ITF. Zwycięstwa Pieczkowskiego i Podlińskiej w pierwszej rundzie

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com, oprac.własne, foto: Pawel Rychter

Wtorkowe zmagania w turniejach ITF przyniosły polskim zawodnikom kilka cennych wygranych.

Rozstawiony z numerem trzeciem Olaf Pieczkowski jako jedyny singlista rozegrał dzisiaj mecz pierwszej rundy. W starciu z Alexem Kupersteinem w Bahrajnie okazał się mocniejszy i zapewnił sobie awans do 1/8 finału. Kilka godzin później wraz z Devem Javią z Indii przegrali zacięty mecz z parą hiszpańsko-łotewską o wejście do ćwierćfinału w deblu. W tunezyjskim Monastyrze do najlepszej ósemki udało się awansować Piotr Pawlakowi i Lorenzo Carboniemu, którzy pokonali Maxence Beauge i Valentina De Carvalho.

Również w Monastyrze swój mecz pewnie wygrała 18-letnia Anna Paszun, która podobnie jak Marcelina Podlińska w Antalyi zapewniła sobie miejsce w kolejnej rundzie po stracie tylko jednego gema. Stawkę Polaków w Tunezji dopełniły Nina Hurkacz i Julia Daroszewska w rozgrywkach deblowych.


Wyniki

M15 Manama – I runda singla

Olaf Pieczkowski (Polska, 3) – Alex Kuperstein (USA) 6:4, 6:3

M15 Manama – I runda debla

Ivan Marrero Curbelo, Karlis Ozolins (Hiszpania, Łotwa, 3) – Olaf Pieczkowski, Dev Javia (Polska, Indie) 6:3, 6:7 [6], 10-8

M25 Monastyr – I runda debla

Piotr Pawlak, Lorenzo Carboni (Polska, Włochy) – Maxence Beauge, Valentin De Carvalho (Francja, Portugalia) 6:3, 6:2

W15 Antalya – I runda singla

Marcelina Podlińska (Polska, 3) – Alexa Karatancheva (Bułgaria) 6:1, 6:0

W15 Monastyr – I runda singla

Anna Paszun (Polska) –  Keira Blackbeard (Kanada) 6:1, 6:0

W15 Szabolcsveresmart – I runda singla

Izabela Heinzova (Czechy) – Oliwia Dróżdż (Polska) 6:3, 6:2

W15 Monastyr – I runda debla

Nina Hurkacz, Julia Daroszewska (Polska) – Hena Cehajic, Elsa Goy (Bośnia i Hercegowina, Francja) 6:3, 6:2

W15 Szabolcsveresmart – I runda debla

Maja Pawelska, Denisa Zoldakova (Polska, Czechy) – Lara Margocova, Lora Kardos (Słowacja, Węgry) 6:3, 6:7 [ 1], 10-5

W15 Szarm el-Szejk – I runda debla

Nada Fouad, Aya El Sayed (Egipt) – Daria Górska, Onyu Choi (Polska, Korea Płd., 4) 6:2, 6:0

 

 

BJK Cup Junior Finals. Polki w ćwierćfinale

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Reprezentacja Polski pokonała Austrię, dzięki czemu zapewniła sobie awans do najlepszej ósemki Billie Jean King Cup Junior Finals.

Polki rywalizację w Santiago rozpoczęły w poniedziałek, odnosząc pewne zwycięstwo nad Peruwiankami. Dzień później przeciwniczkami naszej drużyny były Austriaczki. Stawka meczu była wysoka, gdyż w przypadku wygranej Polki zapewniały już sobie miejsce w ćwierćfinale.

Pierwsze na kort wyszły Barbara Kostecka i Lea Haider-Maurer. Rozegrane oba sety były zupełnie różne – pierwszy zacięty, drugi jednostronny. Co jednak najważniejsze, obie partie na swoim koncie zapisała Barbara Kostecka, zdobywając pierwszy punkt dla naszego zespołu.

W drugim meczu dnia wystąpiły Oliwia Sybicka i Anna Pircher. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, a po trzysetowej batalii górą była nasza tenisistka.

