Next Gen ATP Finals. Co zmienia się w tegorocznej edycji?

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Peter Figura

Za niecałe dwa tygodnie świat najlepszej młodzieżowej tenisowej elity przeniesie się do Arabii Saudyjskiej, gdzie od 17 do 21 grudnia zostanie rozegrana ósma edycja Next Gen ATP Finals. Tym razem organizatorzy przygotowali dla kibiców i zawodników zestaw odważnych zmian i nowinek technologicznych.

Każde spotkanie w 2025 roku będzie rozgrywane w formacie „best-of-5”. Każdy mecz rozgrywany będzie do trzech wygranych setów. Każdy set trwa do czterech gemów, z przewagą dwóch. Przy wyniku 3:3 rozgrywany będzie tie-break (do siedmiu punktów,  z przewagą 2). Przy remisowej sytuacji w gemie decyduje jedna piłka, a serwujący wybiera stronę serwisu.

Zmianom ulegają także przerwy i zmiany stron. Po pierwszym gemie nie będzie klasycznej zmiany stron. Zawodnicy usiądą dopiero po trzech gemach, a potem ponownie przy wyniku 3:2, a następnie na koniec seta. Przerwy między setami skrócono do 90 sekund (z 120). To wszystko po to, by utrzymać tempo rozgrywki.

Rozgrzewka trwa tylko 3 minuty, piłki wymieniane są co 7 gemów, a czas pomiędzy podaniami skrócono do maksymalnie ośmiu sekund między pierwszym a drugim serwisem. Wymiany trwające nie więcej niż trzy uderzenia będą rozgrywane jeszcze szybciej: czas między punktami spada z 25 do 15 sekund. To zabieg mający przyspieszyć tempo gry i nadać meczom bardziej telewizyjny, dynamiczny charakter.

Nowością w tym roku będzie swoboda poruszania się kibiców. W pierwszych trzech gemach meczu widzowie będą mogli swobodnie przemieszczać się po arenie, a potem z wyjątkiem sektorów bezpośrednio za linią końcową ruch pozostanie „luźny”.

Do tego niższy fotel sędziego, by zminimalizować wizualną przeszkodę i poprawić widoczność z trybun. Jednym z najbardziej spektakularnych elementów tegorocznych zmian jest wprowadzenie rozbudowanej analityki dostępnej na żywo: kibice, zawodnicy i trenerzy zobaczą więcej statystyk niż kiedykolwiek wcześniej. Poza klasycznymi danymi jak asy, procent serwisów czy skuteczność break-pointów – arenowe tablice będą pokazywać dane o długości wymian, jakość uderzeń (serwis, return, poruszanie się).

Next Gen ATP Finals może być jedną z najbardziej nowatorskich tenisowych imprez w ostatnich latach. Jak te zmiany przyjmie tenisowy świat? Przekonamy się już pod koniec grudnia.

ITF. Cenne zwycięstwa polskich zawodników

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Czwartkowe zmagania w turniejach rangi ITF poszły zdecydowanie po myśli Biało-Czerwonych. Zanotowali oni pewne zwycięstwa i awansowali do kolejnych rund.

W piątym ćwierćfinale z rzędu zagra Karol Filar. Polak dalej przebywa w dalekiej Azji. Nie spędził dzisiaj dużo czasu na korcie, ponieważ jego przeciwnik Aldin Setkić skreczował na początku drugiego seta. W 1/4 finału czeka na niego rozstawiony z numerem 2. Czech Dominik Palan.

Pewne zwycięstwo w singlu odniosła Martyna Kubka we Włoszech. Pomimo problemów w drugim secie, Polka znalazła drogę do wygranej i zameldowała się w ćwierćfinale. W nim zmierzy się z Brytyjką Mingge Xu. Zielonogórzanka zagrała jeszcze w półfinałowym meczu deblowym. Razem w parze z Lisą Zaar musiały uznać wyższość innej Polki – Weroniki Falkowskiej i Szwajcarki Celine Naef. Tym samym Kubka nie obroni tytułu deblowego sprzed roku. W finale polsko-szwajcarski duet podejmie Włoszki: Laurę Mair i Lisę Peer.

Ze swojej gry może być zadowolona Weronika Ewald, która obecnie gra w Egipcie. Po pokonaniu turniejowej ,,jedynki” Kathariny Hobgarski w pierwszej rundzie, reprezentantka Polski nie zatrzymuje się i zanotowała kolejne imponujące zwycięstwo. Jak na razie straciła łącznie siedem gemów w dwóch spotkaniach. W ćwierćfinale zmierzy się z Darią Khomutsianskają.

W Monastyrze dobrze sobie radzi Dominika Podhajecka, która awansowała do półfinału gry podwójnej. Razem w parze z Włoszką Aurorą Urso pokonały Sonię Cassani i Francescę Curmi w dwóch setach. Na rozstawione z numerem 4. czekają turniejowe ,,jedynki”, czyli Ariana Arseneault i Alicia Dudeney.


