ATP Finals. Carlos Alcaraz zamyka fazę grupową z kompletem zwycięstw

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Carlos Alcaraz pokonał Lorenzo Musettiego 6:4, 6:1 w ostatnim meczu fazy grupowej ATP Finals 2025 i z kompletem zwycięstw awansował do półfinału, jednocześnie zapewniając sobie fotel lidera rankingu na koniec sezonu.

Inalpi Arena, otoczona zimnym powietrzem Piemontu i ciepłem włoskiego temperamentu, znów przypominała stadion piłkarski.

Mecz decydujący o układzie tabeli w Grupie Jimmy’ego Connorsa rozpoczął się od intensywnych, fizycznych wymian. Obaj tenisiści wystartowali z wysokiego pułapu, serwując mocno i grając od pierwszej piłki na pełnym ryzyku. Włoska publiczność dopingowała Musettiego, ale to Hiszpan pewniej otworzył spotkanie. Alcaraz od wczesnych gemów wygrywał swoje podania szybciej. Musetti musiał znacznie ciężej pracować, by utrzymać serwis. Pierwszy moment prawdziwego zagrożenia pojawił się przy stanie 4:5 z perspektywy Włocha. Alcaraz wypracował piłkę setową, lecz posłał forhend w siatkę. Hiszpan pozostał jednak niewzruszony. Przy drugiej szansie na domknięcie seta dopiął swego i wygrał 6:4 po 47 minutach intensywnego grania.

Początek drugiej partii dał jeszcze nadzieję Włochowi. Pierwszy gem serwisowy Musettiego trwał długo, ale zakończył się pomyślnie. Problem w tym, że w kolejnych minutach Alcaraz całkowicie przejął kontrolę. W czwartym gemie przełamał rywala do zera. W następnym gemie Musetti miał dwie szanse na odłamanie, lecz za każdym razem Hiszpan odpowiadał pewnymi, agresywnymi serwisami. Chwilę później przewaga urosła już do 4:1. Meczu nie dało się już uratować. Alcaraz grał jak w transie. Przy stanie 5:1 wykorzystał trzecią piłkę meczową.

Triumf nad Musettim miał dla lidera rankingu znaczenie wykraczające poza zwykłe domknięcie fazy grupowej. Hiszpan zakończył rywalizację w Grupie Jimmy’ego Connorsa z idealnym bilansem 3–0, tracąc zaledwie jednego seta. Komplet zwycięstw oznacza dla Alcaraza nie tylko pewny awans do półfinału, lecz także fotel lidera rankingu ATP na koniec sezonu. Układ drabinki także nabrał dzięki temu przejrzystości. Alex de Minaur – który, aby awansować, musiał liczyć na wygraną Hiszpana – otrzymał potrzebny rezultat i jako drugi wychodzi z grupy. W półfinałach Australijczyk zmierzy się z triumfatorem poprzedniej edycji, Jannikiem Sinnerem, natomiast Alcaraz czeka na zwycięzcę starcia Alexandra Zvereva z  Felixem Augerem-Aliassimem.


Wyniki

Faza Grupowa: Grupa Jimmy’ego Connorsa

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Lorenzo Musetti (Włochy, 9) 6:4, 6:1

Drummondville. Maks Kaśnikowski notuje siódme zwycięstwo z rzędu

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski gra dalej w Challengerze 75 w Drummondville. Polak zameldował się w ćwierćfinale tego turnieju po tym, jak jego rywal, Michael Mmoh, poddał spotkanie w trzecim secie.

Kaśnikowski kiepsko wszedł w spotkanie. Popełniał dużo niewymuszonych błędów i w efekcie dwukrotnie stracił serwis. Polak nie miał szans wrócić do gry, po czym przegrał pierwszego seta 1:6.

Przerwa podziałała pozytywnie na Kaśnikowskiego. W drugim secie zaczął grać dużo lepiej i nawiązał walkę z Amerykaninem. Po kończącym bekhendzie po linii wywalczył przełamanie na 2:0. Choć prowadził 40:15 przy własnym podaniu w trzecim gemie, Mmoh zdołał odrobić stratę. Na krótko, ponieważ drugi raz Polak przełamał rywala na 3:1. Radość nie trwała długo, ponieważ w dziewiątym gemie został ponownie przełamany. W końcówce Mmoh popełnił dwa podwójne błędy z rzędu, a drugi set trafił na konto Kaśnikowskiego z wynikiem 6:4.