Taki rezultat (mimo nierozegrania jeszcze starcia deblowego) zapewnił Polkom awans do najlepszej ósemki BJK Cup Junior Finals w stolicy Chile. W ostatnim meczu grupowym Biało-Czerwone zmierzą się z Amerykankami. Stawką tego meczu będzie pierwsze miejsce w grupie.


Wyniki

Polska – Austria 2:0

Barbara Kostecka – Lea Haider-Maurer 7:5, 6:0

Oliwia Sybicka – Anna Pircher 7:6, 5:7, 6:4

WTA Finals. Trudna przeprawa Aryny Sabalenki, Paolini poza rywalizacją singlową

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka straciła pierwszego seta podczas tegorocznych WTA Finals. Ostatecznie półfinalistka sprzed roku pokonała Jessicę Pegulę. Pierwsze zwycięstwo w tym roku w Rijadzie zanotowała z kolei Coco Gauff.

Przed rokiem trzecia obecnie rakieta świata sięgnęła po tytuł mistrzowski podczas ostatniej w sezonie imprezie. W drodze do zwycięstwa pokonała w 1/2 finału Arynę Sabalenkę. W tym roku panie ponownie ze sobą zagrają, ale tym razem w ostatnim meczu fazy grupowej.
Liderka rankingu przystąpi do tego meczu z dwiema wygranym meczami podczas tegorocznych WTA Finals. Chociaż druga wygrana, nad Jessicą Pegulą, turniejowej liderce rankingu nie przyszła łatwo.

W pierwszej odsłonie to Aryna Sabalenka jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą podania i już tylko gem dzielił ją od zakończenia tej części meczu. Ostatecznie sztuki tej dokonała za piąta okazja, w dziesiątym gemie. W drugim secie inicjatywę przejęła Jessica Pegula, która postarała się o dwa przełamania, samemu zachowując czyste konto po stronie strat serwisowych. Tym samym o losach wygranej zdecydowała trzecia odsłona. Tego od prowadzenia 2:1 przy swoim serwisie rozpoczęła tenisistka zza Oceanu. Jednak od tego momentu wygrała tylko gema, przegrywając pięć. Tym samym to Aryna Sabalenka po dwóch seriach spotkań grupy Steffi Graf ma dwa wygrane mecze.
Jedno zwycięstwo ma z kolei Coco Gauff , która o niedzielnej porażce z Jessicą, dwa dni później cieszyła się z wygranej. W pokonanym polu obrończyni tytułu pozostawiła Jasmine Paolini.

W secie otwarcia Coco Gauff jako pierwsza przełamała serwis rywalki i prowadziła już 3:0, aby roztrwonić przewagę. Jednak w ósmym gemie Paolini ponownie pozwoliła się zaskoczyć przez odbierającą podanie reprezentantkę USA. Ta jeszcze przed zmianą stron zakończyła pierwszą część spotkania.
W drugiej odsłonie wyrównana rywalizacja miała miejsce jedynie do stanu 2:2. Od tego momentu gemy na swe konto zapisywała jedynie turniejowa „trójka”. Tym samym mistrzyni sprzed roku zachowała szansę na obronę tytułu. Z kolei Jasmine Paolini zakończyła swój występ w grze pojedynczej, a razem z Sarą Errani pozostaje w grze o końcowy triumf w rywalizacji deblowej.


Wyniki

Grupa Steffi Graf:

Aryna Sabalenka (1) – Jessica Pegula (USA, 5) 6:4, 2:6, 6:3

Coco Gauff (USA, 3) – Jasmine Paolini (Włochy, 8) 6:3, 6:2

 

WTA Finals. Butelka z magnesem

/ Adam Romer , źródło: Korespondencja z Rijadu, foto: Adam Romer

Adam Romer, korespondencja z Rijadu

 

Gdy chcesz zobaczyć coś zapierającego dech w piersiach, a brakuje ci emocji na korcie, to Rijad dostarcza niesamowitych rzeczy w wielu innych miejscach. Na pustyni, w dzielnicy finansowej czy też w sklepie z pamiątkami turniejowymi.

