Metz. Norrie i Sonego w półfinale. Młody Tien znowu zaskakuje

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Cameron Norrie i Lorenzo Sonego zagrają o finał w Metz, a 19-letni Learner Tien po raz kolejny zachwyca – tym razem pokonując Matteo Berrettiniego.

Cameron Norrie pokazał w Metz prawdziwą odporność mentalną. W ćwierćfinale Brytyjczyk, rozstawiony z numerem siódmym, po ponad dwóch godzinach walki pokonał Francuza Kyriana Jacqueta 4:6, 7:6(2), 6:4. Norrie wygrał ostatnich 11 punktów meczu.

Leworęczny tenisista z Londynu, finalista ubiegłorocznej edycji Moselle Open, znów udowodnił, że jego największą bronią jest konsekwencja. Choć Jacquet zagrał aż 48 uderzeń kończących i przez długie fragmenty spotkania dyktował tempo, Norrie zdołał utrzymać koncentrację i wytrzymać presję. Dla Norriego to drugi półfinał w sezonie i szansa na szósty tytuł w karierze. O finał zagra z Lorenzo Sonego, który przypomniał sobie smak sukcesów z 2022 roku, kiedy triumfował w Metz.

Włoch potwierdził, że dobrze czuje się na francuskich kortach halowych, pokonując Daniela Altmaiera 6:4, 7:6(6). Sonego szybko narzucił tempo gry i przełamał rywala w piątym gemie, co wystarczyło do zwycięstwa w pierwszym secie. W drugiej odsłonie Niemiec postawił twarde warunki, miał aż sześć piłek setowych, ale żadnej nie wykorzystał. W tie-breaku Włoch zachował większy spokój i zamknął spotkanie po godzinie i 46 minutach.

W dolnej części drabinki błysnął przedstawiciel młodego pokolenia. Learner Tien, 19-letni Amerykanin pokonał Matteo Berrettiniego 5:7, 6:2, 6:3 i awansował do drugiego półfinału w karierze.

Początek należał do doświadczonego Włocha, który przełamał rywala w 11. gemie pierwszego seta i objął prowadzenie. Od tego momentu Tien przejął jednak inicjatywę — w dwóch kolejnych partiach trzykrotnie odebrał podanie rywalowi, zachowując niespotykaną dojrzałość jak na swój wiek. Tien został najmłodszym Amerykaninem z 30. wygranymi w sezonie od czasów Andy’ego Roddicka. W półfinale zmierzy się z Vitaliyem Sachką.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Cameron Norrie (Wielka Brytania,7) – Kyrian Jacquet (Francja, LL) 4:6, 7:6(2), 6:4

Lorenzo Sonego (Włochy) – Daniel Altmaier (Niemcy) 6:4, 7:6(6)

Learner Tien (Stany Zjednoczone) – Matteo Berrettini (Włochy) 5:7, 6:2, 6:3

Vitaliy Sachko (Ukraina,LL) – Clement Tabur (Francja, Q) 6:4, 3:6, 6:4

ITF. Kaśnikowski i Podlińska w ćwierćfinale, trudny dzień singlistek

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Paweł Rychter

W czwartkowych rozgrywkach rangi ITF polscy reprezentanci zanotowali kilka cennych awansów do ćwierćfinałów i półfinałów. 

Rozstawiony z numerem siódmym Maks Kaśnikowski pewnie pokonał Guillaume Dalmasso w Montrealu. Do 1/4 finału w dobrym stylu awansował również Olaf Pieczkowski w Manamie oraz 25-letni Marcel Zieliński we włoskim San Gregorio di Catana. Swój mecz jako jedyna singlista przegrał Alan Bojarski, który uległ wyżej notowanemu Millenowi Hurrionowi w Heraklionie.

