ATP Finals. Alexander Zverev lepszy od Bena Sheltona

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Niemiec rozpoczął zmagania w Turynie od pewnego zwycięstwa 6:3, 7:6(6) nad Benem Sheltonem, wysyłając jasny sygnał, że zamierza walczyć o trzeci tytuł w Nitto ATP Finals.

Alexander Zverev doskonale wie, jak wygrywać na zakończenie sezonu. Dwukrotny triumfator Nitto ATP Finals po raz kolejny świetnie odnalazł się w atmosferze turyńskiej areny, otwierając rywalizację w grupie Bjorna Borga od zwycięstwa nad debiutującym w imprezie Benem Sheltonem.

Pierwszy set przebiegł pod pełną kontrolą Zvereva. Trzeci rozstawiony zawodnik od początku narzucił tempo, grał pewnie z głębi kortu i czekał na błędy rywala. Przełamania w piątym i dziewiątym gemie wystarczyły, by zamknąć partię 6:3. Shelton, choć próbował agresywnego tenisa, nie mógł znaleźć rytmu – popełniał proste błędy i wygrał zaledwie 54% punktów po pierwszym serwisie. 28-latek w tym elemencie był bezkonkurencyjny, notując imponujące 94% skuteczności.

Drugi set był już bardziej wyrównany. Amerykanin poprawił koncentrację, lepiej trafiał pierwszym podaniem i dłużej utrzymywał piłkę w wymianach. Obaj zawodnicy solidnie bronili swojego serwisu, więc o losach partii zadecydował tie-break. W nim 23-latek błyskawicznie wyszedł na prowadzenie 4:0 i miał dwie piłki setowe przy stanie 6:4. Wtedy jednak w grę młodego Amerykanina wkradły się nerwy. Doświadczony Zverev wykorzystał moment słabości rywala, wygrywając cztery ostatnie punkty i zamknął mecz po 93 minutach gry.

Statystyki tylko potwierdziły jego dominację – Niemiec ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem. Dzięki temu poprawił swój bilans spotkań z Sheltonem do 5:0.

Zverev, który ma na koncie tytuły z Londynu (2018) i Turynu (2021), próbuje dołączyć do elitarnego grona ośmiu zawodników w historii, którzy triumfowali w turnieju mistrzów co najmniej trzykrotnie.

 


Wyniki

Faza grupowa: Grupa Bjorna Borga

Alexander Zverev (Niemcy,3) – Ben Shelton (Stany Zjednoczone,5) 6:3, 7:6(6)

Montreal. Maks Kaśnikowski zdobywa drugi tytuł w sezonie

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski najlepszy w turnieju ITF M25 w Montrealu. Polski tenisista pokonał Tahę Baadiego 7:6(3), 6:1 i odniósł drugie w tym sezonie zwycięstwo na tym poziomie.

Od początku Marokańczyk grał agresywnie i to przyniosło efekt w postaci przełamania w drugim gemie. W przeszłości Baadi reprezentował barwy Kanady, dlatego publiczność hucznie celebrowała jego punkty. Kaśnikowski pokazał jednak ogromną siłe mentalną. Najpierw wrócił ze stanu 1:4, 0:40 i utrzymał serwis. Później wyrównał na 4:4, by doprowadzić do tie-breaka, broniąc po drodze piłki setowej. Końcówka była popisem w wykonaniu naszego reprezentanta, który na zmianę stron ruszył z wynikiem 6:0. Baadi obronił trzy piłki setowe, lecz nie zdołał wrócić do gry.

Kaśnikowski był podbudowany zwycięstwem w pierwszym secie. Przewaga na korcie zaczęła się powiększać na korzyść polskiego tenisisty, który przełamał Marokańczyka na 3:1. Kilka minut później dołożył drugie, a asem serwisowym Kaśnikowski zakończył to spotkanie.

To drugie turniejowe zwycięstwo Polaka w tym sezonie. Poprzednio wygrał w Koszalinie (ITF M25) po pokonaniu Tomasza Berkiety. Dzięki temu zdobędzie 25 punktów i już na pewno wróci do Top 500 rankingu ATP. Jego turniejem będzie Challenger 75 w Drummondville, gdzie w pierwszej rundzie trafił na Niemca Maxa Wiskandta.


Wyniki

Finał singla:

Maks Kaśnikowski (Polska, 7) – Taha Baadi (Maroko) – 7:6(3), 6:1

Manama. Porażka Olafa Pieczkowskiego w finale

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Olaf Pieczkowski nie zakończył udanego tygodnia tytułem w turnieju ITF M15 w Manamie. Polak przegrał w finale z Nino Ehrenschneiderem 4:6, 4:6, choć był blisko powrotu do meczu w drugim secie.