 

W siedmiomilionowym (niektórzy twierdzą, że nawet dziewięcio-) Rijadzie nie wszystko kręci się wokół tenisa. Oczywiście dla polskich kibiców, których przyjechało tu za Igą sporo, najważniejsze dzieje się w hali Uniwersytetu Króla Sauda, ale gdy Polka nie gra…

We wtorek zaplanowano mecze grupy „Stefanie Graf”, czyli tych bez Polki i siłą rzeczy nawet najzagorzalsi jej fani mogli poświęcić się innym aktywnościom.

 

Można było na przykład pojechać metrem… na pustynię. Ostatnia stacja linii niebieskiej, nazwana od jednego z banków, znajduje się dosłownie kilkaset metrów od najprawdziwszej pustyni. Niby nic nadzwyczajnego, bo przecież całe miasto zostało tu zbudowane na środku jednej wielkiej pustyni, ale jednak widok jest dość niesamowity, gdy wysiadasz z jednej z nowocześniejszych kolejek miejskich na świecie i lądujesz wśród piachu i kamieni.

Podejrzewam, że za parę lat, gdy do Arabii Saudyjskiej zawita piłkarski mundial (w 2034 roku), miejsce wokół ostatniej stacji metra zostanie szczelnie zabudowane, tak jak się to dzieje w innych miejscach. Ale teraz jeszcze jest tu prawdziwe „ściernisko”…

Jak blisko leżą skrajności w Rijadzie udowadnia najnowsze centrum finansowe miasta, które powstaje zaledwie dwie stacje metra od wspomnianej wcześniej stacji na pustyni.

Przystanek KAFD to po pierwsze bardzo ważny punkt przesiadkowy trzech linii metra, futurystyczny budynek kolejki zaprojektowany przez grupę Zaha Hadid Architects i wreszcie miejsce, gdzie wysiadasz, by obejrzeć nowe „financial city”. Choć to w sporej części ciągle plac budowy, to dużo jest już gotowe i zapewniam, robi wrażenie.

Kilka milionów metrów kwadratowych nowych biur już czeka na swoich najemców. Podejrzewam, że w tej chwili można wynająć je w promocyjnych cenach, ale już niedługo…

A jak już jesteśmy przy promocjach, to wtorkowa, w sklepie z pamiątkami turniejowymi obejmowała butelkę z logo WTA Finals w cenie 130 riali (1 rial = 1 złoty) z gratisowym magnesem, który normalnie kosztuje 40 riali. Czy takiej promocji można się oprzeć? Chyba nie…

Podobną promocję, tyle, że na korcie miała dziś Coco Gauff. Za rywalkę dostała wyraźnie wyczerpaną sezonem i chorobą Jasmine Paolini. Amerykanka skorzystała, wygrała łatwo i przedłużyła swoje szanse na grę w półfinale i obronę tytułu.

 

 

Wtorkowe mecze grupy „Stefianie Graf”:

Coco Gauff (USA, 3) – Jasmine Paolini (Włochy, 8) 6:3, 6:2.

Trwa mecz Aryna Sabalenka (1) – Jessica Pegula (USA, 5).

 

Partnerem relacji medialnych na portalu Tenisklub.pl z WTA Finals w Rijadzie jest:

#eFortuna

 

BJK Cup Junior Finals. Pewne zwycięstwo Polek nad reprezentacją Peru

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ PZT, foto: Olga Pietrzak/PZT

Polski zespół rozpoczął zmagania w Billie Jean King Cup Junior Finals 2025 od zwycięstwa nad reprezentacją Peru. W stolicy Chile świetnie spisały się Barbara Kostecka i Oliwia Sybicka, które poprowadziły drużynę do triumfu 3:0 w pierwszym meczu fazy grupowej.

W słonecznym Santiago rozpoczęła się rywalizacja o tytuł najlepszej juniorskiej drużyny świata w kategorii U16. Polki — Oliwia Sybicka (MKT Stalowa Wola), Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków) i Antonina Snochowska (PRO Tenis Toruń) — reprezentują biało-czerwone barwy w turnieju Billie Jean King Cup Junior Finals 2025, rozgrywanym od 3 do 9 listopada. Zespół prowadzony przez Łukasza Kuboszka, trenera głównego kadr PZT U14 i U16 dziewcząt, trafił do wymagającej grupy z USA, Austrią i Peru.

