Montemar. Nieudana pogoń Daniela Michalskiego

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Lotos PZT Polish Tour

Daniel Michalski przegrał z Gianlucą Cadenasso 4:6, 6:2, 4:6 w pierwszej rundzie Challengera 75 w Montemar.

To było drugie spotkanie obu tenisistów. We wrześniu górą był Michalski w Santa Margherita di Pula. Tym razem Włoch wziął rewanż, choć w trzecim secie sytuacja mogła wymknąć mu się spod kontroli.

Na początku pierwszej partii Michalski miał jedną szansę na przełamanie Cadenasso. Od stanu 2:1 dla Włocha cztery gemy z rzędu wygrywali returnujący. Oprócz tego polski tenisista stracił podanie w dziesiątym gemie I w efekcie seta 4:6.

Drugi set był wyraźnie lepszy w wykonaniu Michalskiego, zwłaszcza pod kątem serwisowym. Ani razu nie musiał bronić break pointa. Oprócz tego dwukrotnie przełamał Cadenasso i wyrównał stan meczu, wygrywając 6:2.

Włoski kwalifikant prowadził 5:0 w decydującym secie i miał piłkę meczową przy serwisie Michalskiego w ósmym gemie. Polak obronił się dobrym pierwszym podaniem, a następnie drugi raz z rzędu przełamał Włocha. Cadenasso wziął przerwę medyczną przy zmianie stron. Jak się okazało, to miało decydujący wpływ na wynik spotkania. Choć Michalski wrócił ze stanu 0:5 na 4:5, przerwa wybiła go z rytmu i nie zdołał doprowadzić do remisu. Tym samym polski tenisista pożegnał się z Challengerem w pierwszej rundzie.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Gianluca Cadenasso (Włochy, Q) – Daniel Michalski (Polska) – 6:4, 2:6, 6:4

Davis Cup. Jest pierwsza sensacja, Francja pokonana przez Belgię

/ Łukasz Duraj , źródło: Daviscup.com, foto: East News

W Bolonii rozpoczęły się Finały Pucharu Davisa. Kibice nie mogli narzekać na brak emocji już od pierwszego dnia turnieju.

Rywalizację ćwierćfinałową na twardych kortach w regionie Emilia-Romania rozpoczęli Belgowie i Francuzi. Bardziej utytułowana jest druga z tych ekip, ale nie oznaczało to, że to Trójkolorowi są zdecydowanymi faworytami tej potyczki.

Potwierdziło to już pierwsze spotkanie, w którym rakiety krzyżowali Raphael Collignon i Corentin Moutet.

W rankingu zdecydowanie wyżej plasuje się Francuz (35.), ale widać to było tylko w pierwszym secie, wygranym przez niego 6:2. Kolejne partie były zdecydowanie bardziej wyrównane a górą w nich – dość niespodziewanie – okazał się 23-letni Collignon. 74. w klasyfikacji ATP Belg zdobył je z rezultatem 7:5 i dał swojej drużynie prowadzenie.

Losy Francji spoczęły zatem w rękach Arthura Rinderknecha, czyli „jedynki” tej reprezentacji. Jego rywalem był Zizou Bergs, który zaczął mecz z dużym animuszem. Tenisista z Lommel dość długo wyraźnie górował nad oponentem a jego kłopoty zaczęły się dopiero przy serwisie na mecz w drugim secie

Właśnie w tym momencie Rinderknech odrobił stratę „brejka” i dał sobie i kolegom nadzieję na sukces. Francuz walczył zaciekle, by uniknąć tie-breaka, ale nie udała mu się ta sztuka, więc panów czekała nerwowa końcówka partii.

W niej lepiej spisał się Bergs a to oznaczało to, że to Belgowie pozostali w grze o Puchar Davisa. Stało się to nawet bez udziału ich gwiazd gry podwójnej – Sandera Gille i Jorana Vliegena.

 

 

 

 


Wyniki

 

Puchar Davisa (ćwierćfinał):

Belgia – Francja 2:0

R. Collignon – C. Moutet 2:6 7:5 7:5

Z. Bergs – A. Rinderknech 6:3 7:6(4)

Colina. Maja Chwalińska w drugiej rundzie turnieju

/ Izabela Modrzewska , źródło: wtatennis.com; oprac.własne, foto: Kamil Szpilski

Maja Chwalińska pokonała Martinę Trevisan w trzech setach w pierwszym meczu turnieju WTA 125 w Chile. Włoszka odnotowuje obecnie serię sześciu porażek z rzędu. 

Polska tenisistka bardzo pewnie rozpoczęła spotkanie, trzykrotnie przełamując serwis rywalki. Przy stanie 5:0 przez momentum na chwilę przesżło na stronę przeciwniczki, jednak ostatecznie 32-latce udało się wygrać tylko dwa gemy.