Amerykanin nie był w pełni dyspozycyjny w decydującym secie, co widać było po wyniku. Przegrał cztery pierwsze gemy, po czym zdecydował się nie kontynuować spotkania. To oznaczało, że Kaśnikowski awansował do ćwierćfinału Challengera.

To był drugi pojedynek Kaśnikowskiego z Mmohem. Poprzednio spotkali się trzy lata temu w Drummondville na tym samym etapie i wtedy lepszy był Amerykanin. Dzisiaj Polak odniósł siódme zwycięstwo z rzędu (po wygranym turnieju ITF M25 w Montrealu). Rywalem Kaśnikowskiego o pierwszy awans do półfinału Challengera od czerwca ubiegłego roku będzie najwyżej rozstawiony Kanadyjczyk, Liam Draxl lub Tristan McCormick.


Wyniki

Druga runda singla:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Michael Mmoh (USA, 7) – 1:6, 6:4, 4:0 i krecz

Lyon. Szymon Kielan i Szymon Walków nie dokończyli ćwierćfinału debla

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: PZT

Szymon Kielan i Szymon Walków odpadli w ćwierćfinale debla podczas Challengera 75 w Lyonie. Polscy tenisiści nie dokończyli spotkania w drugim secie z Sriramem Balajim i Hendrikiem Jebensem.

W pierwszym secie Kielan i Walków zdobyli przełamanie jako pierwsi. Prowadzili już 4:2, ale od tej pory gemy wygrywała tylko hindusko-niemiecka para. Polacy mogli serwować na seta, lecz przy stanie 4:4 nie wykorzystali trzech break pointów.

W drugim secie Balaji i Jebens obronili dwie szanse na przełamanie w trzecim gemie, a następnie utrzymali podanie. Przy stanie 2:1, 30:15 dla Polaków, Kielan złapał się w okolice lewej pachwiny i konieczna była pomoc medyczna. Uraz okazał się na tyle poważny, że polscy tenisiści nie kontynuowali spotkania. Tym samym do półfinału awansowali Balaji i Jebens, którzy zagrają z Hindusami – Arjunem Kadhe i Vijayem Sundarem Prashanthem.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

S. Balaji, H. Jebens (Indie, Niemcy, 2) – S. Kielan, S. Walków (Polska, Polska) – 6:4, 2:1 i krecz

ATP Finals. Alex de Minaur pokonuje Taylora Fritza i czeka na wieczorne rozstrzygnięcia

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Alex de Minaur pokonał Taylora Fritza 7:6(3), 6:3 w meczu trzeciej kolejki grupy Jimmy’ego Connorsa i utrzymał szanse na awans do półfinału Nitto ATP Finals. O wszystkim zdecyduje wynik wieczornego starcia Alcaraz – Musetti.

Ostatnia seria gier w grupie Jimmy’ego Connorsa tylko potwierdziła, że to najbardziej nieprzewidywalna grupa tegorocznych Nitto ATP Finals. Alex de Minaur, siódma rakieta świata i tegoroczny ćwierćfinalista Australian Open, pokonał Taylora Fritza 7:6(3), 6:3 i przedłużył swoje nadzieje na pierwszy w karierze półfinał mistrzostw sezonu. Spotkanie od początku niosło w sobie napięcie charakterystyczne dla ostatniej kolejki fazy grupowej. Obaj tenisiści wiedzieli, że walczą o pozostanie w turnieju, a margines błędu praktycznie nie istniał.

Mecz rozpoczął się dynamicznie. Już w trzecim gemie Fritz oddał podanie po agresywnych returnach de Minaura. Australijczyk szybko potwierdził przewagę przełamania, wychodząc na 3:1, jednak kilka minut później sam stracił serwis – i mecz wrócił na równy tor. Kolejne gemy były pełne niepewności. Obaj tenisiści raz po raz stawali pod ścianą przy własnym podaniu, ale ostatecznie doprowadzili do tie-breaka. Tam zawodnik z Sydney pokazał już tenis najwyższej próby. Wypracował prowadzenie 4:0, a następnie zamknął tie-breaka 7:3, utrzymując matematyczne szanse na awans.