Jako pierwsza na kort wyszła Barbara Kostecka, która zmierzyła się z Danielą Gonzales. Polka od początku narzuciła tempo, dobrze serwowała i skutecznie wykorzystywała break pointy – cztery z pięciu. Po 46 minutach zakończyła mecz wynikiem 6:2, 6:2, nie pozostawiając rywalce żadnych złudzeń.

Drugi punkt dla reprezentacji zdobyła Oliwia Sybicka, która stoczyła znacznie bardziej wyrównany pojedynek z Lucianą Fajardo. Po zwycięskim pierwszym secie 6:3 Polka chwilowo straciła rytm, a rywalka poprawiła skuteczność po pierwszym serwisie, wygrywając drugą partię 6:4. Decydujący set to popis determinacji Sybickiej, która zachowała koncentrację w kluczowych momentach i triumfowała 6:4 po blisko trzech godzinach walki.

Na zakończenie dnia Sybicka i Kostecka połączyły siły w meczu deblowym. Polki przegrały pierwszego seta 4:6, ale w kolejnych odsłonach dominowały, pewnie zwyciężając 6:2, 10:6 z duetem Fajardo/Gonzales. Dzięki temu przypieczętowały zwycięstwo drużyny 3:0.

W kolejnym meczu fazy grupowej biało-czerwone zmierzą się z Austriaczkami. Zwycięstwo może praktycznie zapewnić im awans do ćwierćfinału.


Wyniki

Mecze fazy grupowej

Barbara Kostecka (Polska) – Daniela Gonzales (Peru) 6:2, 6:2

Oliwia Sybicka (Polska) – Leticia Alessia Bazan (Peru) 6:3, 4:6, 6:4

Barbara Kostecka/Oliwia Sybicka (Polska) – Silvana Fajardo/Daniela Gonzales (Peru) 4:6, 6:2, 10:6

Felix Auger-Aliassime nie zagra z Metz. Co to oznacza w kontekście walki o ATP Finals?

/ Marek Golba , źródło: https://www.atptour.com, foto: East News

Felix Auger-Aliassime zrezygnował z występu w turnieju ATP 250 w Metz. Kanadyjczyk niedawno wystąpił w finale ATP Masters 1000 w Paryżu i potrzebuje odpoczynku, aby wrócić do zdrowia. 

Końcówka sezonu w wykonaniu Felixa Augera-Aliassime’a jest intensywna. Od półfinału US Open pojawiła się nadzieja na drugi w karierze awans w ATP Finals. Zwyciężył w Brukseli, zagrał w ćwierćfinałach w Szanghaju i Bazylei. Kolejny spory krok wykonał w Paryżu, gdzie w turnieju ATP Masters 1000 dotarł do finału. Lepszy okazał się Jannik Sinner, który pokonał Kanadyjczyka 6:4, 7:6(4). To pozwoliło mu wyprzedzić Lorenzo Musetti’ego i awansować na 8. miejsce w rankingu ATP Race.

W tym tygodniu trwają dwa turnieje ATP 250, w Metz i Atenach. Włoch zagra w drugim z nich, a Kanadyjczyk wycofał się z rywalizacji we Francji. Gdyby Auger-Aliassime zdecydował się na udział w Metz, musiałby awansować do finału, aby być pewnym udziału w imprezie kończącej sezon. Musetti traci 160 punktów do miejsca premiowanego awansem i aby zapewnić sobie występ w Turynie, musi wygrać cały turniej.

Ateny. Zwycięstwo Wawrinki, porażka Opelki

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Męski sezon tenisowy powoli dobiega końca. W tym tygodniu zawodnicy rywalizują między innymi w Atenach i Metz.