W kolejnej części spotkania gra była bardziej wyrównana. Choć Polce udało się wyjść na prowadzenie, Włoszka wykorzystała słabszy moment Chwalińskiej i o rozstrzygnięciu meczu miał zadecydować trzeci set. W decydującej partii 24-latka ponownie zdominowała rywalkę i zapewniła sobie awans do drugiej rundy w Colinie gdzie zagra z Despiną Papamichail.


Wyniki

Pierwsza runda singla: 

Maja Chwalińska (Polska, 8) – Martina Trevisan (Włochy) 6:2, 4:6, 6:2

BJK Cup. Awans Polek w rankingu

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: BJKCup/własne, foto: PZT/Olga Pietrzak

Reprezentacja Polski awansowała w najnowszym rankingu Billie Jean King Cup i zajmuje obecnie siódme miejsce. To ważna informacja w kontekście kwietniowych meczów.

Po weekendowym turnieju w Gorzowie, w którym Biało-Czerwone pewnie pokonały Nową Zelandię i Rumunię, nasze tenisistki awansowały w rankingu BJK Cup. Polki zanotowały wzrost o dwie pozycje, co daje im aktualnie siódmą pozycję.

Informacja ta ma istotne znaczenie ze względu na rozstawienie w kwietniowych meczach kwalifikacyjnych. Ich stawką będzie awans do turnieju finałowego w Shenzen.

W rankingu Billie Jean King Cup bez zmian pozostaje pierwsza trójka. Liderkami są Włoszki, a tuż za nami znajdują się Amerykanki i Brytyjki. Do top 5 awansowały Kanadyjki, a w czołowej dziesiątce zameldowały się Czeszki, które awansowały z 11. na 6. miejsce.

Bergamo. Udany początek Filipa Pieczonki w deblu

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Filip Pieczonka i David Pichler zainaugurowali turniej deblowy w Challengerze 100 w Bergamo. Polsko-austriacka para bez najmniejszych problemów pokonała w pierwszej rundzie Aleksieja Watutina i Beibita Żukajewa 6:2, 6:1.

Pieczonka i Pichler zostali rozstawieni w Bergamo z numerem czwartym. Ich pierwszymi rywalami byli Aleksiej Watutin i Beibit Żukajew, którzy na co dzień rywalizują w grze pojedynczej. Lepsze ogranie w deblu widać było od samego początku. Rosjanin i Kazach zostali przełamani już w drugim gemie. Polak z Austriakiem mogli podwyższyć prowadzenie na 4:0, ale nie wykorzystali czterech break pointów. Ostatecznie odebrali rywalom podanie w ósmym gemie i wygrali pierwszego seta 6:2.

Czas trwania drugiego seta był jeszcze krótszy. Tylko 22 minuty zajęło Pieczonce i Pichlerowi zakończenie meczu 6:2, 6:1, aby zapewnić sobie awans do ćwierćfinału.

Pieczonka walczy w tym tygodniu o poprawienie życiówki. W rankingu live ATP deblistów jest obecnie na 123. miejscu, o 2 wyżej niż jego obecny ranking.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

D. Pichler, F. Pieczonka (Austria, Polska, 4) – A. Watutin, B. Zhukajew (…, Kazachstan) – 6:2, 6:1

United Cup. Wiadomo kiedy mecze z udziałem reprezentacji Polski

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.unitedcup.com, foto: Eastnews

Reprezentacja Polski trafiła do grupy F podczas czwartej edycji rozgrywek United Cup. Rywalami Biało-Czerwonych podczas meczów, które zostaną rozegrane w Perth, będą Niemcy oraz Holendrzy. Poznaliśmy już plan gier i wiadomo, kiedy czekają nas emocje z udziałem Igi Świątek oraz Huberta Hurkacza.

Nachodzący sezon najlepsza polska singlistka oraz drugi polski singlista w rankingu ATP rozpoczną od rywalizacji drużynowej na Antypodach. Biało-Czerwoni po raz czwarty staną do rywalizacji o końcowy triumf w United Cup, gdzie w 2024 roku wystąpili w finale. Na ich drodze do końcowego triumfu stanęła reprezentacja Niemiec.

W nadchodzącej edycji polscy tenisiści dostaną szansę rewanżu. Ich mecz przeciwko drużynie naszych zachodnich sąsiadów zostanie rozegrany w poniedziałek 5 stycznia w sesji wieczornej w Perth. W pierwszym z pojedynków Hubert Hurkacz zmierzy się z Alexandrem Zverevem, a po panach na kort wyjdą Iga Świątek oraz Eva Lys. Spotkanie zakończy mecz par mieszanych.