Na początku meczu doszło do jednego przełamania. Pieczkowski stracił podanie w piątym gemie i nie zdołał odrobić strat. Ehrenschneider miał problem z wyserwowaniem sobie seta, ale po kilku przewagach, Niemiec zwyciężył w pierwszym secie 6:4.

W drugiej partii Ehrenschneider bardzo szybko oddalił się na bezpieczną przewagę. Prowadził 5:0 i serwował po zwycięstwo w całym spotkaniu. Jednak Niemiec nie potrafił postawić kropki nad „i”. Pieczkowski zbliżył się na stratę jednego gema i miał dwa break pointy na 5:5. Polak nie dokonał wielkiego powrotu i musiał zadowolić się tytułem finalisty w Manamie. W przyszłym tygodniu ma zagrać w drugim turnieju w Bahrajnie, tym razem rangi ITF M25.


Wyniki

Finał singla:

Nino Ehrenschneider (Niemcy, 6) – Olaf Pieczkowski (Polska, 3) – 6:4, 6:4

ATP Finals. Alcaraz wygrywa na otwarcie imprezy

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Rozpoczęły się tegoroczne ATP Finals. W pierwszym meczu turnieju zmierzyli się Carlos Alcaraz i Alex De Mianur. Po nieco ponad półtorej godzinie gry lepszy okazał się 22-latek, który po zwycięstwu w dwóch setach objął prowadzenie w grupie Jimmy’ego Connorsa.

Przed rozpoczęciem spotkania bilans meczów obu panów jednoznacznie wskazywał na Hiszpana, który triumfował we wszystkich dotychczasowych czterech konfrontacjach. Na korzyść Australijczyka przemawiały jednak warunki – De Mianur to tenisista z największą liczbą wygranych meczów na kortach twardych w tym sezonie. Ponadto gracz z Antypodów znakomicie odnajduje się w hali.

O wiele lepiej w mecz wszedł Alcaraz. Tenisista z Półwyspu Iberyjskiego szybko wyszedł na prowadzenie 4:1.

Następnie, w gemie serwisowym De Mianura, zwycięzca 6 turniejów wielkoszlemowych wypracował kolejne break pointy. Wtedy jednak zaczęliśmy być świadkami spektakularnego powrotu. Reprezentant Australii wyszedł ze stanu 0-40, a następnie odrobił stratę serwisu. Późniejsze gemy pewnie były wygrywane przez serwujących, co doprowadziło do tie-breaka. De Mianur był bliski zwycięstwa w dogrywce. Australijczyk prowadził 5-4 i miał do rozegrania dwa punkty przy serwisie. Jednakże tym razem powrót zaliczył Alcaraz, który po serii czterech wygranych punktów z rzędu zwyciężył 7-5.

Serwujący nie byli w najlepszej dyspozycji na początku drugiej odsłony meczu. Trzy gemy na początku seta padły łupem returnujących – po tej serii Alcaraz prowadził 2:1. Po chwili Hiszpan powiększył przewagę na 4:1, wykorzystując problemy przeciwnika ze skutecznością przy podaniu. Mimo walki, De Minaur nie był w stanie powtórzyć wyczynu z pierwszej partii.

Hiszpan obronił break pointa w szóstym gemie, który mógł dać nadzieję na powrót Australijczykowi. Następnie Alcaraz przypieczętował zwycięstwo przy własnym serwisie.

Dzięki zwycięstwu tenisista z Hiszpanii objął prowadzenie w grupie Jimmy’ego Connorsa. Układ sił po pierwszej kolejce meczów poznamy dopiero w poniedziałek, gdy o godzinie 14:00 zmierzą się Taylor Fritz i Lorenzo Musetti.


Wyniki

Faza grupowa:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Alex De Mianur (Australia, 7)

BJKC Junior Finals. Polki przegrały z reprezentacją Francji w półfinale

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ITF, foto: Archiwum rodzinne

Reprezentacja Polski wciąż pozostaje w grze o medal Billie Jean King Cup Junior Finals 2025 w Santiago. Po półfinałowej porażce z faworyzowaną Francją biało-czerwone zagrają jeszcze o trzecie miejsce z reprezentacją Czech. 

W pierwszym spotkaniu dnia Barbara Kostecka zmierzyła się z Nehirą Sanon i po wyrównanym początku musiała uznać wyższość rywalki 6:4, 6:1.