Druga partia rozpoczęła się od tenisowego koncertu w wykonaniu de Minaura. Amerykanin oddał serwis „na sucho”, a po zaledwie 11 minutach tablica wyników pokazywała 3:0 dla Australijczyka. Fritz próbował wrócić do gry, ale dziś brakowało mu stabilności – popełnił aż 33 niewymuszone błędy i nie potrafił dłużej utrzymać tempa wymian. Przy stanie 5:2 Fritz jeszcze obronił piłkę meczową efektownym minięciem, doprowadzając do 5:3, jednak de Minaur chwilę później wykorzystał drugą szansę i zamknął mecz po 94 minutach rywalizacji.

Zwycięstwo de Minaura otworzyło niezwykle ciekawy scenariusz. Australijczyk kończy fazę grupową z bilansem 1–2, ale wciąż może awansować do półfinału. Warunek jest prosty: Hiszpan musi dziś pokonać Lorenzo Musettiego. Wtedy gracz z Sydney awansuje z drugiego miejsca, co byłoby jego największym sukcesem w Nitto ATP Finals. Fritz, który przed rokiem dotarł do półfinału turnieju w Turynie, tym razem kończy rywalizację z bilansem 1–2 i zajmuje ostatnie miejsce w grupie.


Wyniki

Faza Grupowa: Grupa Jimmy’ego Connorsa

Alex de Minaur (Australia, 7) – Taylor Fritz (Stany Zjednoczone, 6) 7:6(3), 6:3

ATP Finals. Jannik Sinner pierwszym półfinalistą

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Lider światowego rankingu pokonał Alexandra Zvereva 6:4, 6:3 i jako pierwszy zapewnił sobie awans do półfinału turnieju w Turynie.

Włoski tenisista doskonale czuje się na kortach twardych, również tych w hali. Po pokonaniu bez straty seta Felixa Augera-Aliassime’a, tym razem ograł – również bez straty partii – Alexandra Zvereva. W obu setach decydowało jedno przełamanie – w pierwszym miało ono miejsce w samej końcówce, a w drugim w środkowej jego fazie.

Jannik Sinner dzięki temu zwycięstwu przewodzi w grupie Bjorna Borga z kompletem punktów, a przede wszystkim wywalczył już sobie awans do półfinału turnieju jako pierwszy z całej stawki ATP Finals. W ostatnim grupowym starciu Włoch zmierzy się z Amerykaninem Benem Sheltonem.


Wyniki

Grupa Bjorna Borga – 2. kolejka:

Jannik Sinner (Włochy) – Alexander Zverev (Niemcy) 6:4, 6:3

United Cup. Poznaliśmy skład Polski

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.unitedcup.com, foto: Eastnews

Poznaliśmy składy reprezentacji, które wezmą udział w nadchodzącej edycji United Cup. Wiemy zatem, kogo z Biało-Czerwonych zobaczymy podczas czwartej edycji imprezy, która rusza 2 stycznia 2026 w Perth. 

Na pięćdziesiąt dni przed pierwszymi meczami nowej edycji rywalizacji drużynowej reprezentacji narodowych kobiet i mężczyzn w tenisie, zaprezentowano uczestników poszczególnych zespołów, które od 2 do 11 stycznia 2026 powalczą o tytuł mistrzowski.

Na czele reprezentacji Polski, która będzie bronić zeszłorocznego finału, staną Iga Świątek oraz Hubert Hurkacz. Obok naszych najlepszych singlistów znaleźli się również nasz specjalista od gry podwójnej Jan Zieliński, a także Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter oraz Daniel Michalski.

Reprezentacja Polski brała udział we wszystkich dotychczasowych edycjach United Cup. Najbliżej triumfu Biało-Czerwoni byli w 2024 roku, gdy dwie piłki meczowe w pojedynku z Alexandrem Zverevem miał Hubert Hurkacz. W pierwszej edycji reprezentacja Polski dotarła do 1/2 finału, a w ostatnim występie podczas imprezy rozpoczynającej sezon Polacy ulegli Amerykanom.

Montevideo. Pewny początek polskiego debla

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News/Wojciech Kubik

Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski wykorzystują ostatnie tygodnie tenisowego sezonu. Tym razem Polacy udali się do Montevideo.

Turniej w Urugwaju odbywa się na mączce i ma rangę challenger a nasi debliści zostali w nim rozstawieni z numerem trzecim. Pierwszymi rywalami duetu byli Brazylijczycy Bruno Oliveira i Gustavo Heide, którzy weszli do drabinki z listy rezerwowej.