Wyniki

M15 Phan Thiet 2, druga runda singla:

Karol Filar (Polska, 6) – Aldin Setkić (Bośnia i Hercegowina) – 6:1, 1:0 i krecz

W50 Selva Gardena, ćwierćfinał singla:

Martyna Kubka (Polska) – Samira De Stefano (Włochy) – 6:3, 3:6, 6:3

W35 Szarm el-Szejk 3, druga runda singla:

Weronika Ewald (Polska) – Julia Adams (Stany Zjednoczone) – 6:1, 6:4

W50 Selva Gardena, półfinał debla:

Weronika Falkowska, Celine Naef (Polska, Szwajcaria, 3) – Martyna Kubka, Lisa Zaar (Polska, Szwecja, 2) – 7:5, 6:4

W35 Monastyr 8, ćwierćfinał debla:

Dominika Podhajecka, Aurora Urso (Polska, Włochy, 4) – Sonia Cassani, Francesca Curmi (Włochy, Malta) – 7:5, 6:4

Gilles Cervara nowym trenerem Nishesha Basavareddy’ego

/ Hanna Pałuska , źródło: www.lequipe.fr, foto: East News

Długoletnia współpraca Gillesa Cervara i Daniiła Miedwiediewa dobiegła końca już kilka miesięcy temu. Francuski trener jest gotowy na inne wyzwania. Nishesh Basavereddy będzie jego nowym podopiecznym.

Daniił Miedwiediew zakończył kilkuletnią współpracę z Gillesem Cervarą po nieudanym występie na US Open, gdzie odpadł w pierwszej rundzie. Mimo wszystko pozostają ze sobą w kontakcie, ale nie jest on częsty.

Francuski szkoleniowiec skupia się na innych celach. Będzie on trenował młodego Amerykanina Nishesha Basavareddy’ego.

Jestem podekscytowany tym projektem, w którym mamy zdrowego zawodnika i przyjazne środowisko, które jest chętne do zbudowania czegoś po wielu miesiącach bez ustrukturyzowanego programu – wyjaśnia Gilles Cervara, który będzie pracował ze swoim zawodnikiem między Florydą a Dubajem – To młody zawodnik, który nie jest ograniczony do Stanów Zjednoczonych i chce pracować z francuskim trenerem. To wspaniała okazja. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie trenerskie, jest wiele do zrobienia.

W czerwcu tego roku Amerykanin zadebiutował w top 100 rankingu. Dostał dziką kartę do Australian Open, gdzie miał swój pierwszy występ wielkoszlemowy. Przegrał w pierwszej rundzie z Novakiem Dźokoviciem, ale urwał mu seta. Obecnie znajduje się na 167. miejscu. Po raz drugi z rzędu zakwalifikował się do imprezy Next Gen ATP Finals. W ubiegłym sezonie zajął trzecią pozycję w grupie, notując jedno zwycięstwo nad Shangiem Junchengiem.

Anastazja Potapowa reprezentantką Austrii od 2026 roku

/ Hanna Pałuska , źródło: Anastasia Potapova Instagram, foto: East News

W ostatnim czasie wiele zawodniczek zmieniło rosyjskie barwy na inny kraj. Do tej grupy dołączyła Anastazja Potapowa. Od przyszłego sezonu będzie reprezentować Austrię.

W ciągu ostatniego roku w życiu Anastazji Potapowej wiele się zmieniło. Od 2026 roku nie będzie już występować pod neutralną flagą, tylko pod austriacką. Obecnie 51. tenisistka w rankingu WTA poinformowała o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Austria to miejsce, które kocham, jest niesamowicie gościnne i czuję się w nim jak w domu. Uwielbiam Wiedeń i nie mogę się doczekać, aż będę mogła tam zamieszkać. W związku z tym z dumą ogłaszam, że od 2026 roku będę reprezentować moją nową ojczyznę, Austrię, w mojej zawodowej karierze tenisowej – napisała Potapowa.

Jest to niespodziewana decyzja zawodniczki, która jeszcze niedawno mówiła, że ma nadzieję, że Rosja będzie niedługo dopuszczona do drużynowych rozgrywek WTA czy ATP. Przyznała, że gra w drużynie zawsze była dla niej ogromną radością i świetną zabawą.

W ostatnich dniach inna tenisistka również dokonała podobnej decyzji. Kamilla Rachimowa zaczęła reprezentować barwy Uzbekistanu. Obecnie przebywa ona w Angers, gdzie w drugiej rundzie pokonała reprezentantkę Polski Lindę Klimovicovą.

Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, wielu tenisistów już wcześniej zdecydowało się na taki ruch. Były mąż Potapowej, Aleksandr Szewczenko, porzucił barwy Rosji już w 2024 roku i obecnie gra dla Kazachstanu.