Turniejowa „trójka, Marcelina Podlińska, zdominowała Giulianę Bestetti w drugiej rundzie w Antalyi, tracąc w spotkaniu tylko cztery gemy. 17-letnia Maja Pawelska pokonała młodszą siostrę Rebecci Šramkovej, Tamarę, zarówno w singlu, jak i w deblu podczas turnieju na Węgrzech. Podwójne zwycięstwo zanotowała również Ina Wawrzkiewicz w Monastyrze. Do ćwierćfinału w grze pojedynczej w  Tunezji nie udało się awansować natomiast Annie Paszun, Dominice Podhajeckiej i Barbarze Straszewskiej.

 


Wyniki

M25 Montreal – II runda singla

Maks Kaśnikowski (Polska, 7) – Guillaume Dalmasso (Francja) 6:1, 6:3

M15 Manama – II runda singla

Olaf Pieczkowski (Polska, 3) – Ivan Nedelko 6:3, 6:4

M15 San Gregorio di Catana – II runda singla

Marcel Zieliński (Polska, 8) – Fausto Tabacco (Włochy) 6:3, 6:3

M15 Heraklion – II runda singla

Millen Hurrion (Wielka Brytania, 5) – Alan Bojarski (Polska) 6:1, 6:3

W15 Antalya – II runda singla

Marcelina Podlińska (Polska, 3) – Giuliana Bestetti (Włochy) 6:0, 6:3

W15 Szabolcsveresmart – II runda singla

Maja Pawelska (Polska) – Tamara Sramkova (Słowacja) 6:2, 6:1

W15 Monastyr – II runda singla

Ina Wawrzkiewicz (Polska) – Romane Longueville (Belgia) 6:4, 6:2

Tamila Gadamauri (Belgia, 7) – Anna Paszun (Polska) 6:1, 6:1

Mara Guth (Niemcy, 5) – Dominika Podhajecka (Polska) 6:3, 7:6 [9]

Radka Zelnickova (Słowacja, 1) – Barbara Straszewska (Polska) 6:1, 6:3

W15 Monastyr – Ćwierćfinał debla

Dominika Podhajecka, Diae El Jardi (Polska, Maroko, 2) – Anouk Vandevelde, Farah Heddar (Belgia, Algeria) 6:1, 6:2

Anna Paszun, Ina Wawrzkiewicz (Polska, 3) – Isabel Pascual Montalvo, Valentina Vargas (Hiszpania, Ekwador) 6:3, 4:6, 10-3

Radka Zelnickova, Alyssa Reguer (Słowacja, Francja, 1) – Julia Daroszewska, Nina Hurkacz (Polska) 6:3, 6:4

W15 Szabolcsveresmart – Ćwierćfinał debla

Maja Pawelska, Denisa Zoldakova (Polska, Czechy) – Josephine Kunz, Tamara Sramkova (Szwajcaria, Słowacja) 6:2, 6:3

 

 

Helsinki. Szymon Kielan i Filip Pieczonka minimalnie słabsi od faworytów

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Szymon Kielan i Filip Pieczonka postawili się deblistom sklasyfikowanym w Top 50 rankingu ATP. Polscy tenisiści przegrali w ćwierćfinale Challengera 125 w Helsinkach z niemiecką parą Jakob Schnaitter/Mark Wallner 6:7(4), 6:7(6).

Od początku Polacy toczyli wyrównany pojedynek z turniejowymi „jedynkami”. Obronili dwa break pointy, a najbliżej przełamania byli w ósmym gemie. Wtedy problemy serwisowe mieli Niemcy, którzy wrócili ze stanu 15:30. W tie-breaku Schnaitter i Wallner dwukrotnie wygrali punkt przy podaniu polskich tenisistów, a następnie całego seta.