Dwa dni później, w środę 7 stycznia, w sesji dziennej reprezentacja Polski rozegra drugi mecz w fazie grupowej. Rywalami Biało-Czerwonych będą Holendrzy. Spotkanie rozpocznie pojedynek panów, czyli Huberta Hurkacza i Tallona Griekspoora. Po nim do gry wejdą Iga Świątek oraz Suzan Lamens, a ostatnim akcentem będzie mecz par mieszanych.

 

Jelena Dokic o najtrudniejszym momencie w karierze tenisistki

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

Jelena Dokic była jedną z najbardziej utalentowanych tenisistek swojego pokolenia. Jednocześnie jej kariera sportowa była naznaczona przemocą ze strony ojca-trenera. Niedawno 42-latka wspomniała wydarzenie, które było dla niej szczególnie trudne.

Dokic przyszła na świat w byłej Jugosławii, ale na początku przygody z tenisem reprezentowała Australię, gdzie przeniosła się z rodziną z powodu wojny. W 2001 roku doszło jednak do nagłej zmiany, wskutek której Dokic zaczęła grać dla Jugosławii a potem Serbii i Czarnogóry. W wywiadzie tenisistka zdradziła, że za tą decyzją stał jej despotyczny ojciec – Damir. Dokic wspominała:

To był najgorszy moment w moim życiu. Musiałam wyjść na kort w Melbourne i zagrać przeciwko Lindsay Davenport jako reprezentantka Jugosławii. Piętnaście tysięcy ludzi mnie wybuczało i chciałam po prostu zapaść się pod ziemię.

W 2005 roku Dokic wróciła do reprezentacji Australii i podkreślała, że zawsze czuła się związana właśnie z tym krajem. Karierę na korcie zakończyła w roku 2014.

 

Obecnie Jelena Dokic pracuje jako ekspertka telewizyjna i komentatorka. Jej ojciec Damir, który stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną, zmarł w maju 2025 roku.

 

 

US Open będzie mieć nowego dyrektora

/ Łukasz Duraj , źródło: ESPN, foto: East News

Koniec tenisowego sezonu sprzyja zmianom. Jedna z nich dokona się w kierownictwie US Open.

Dyrektorzy turniejów wielkoszlemowych to jedne z ważniejszych osób w świecie tenisa. W przyszłym roku do tego grona dołączy Eric Butorac, który obejmie pieczę nad US Open.

44-latek, urodzony w stanie Minnesota, ma doświadczenie tak na korcie jak i poza nim. Jako deblista dotarł do 17. miejsca w rankingu i był przewodniczącym Rady Graczy ATP a po zakończeniu kariery tenisisty pracował dla USTA, będąc między innymi dyrektorem turnieju w Cincinnati oraz tegorocznego miksta w Nowym Jorku. Sam zainteresowany podkreślił, że nowe stanowisko jest dla niego spełnieniem marzeń a jego dotychczasowy dorobek chwalił Brian Vahaly z USTA:

Eric sprawił, że doświadczenie US Open stało się jeszcze lepsze tak dla graczy, jak i dla kibiców. Jego zdolności przywódcze, pasja i pomysły sprawiają, że będzie idealny do napisania kolejnego rozdziału historii naszego turnieju.

Poprzednią dyrektor US Open była Stacey Allaster, która piastowała tę funkcję od 2020 roku jako pierwsza kobieta w historii. Działaczka opuści stanowisko w maju przyszłego roku, ale pozostanie związana z USTA.

Davis Cup. Carlos Alcaraz rezygnuje z gry w Bolonii z powodu urazu

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/tennisworldusa.org, foto: Peter Figura

Carlos Alcaraz ogłosił w Bolonii wycofanie się z Finałów Pucharu Davisa. Hiszpan podjął decyzję po szczegółowych badaniach, które wykazały obrzęk mięśnia dwugłowego prawego uda.

22-latek rywalizował we Włoszech na bardzo wysokim poziomie i dotarł do swojego pierwszego finału ATP Finals, w którym przegrał z Jannikiem Sinnerem. Po przyjeździe do Bolonii Hiszpan natychmiast udał się na badanie. Rezultat potwierdził przeciążenie mięśnia i ryzyko pogłębienia urazu, gdyby zdecydował się grać w Pucharze Davisa.

W porozumieniu ze sztabem podjęto decyzję o zakończeniu sezonu. W Finałach Pucharu Davisa Hiszpanię w singlu reprezentować będą Jaume Munar i Pablo Carreno Busta, natomiast debel stworzą Marcel Granollers i Pedro Martinez. Wycofanie oznacza dla Alcaraza przedwczesne zakończenie najlepszego sezonu w karierze — roku, w którym zdobył osiem tytułów, w tym Roland Garros, US Open i trzy turnieje Masters 1000, oraz zapewnił sobie pozycję lidera rankingu ATP na koniec sezonu.