Oba wymienione turnieje mają rangę 250 i odbywają się na kortach twardych. W stolicy Grecji zabrakło ulubieńca gospodarzy Stefanosa Tsitsipasa, ale nie znaczy to, że już w pierwszych dniach nie było interesujących pojedynków.

Swoje wysokie umiejętności jeszcze raz przypomniał widzom Stan Wawrinka. Utytułowany Szwajcar stoczył długi i zacięty bój z Holendrem Botkiem van de Zandschulpem, wygrywając wynikiem 7:5 w trzecim secie.

Dalej grają również Vit Koprziva oraz Alexandre Muller. Francuz długo i zaciekle walczył z Niemcem Janem-Lennardem Struffem, ale udało mu się wygrać po tie-breaku trzeciego seta.

Równie ciekawie było we Francji. Już w swoim pierwszym spotkaniu kłopoty miał Lorenzo Sonego. Włoch rozpoczął starcie z kwalifikantem Janem Choinskim od straty seta, ale odzyskał właściwy rytm i ostatecznie zszedł z kortu jako zwycięzca.

Zdecydowanie szybciej do następnej rundy awansował Learner Tien. Zdolny Amerykanin wyraźnie pokonał, grającego z „dziką kartą”, zawodnika gospodarzy Ugo Blancheta. Z rywalizacji odpadł też inny gracz Trójkolorowych – Giovanni Mpetshi Perricard. Gracz znany z mocnego podania nie podołał Ukraińcowi Witalijowi Saczce i przegrał w dwóch partiach. Złego dnia Francuzów dopełnił Quentin Halys, który był słabszy od Matteo Berrettiniego.

O kolejnym rywalu może za to myśleć Cameron Norrie. Brytyjczyk uporał się z Valentinem Royerem, ale potrzebował do tego aż trzech setów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Ateny (pierwsza runda mężczyzn):

A. Muller (Francja, 5) – J. Struff (Niemcy) 6:3 2:6 7:6(6)

S. Wawrinka (Szwajcaria) – B. van de Zandschulp (Holandia) 2:6 7:6(5) 7:5

V. Koprziva (Czechy) – R. Opelka (USA) 6:4 6:3

Metz (pierwsza runda mężczyzn):

C. Norrie (Wielka Brytania, 7) – V. Royer (Francja) 6:3 6:7(2) 6:3

W. Saczko (Ukraina) – G. Mpetshi Perricard (Francja) 7:6(10) 6:3

L. Tien (USA) – U. Blanchet (Francja, WC) 6:3 6:3

L. Sonego (Włochy) – J. Choinski (Wielka Brytania, Q) 4:6 6:4 6:4

M. Berrettini (Włochy) – Q. Halys (Francja) 6:2 6:4

WTA Finals. Mecz Świątek z Anisimovą zakończy rywalizację w grupie Sereny Williams

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Iga Świątek i Amanda Anisimova zagrają w ostatnim meczu fazy grupowej grupy Sereny Williams. Stawką meczu będzie awans do 1/2 finału WTA Finals w Rijadzie, a panie na kort wyjdą w środę.

W poniedziałek drugie spotkanie podczas tegorocznych WTA Finals rozegrała Iga Świątek, która po wygraniu pierwszego seta z Jeleną Rybakiną, w dwóch kolejnych musiała uznać wyższość Kazaszki. Tym samym to mistrzyni Wimbledonu 2022 jako pierwsza zapewniła sobie awans do 1/2 finału.

O awans z drugiego miejsca grupy Sereny Williams powalczą Iga Świątek oraz Amanda Anisimova. Dwukrotna finalistka wielkoszlemowa w poniedziałek pokonała swą rodaczkę Madison Keys i przedłużyła szanse na występ w półfinale.

O tym, czy na fazie grupowej tegoroczny występ w WTA Finals zakończy Iga Świątek czy Amanda Anisimova, zdecyduje bezpośredni pojedynek obu pań. Dotychczasowy bilans spotkań jest remisowy i wynosi 1:1. Trzeci raz Polka i Amerykanka zmierzą się w środę, nie przed 16:30 polskiego czasu. Wcześniej, o 15:00, na korcie pojawią się Jelena Rybakina oraz Madison Keys.