W drugim secie doszło do pierwszego przełamania w tym meczu. Było ono dziełem Schnaittera i Wallnera, którzy odebrali podanie Pieczonce w piątym gemie. Dzięki mocnym returnom i odrobinie szczęścia Polacy wrócili do gry w dziesiątym gemie, broniąc dwóch piłek meczowych. Doszło do drugiego tie-breaka, gdzie Kielan i Pieczonka byli bardzo blisko doprowadzenia do super tie-breaka. Prowadzili 6:3, lecz Niemcy pokazali w końcówce klasę. Świetnie serwowali pod presją, a dzięki kończącemu returnowi wyrównali na 6:6. Dwa ostatnie punkty również powędrowały do Niemców, którzy zapewnili sobie awans do półfinału.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

J. Schnaitter, M. Wallner (Niemcy, Niemcy, 1) – S. Kielan, F. Pieczonka (Polska, Polska) – 7:6(4), 7:6(6)

Ateny. Novak Dźoković w półfinale, Musetti wciąż walczy o udział w ATP Finals

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Lorenzo Musetti zrobił kolejny krok w kierunku awansu do Nitto ATP Finals, awansując do półfinału turnieju ATP 250 w Atenach. W kolejnym ćwierćfinale Novak Dźoković wygrał z Nuno Borgesem i pewnie awansował do półfinału, notując swoje 200. zwycięstwo w hali.

23-latek rozegrał jeden z najlepszych meczów w ostatnich tygodniach. Od pierwszych piłek narzucił rywalowi własne tempo, imponując kontrolą i precyzją uderzeń. Muller nie potrafił znaleźć sposobu na zróżnicowaną grę Włocha, który skutecznie wykorzystywał krótkie piłki. Musetti zakończył spotkanie po zaledwie 82 minutach, wykorzystując pierwszą piłkę meczową przy własnym serwisie.

To już siódme półfinałowe osiągnięcie Musettiego w tym sezonie. Stawką jest coś więcej niż tytuł – zwycięstwo w Atenach może dać mu historyczny debiut w Nitto ATP Finals.

W półfinale Musetti zmierzy się z Sebastianem Kordą, który w czwartek zaprezentował się z równie imponującej strony. Amerykanin rozbił Miomira Kecmanovicia 6:3, 6:2, meldując się w swoim trzecim półfinale sezonu. Korda posłał 13 asów i wygrał 30 z 33 punktów po pierwszym podaniu, co przełożyło się na 91-procentową skuteczność.

W kolejnym ćwierćfinale Novak Dźoković dopisał do swojego imponującego dorobku kolejny kamień milowy. Serb, który wciąż goni za 101. tytułem w karierze, odniósł 200. zwycięstwo w hali, pokonując Nuno Borgesa 7:6(1), 6:4 po godzinie i 44 minutach rywalizacji.

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Serb miał trzy break pointy, ale nie zdołał ich wykorzystać. Dopiero w tie-breaku zaprezentował pełnię swojego doświadczenia, wygrywając 7:1. W drugiej odsłonie 38-latek z Belgradu przejął kontrolę, grając spokojnie i precyzyjnie, nie pozwalając rywalowi na żadne otwarte wymiany.

To był bardzo fizyczny mecz. Nuno zagrał na naprawdę wysokim poziomie i byłem szczerze zaskoczony jego formą.

W półfinale rywalem byłego lidera rankingu będzie kwalifikant Yannick Hanfmann, który pokonał Marcosa Girona.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Novak Dźoković (Serbia,1) – Nuno Borges (Portugalia, 6) 7:6(1), 6:4

Lorenzo Musetti (Włochy, 2) – Alexandre Muller (Francja, 5) 6:2, 6:4

Sebastian Korda (Stany Zjednoczone) – Miomir Kecmanovic 6:3, 6:2

Yannick Hanfmann (Niemcy,Q) – Marcos Giron 7:6(3), 6:4

WTA Finals. Sabalenka i Pegula w gronie półfinalistek

/ Jakub Karbownik , źródło: www.wtatour.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka i Jessica Pegula awansowały do 1/2 finału rywalizacji singlowej podczas WTA Finals w Rijadzie. Obie panie zagwarantowały sobie miejsca w półfinałach, odnosząc zwycięstwa w ostatnich meczach fazy grupowej.