O przedłużenie szans na finał walczyła Oliwia Sybicka. Zawodniczka MKT Stalowa Wola rozegrała solidne spotkanie, jednak Ksenia Efremova, zajmująca ósme miejsce w rankingu ITF Juniors, potwierdziła swoją pozycję, wygrywając 6:4, 6:3. Francuzka tenisistka dwukrotnie przełamała podanie Polki i przypieczętowała awans swojego zespołu do finału.

W meczu deblowym, rozgrywanym już o honorowe zwycięstwo, Kostecka połączyła siły z Antoniną Snochowską, jednak duet Cindy Langlais/Nehira Sanon był zdecydowanie skuteczniejszy, wygrywając 4:1, 4:1 w skróconym formacie.

Polki zagrają jeszcze spotkanie z Czeszkami, którego stawką będzie miejsce na podium.


Wyniki

BJKC Junior Finals (półfinał):

Francja – Polska 3:0

Nehira Sanon – Barbara Kostecka 6:4, 6:1

Ksenia Efremova – Oliwia Sybicka 6:4, 6:3

Cindy Langlais/Nehira Sanon – Barbara Kostecka/Antonina Snochowska 4:1, 4:1

ITF. Maks Kaśnikowski i Olaf Pieczkowski zagrają w finałach

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Kończy się tydzień turniejów na poziomie ITF. W niedzielę o tytuł powalczą Maks Kaśnikowski i Olaf Pieczkowski. Najlepsze w deblu były Maja Pawelska oraz Dominika Podhajecka u boku zagranicznych partnerek.

Maks Kaśnikowski pokonał Oskara Poulsena Brostroma 6:4, 6:4 i awansował do finału turnieju ITF M25 w Montrealu. Oba sety przebiegały w podobny sposób, kiedy kluczowe przełamania miały miejsce w dziesiątym gemie. O drugi tytuł ITF w sezonie zagra z Marokańczykiem, Tahą Baadim.

W Manamie serię sześciu porażek z rzędu przełamał Olaf Pieczkowski. Polak wygrał już cztery mecze, a w półfinale sposobu nie znalazł na niego Ivan Marrero Curbelo. Hiszpan wyraźnie przegrał z Pieczkowskim 2:6, 1:6. Finałowym rywalem Polaka będzie Nino Ehrenschneider, który w Bahrajnie gra jako turniejowa „szóstka”.

Po dwóch miesiącach przerwy do półfinału ITF wrócił Marcel Zieliński. W San Gregorio di Catania pokonał trzech rywali w turnieju ITF M15 na kortach ziemnych, ale lepszy od Polaka był Gianmarco Ferrari. Włoch pokonał Zielińskiego w dwóch setach 6:4, 6:0, dla którego był to piąty występ w najlepszej „czwórce” w tym sezonie.

Znamy już rozstrzygnięcia w turniejach deblowych. W finałach debla ITF W15 kolejno w Monastyrze i Szabolcsveresmart zagrały Dominika Podhajecka i Maja Pawelska. Partnerką deblową Podhajeckiej była Marokanka Diae el Jarsi. Razem pokonały Belgijki – Tamilę Gadamauri i Romane Longueville 5:7, 6:3, 10-7. To pierwszy zawodowy tytuł polskiej zawodniczki w karierze.

Maja Pawelska odniosła drugie deblowe zwycięstwo w tym sezonie. Wspólnie z Denisą Zoldakovą pokonały turniejowe „dwójki” – Patrycję Goergianę Goinę i Anastazję Zaparyniuk 6:3, 6:4.


Wyniki

ITF M25 Montreal – półfinał singla:

Maks Kaśnikowski (Polska, 7) – Oskar Poulsen Brostrom (Dania) – 6:4, 6:4

ITF M15 Manama – półfinał singla:

Olaf Pieczkowski (Polska, 3) – Ivan Marrero Curbelo (Hiszpania, 7) – 6:2, 6:1

ITF M15 San Gregorio di Catania – półfinał singla:

Gianmarco Ferrari (Włochy, 4) – Marcel Zieliński (Polska, 8) – 6:4, 6:0

ITF W15 Szabolcsveresmart – finał debla:

M. Pawelska, D. Zoldakova (Polska, Czechy) – P. Goergiana Goina, A. Zaparyniuk (Rumunia, Ukraina, 2) – 6:3, 6:4

ITF W15 Monastyr – finał debla:

D. Podhajecka, D. El Jardi (Polska, Maroko, 2) – T. Gadamauri, R. Longueville (Belgia, Belgia, 4) – 5:7, 6:3, 10-7