Iga Świątek w top 3 nie tylko zestawienia najlepszych tenisistek świata

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Marcin Cholewinski

Coco Gauff, Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek to trzy najlepiej opłacane sportsmenki mijającego roku. W sumie wśród piętnastu najlepiej opłacanych kobiet, które zawodowo zajmują się uprawianiem, dziesięć to tenisistki.

Koniec roku to czas różnego rodzaju podsumowań. W tym również tych związanych z zarobkami największych gwiazd sportu. W jednym z nich (i to na czołowej pozycji) znalazła się Iga Świątek, między obok liderki rankingu WTA oraz trzeciej zawodniczki notowania najlepszych tenisistek świata.

Mijający rok Iga Świątek kończy na pozycji numer dwa w światowym rankingu. Tuż za Aryną Sabalenką oraz przez Coco Gauff. Każda ze wspomnianych zawodniczek wygrała w zakończonym przed niespełna miesiącem sezonie po jednym tytule wielkoszlemowym. Iga Świątek pierwszy raz w karierze nie miała sobie równych podczas Wimbledonu, a za triumf otrzymała swą największą w tym roku wypłatę.

Między innymi twa kwota sprawiła, że Polka w 2025 roku zrobiła 10,1 miliona dolarów z tytułu nagród turniejowych oraz 13 milionów dolarów z kontraktów reklamowych. To dało naszej tenisistce trzecie miejsce w zestawieniu opublikowanym przez Tennis Channel. Sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową wyprzedziły jedynie Coco Gauff (w sumie 31 milionów dolarów) oraz Aryna Sabalenka (wzbogaciła się o 30 milionów dolarów).

Oprócz trzech najlepszych tenisistek świata na liście znalazło się również siedem innych przedstawicielek „białego sportu” – Qinwen Zheng, Madison Keys, Jelena Rybakina, Naomi Osaka, Amanda Anisimova, Jessica Pegula oraz Venus Williams.

Iga Świątek z nominacją do nagrody

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Iga Świątek znalazła się w gronie zawodniczek nominowanych do BJK Cup Heart Award. Najlepsza polska tenisistka została doceniona za postawę na korcie podczas turnieju eliminacyjnego Billie Jean King Cup, który w połowie listopada został rozegrany w Gorzowie.

Ostatnim akcentem tegorocznego sezonu była impreza z udziałem reprezentacji Polski, Nowej Zelandii oraz Rumunii. Zespoły te w dniach 14-16 listopada rywalizowały o awans do turnieju kwalifikacyjnego Billie Jean King Cup Finals. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wywiązała się z roli i wygrywając oba swe mecze singlowe, poprowadziła Biało-Czerwone do zwycięstwa.

Za swój jak to określono spektakularny występ oraz stracenie jedynie trzech gemów była liderka rankingu znalazła się w gronie nominowanych zawodniczek obok Victorii Mboko, Lindy Noskowej oraz Kai Juvan. W głosowaniu, które trwa do 7 grudnia, mogą brać kibice z całego świata. Zwyciężczyni przekaże 3000 dolarów na wskazaną przez siebie organizację charytatywną.

Marketa Vondrouszova krytycznie o systemie antydopingowym

/ Łukasz Duraj , źródło: Twitter/Instagram, foto: East News

Jednym z aspektów sportowego życia współczesnych tenisistów są częste kontrole antydopingowe. O procedurach negatywnie wypowiedziała się Marketa Vondrouszova.

Władze tenisowe podejmują wiele działań, mających na celu wykorzenienie niedozwolonego dopingu z białego sportu. Jednym z nich są częste kontrole, które jednak mogą być niezwykle uciążliwe dla graczy. Przekonała się o tym Marketa Vondrouszova, która zamieściła wpis na ten temat na swoim Instagramie:

Każdego dnia musimy być określonym miejscu i czasie, by poddać się kontroli antydopingowej. Zawsze szanuję tę regułę. Dziś pracownik z testem zjawił się jednak o ósmej piętnaście wieczorem i powiedział, że godzina, którą wcześniejszej zadeklarowałam jako dostępną, nie ma znaczenia i muszę zrobić test teraz. Gdy przypomniałam, że moje umówione okno czasowe jest już zamknięte, stwierdził tylko, że takie jest życie profesjonalnego tenisisty.

Czy to, że urzędnik z agencji antydopingowej czeka na kanapie aż skorzystasz z toalety i oddasz próbkę jest normalne? Nie chodzi tu o unikanie testów, ale o szacunek. Po ciężkim dniu treningu lub meczu zasługujemy chyba na odrobinę prywatności. Reguły są dla wszystkich, ale może ci, którzy je wymyślają, sami powinni się im poddać? – pytała retorycznie 26-latka.

 


Marketa Vondrouszova była mistrzynią Wimbledonu w roku 2023. Jej najwyższym miejscem w rankingu WTA było zaś szóste. Obecnie jest 34. tenisistką świata.