Przed ostatnią kolejką spotkań  grupy Steffi Graf  kwestia awansu do 1/2 finału była otwarta dla trzech zawodniczek – Aryny Sabalenki, Jessici Peguli oraz Coco Gauff. Ostatecznie w grze o końcowy triumf w Rijadzie pozostają dwie pierwsze z wymienionych tenisistek.
Jako pierwsza w czwartkowe popołudnie polskiego czasu awans zapewniła sobie Jessica Pegula. Amerykanka w szóstym meczu przeciwko Paolini, odniosla piąte zwycięstwo.
W pierwszej odsłonie turniejowa „piątka” miała dwie okazje na przełamanie serwisu zawodniczki z Południa Europy i wykorzystując obie z nich wyszła na prowadzenie 4:1. Wypracowanej przewagi nie oddała do końca, kończąc tę część pojedynku za drugą szansą.

Podobny przebieg miała druga odsłona. W niej również dwa z pięciu gemów serwisowych Paolini padły łupem Peguli i tym samym reprezentantka USA zapewniła sobie awans do piątkowych półfinałów.

Drugie z czwartkowych spotkań przyniosło zdecydowanie więcej emocji. A bardzo dobrze rozpoczęła je Coco Gauff. Amerykanka dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania. W pewnym momencie prowadziła już nawet 5:3 i tylko gem dzielił ją od zamknięcia tej części pojedynku. Jednak Aryna Sabalenka zdołała odrobić straty, a następnie doprowadziła do tie-breaka. W trzynastym gemie to ponownie Gauff miała lepszy początek, a na pierwszą zmianę stron schodziła z wynikiem 4-2. Od tego momentu wygrała tylko jedną akcję i to liderka rankingu zbliżyła się do udziału w półfinale.

Druga partia od początku przebiegała pod dyktando Aryny Sabalenki, która wygrała cztery kolejne gemy. W prawdzie Coco Gauff zmniejszyła dzielący dystans obie zawodniczki do dwóch gemów. Jednak końcówka seta znów należała do liderki rankingu, która szansy na awans do półfinału już nie wypuściła z rąk.


Wyniki

Grupa Steffi Graf:

Aryna Sabalenka (1) – Coco Gauff (USA, 3) 7:6(5), 6:2

Jessica Pegula (USA, 5) – Jasmine Paolini (Włochy, 8) 6:2, 6:3

ATP Finals. Rozlosowano grupy, główni faworyci poznali swoich rywali

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

W Turynie miała miejsce oficjalna ceremonia losowania grup tegorocznych Finałów ATP. Zmagania fazy grupowej rozpoczną się już w niedzielę. 

W grupie Jimmy’ego Connorsa znaleźli się: Carlos Alcaraz, Novak Dźoković, Taylor Fritz i Alex de Minaur. W drugiej z nich, czyli grupie Björna Borga, zagrają: Jannik Sinner, Alexander Zverev, Ben Shelton i Felix Auger-Aliassime lub Lorenzo Musetti.

Pomimo iż Jannik Sinner wrócił na prowadzenie w rankingu ATP, jest drugim najwyżej rozstawionym zawodnikiem w turnieju. Skład grup może się jednak jeszcze pozmieniać. Novak Dźoković dalej nie jest pewny udziału w Turynie i ostateczną decyzję podejmie po zakończeniu zawodów w Atenach. Dalej nie wiadomo także kto zagwarantuje sobie ostatnie miejsce w Finałach. Obecnie w Grecji rywalizuje Lorenzo Musetti, który musi awansować do finału, aby wyprzedzić Felixa Augera-Aliassime. Na ten moment dotarł do ćwierćfinału po zaciętym meczu drugiej rundy ze Stanem Wawrinką.

Zmagania w Turynie zakończą się finałem, który odbędzie się 16 listopada. Tytułu sprzed roku będzie bronić Jannik Sinner.

