwyższym poziomie cierpliwość i długofalowe myślenie są równie ważne jak spektakularne zwycięstwa.

Miejmy nadzieję, że zobaczymy Hubiego w Australii, w pełni zdrowego i grającego na najwyższym poziomie.