W pierwszym secie nie brakowało wyrównanych gemów a najważniejszy okazał się piąty. To właśnie w nim Polacy przełamali oponentów a zdobyta przewaga wystarczyła im do wygrania partii.

W drugiej odsłonie meczu „brejk” dla Karola i Piotra nastąpił już w gemie otwarcia. Znakomity początek dał duetowi prowadzenie 2:0 i pozwolił mu spokojnie dotrzeć do końca spotkania. Biało-Czerwoni pewnie wygrali seta rezultatem 6:4 i awansowali do ćwierćfinału.

 

 

 

 


Wyniki

 

Montevideo (1/8 finału debla):

K. Drzewiecki (3) / P. Matuszewski (3) – G. Heide (Brazylia) / B. Oliveira (Brazylia) 6:4 6:4

ITF. Zwycięstwo Feistel i Pawlikowskiej za oceanem, porażka Hertel

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac.własne, foto: PIOTR KUCZA/FOTOPYK

W środowych rozgrywkach rangi ITF polscy zawodnicy zanotowali wiele cennych zwycięstw.

W Columbus w stanie Ohio 20-letni Fryderyk Lechno-Wasiutyński wyszedł z opresji w meczu z Alexandrem Okonkwo i zapewnił sobie awans do drugiej rundy. Kilka godzin później, wspólnie z Oskarem Grzegorzewskim, pewnie pokonał amerykańsko-paragwajską parę. Grzegorzewski jednak nie poradził sobie w spotkaniu z turniejową „dwójką” z Wielkiej Brytanii i zakończył swoje zmagania singlowe w USA.

Po tej samej stronie globu, w Austin w stanie Teksas, swój pierwszy mecz wygrała urodzona w Niemczech Gina Feistel. W kolejnej rundzie zmierzy się z wyżej notowaną Kaylą Day. W turnieju w Meksyku Zuzanna Pawlikowska w imponującym stylu wyeliminowała kanadyjską rywalkę, Izabellę Marton. W Monastyrze polskie tenisistki zanotowały niemal komplet zwycięstw w singlu. Nina Hurkacz w parze z Julią Daroszewską wywalczyła również awans do ćwierćfinału w deblu. Swoje mecze w Tunezji przegrała natomiast 19-letnia Dominika Podhajecka. Na etapie drugiej rundy turniej zakończyła Anna Hertel, która uległa Dalili Spiteri w Herklionie.


Wyniki

M25 Columbus – I runda singla

Fryderyk Lechno-Wasiutyński (Polska, 6) – Alexander Okonkwo (Wielka Brytania) 0:6, 6:4, 6:3

Henry Searle (Wielka Brytania, 2) – Oskar Grzegorzewski (Polska) 6:2, 6:2

M15 Szarm el-Szejk – I runda singla

Izan Almazan Valiente (Hiszpania) – Miłosz Sroka (Polska) 6:4, 6:4

M25 Columbus – I runda debla

Fryderyk Lechno-Wasiutynski, Oskar Grzegorzewski (Polska) – Nathan Ponwith, Martin Antonio Vergara del Puerto (USA, Paragwaj) 6:3, 6:4

W50 Austin – I runda singla

Gina Feistel (Polska) – Malaika Rapolu (USA) 6:4, 6:2

W50 Heraklion – II runda singla

Dalila Spiteri (Włochy, 13) – Anna Hertel (Polska) 6:3, 6:0

W50 Chihuahua – I runda singla

Zuzanna Pawlikowska (Polska) – Izabella Marton (Kanada) 6:3, 6:2

W15 Monastyr – I runda singla

Nina Hurkacz (Polska) – Maria Oliver Sanchez (Hiszpania) 6:3, 7:5

Ina Wawrzkiewicz (Polska) – Helena Bueno (Brazylia) 6:1, 6:2

Anna Paszun (Polska) – Lena Deleval (Francja) 6:3, 6:2

Barbara Straszewska (Polska) – Carol Plakk (Estonia) 4:0, krecz

Marie Villet (Francja, 6) – Dominika Podhajecka (Polska) 6:3, 4:6, 6:3

W15 Monastyr – I runda debla

Nina Hurkacz, Julia Daroszewska (Polska) – Aurora Urso, Arianna Zucchini (Włochy) 2:6, 7:5, 10-2

Silvia Caliman, Eva Lopez (Hiszpania, Australia) – Dominika Podhajecka, Emma Slavikova (Polska, Czechy, 1) 2:6, 6:4, 10-4