ATP zaprezentowało odświeżone logo i tożsamość marki

/ Hanna Pałuska , źródło: www.atptour.com, foto: Freepik

Organizacja ATP ogłosiła wprowadzenie nowego logo i odświeżonej identyfikacji wizualnej. Zmiany zaczną obowiązywać w następnym sezonie. 

Największą zmianą jest logo, które zostało przekształcone po raz szósty w całej 54-letniej historii ATP. Nowy znak stawia na większą prostotę. Zaprojektowano go z myślą o zastosowaniach na platformach cyfrowych, mediach społecznościowych, merchandisingu i brandingu turniejów. Grafika nowego logo zawiera zaokrągloną trajektorię, która ma nawiązywać do ruchu piłki tenisowej w grze.

Tenis stale się rozwija – powiedział Eno Polo, dyrektor generalny ATP – aby dotrzymać kroku naszej globalnej bazie fanów, musimy opowiedzieć naszą historię kreatywnością i energią. Nasza nowa tożsamość oddaje dramat, precyzję i rozmach Touru, łącząc się z dzisiejszymi fanami, jednocześnie inspirując następne pokolenie, które odkrywa tenis po raz pierwszy. 

Od sezonu 2026 nowe logo i identyfikacja wizualna będą pojawiać się na: transmisjach, mediach społecznościowych, oficjalnych stronach, materiałach promocyjnych i gadżetach.

Ateny. Musetti lepszy od Wawrinki, porażka Darderiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W środę tenisiści kontynuowali rywalizację w Atenach i Metz. Rozegrano część spotkań 1/8 finału.

W stolicy Grecji głównymi bohaterami byli reprezentanci Włoch. W sesji dziennej – rozstawiony z numerem trzecim – Luciano Darderi stoczył długi pojedynek z Miomirem Kecmanoviciem. Ostatecznie – po trzech setach – górą był niżej notowany Serb i to on awansował do najlepszej ósemki.

Wieczorem publiczność mogła raczyć się widowiskiem z udziałem innego gracza z Italii. Lorenzo Musetti krzyżował rakiety z doświadczonym, utytułowanym i niezwykle lubianym Stanem Wawrinką. Mecz okazał się bardzo wyrównany a panowie zagrali na pełnym dystansie.

W pierwszym secie lepszy był Wawrinka, który nie odpuszczał także w drugiej partii. Mistrz trzech turniejów wielkoszlemowych doprowadził w niej do tie-breaka, w którym nieznacznie uległ młodszemu rywalowi. W decydującej partii Musetti zdobył przełamanie już w pierwszym gemie i utrzymał tę przewagę do końca. Tenisista z Carrary pozostaje zatem w grze o ATP Finals a jego kolejnym rywalem będzie Francuz Alexandre Muller.

W Metz także nie zabrało emocji. Dobrą formę potwierdził między innymi Witalij Saczko. Ukrainiec sprawił kolejną niespodziankę i pokonał w trzech setach – rozstawionego z trójką – reprezentanta Kazachstanu – Aleksandra Bublika.

Dzień zamknął zaś pojedynek Matteo Berrettiniego z Aleksandarem Vukiciem. Były finalista Wimbledonu pokonał Australijczyka w dwóch setach a o półfinał zagra z Amerykaninem Learnerem Tienem.


Wyniki

Ateny (1/8 finału mężczyzn):

L. Musetti (Włochy, 2) – S. Wawrinka (Szwajcaria) 4:6 7:6(5) 6:4

M. Kecmanović (Serbia) – L. Darderi (Włochy, 3) 4:6 6:2 6:3

Metz (1/8 finału mężczyzn):

W. Saczko (Ukraina) – A. Bublik (Kazachstan, 3) 7:5 3:6 7:5

M. Berrettini (Włochy) – A. Vukic (Australia)7:6(5) 6:3