Australian Open. Ogłoszono listy zgłoszeń do turnieju głównego

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ausopen.com, foto: Peter Figura

Lista zgłoszeń do Australian Open 2026 została oficjalnie potwierdzona, na jej czele znaleźli się liderzy rankingów ATP i WTA. W Melbourne Park pojawi się niemal cała czołówka światowego tenisa, a wśród uczestników nie zabraknie również reprezentantów Polski.

W drabince kobiet na czele znajdują się liderka rankingu Aryna Sabalenka oraz druga rakieta świata Iga Świątek. Bezpośredni udział w turnieju zapewniła sobie jako ostatnia Leolia Jeanjean, sklasyfikowana obecnie na 103. miejscu. W Melbourne zabraknie jedynie dwóch zawodniczek z szerokiej elity: Danielle Collins oraz Ons Jabeur, która przebywa na urlopie macierzyńskim.

Do rywalizacji powracają natomiast trzy tenisistki korzystające z zamrożonego rankingu, wśród nich Karolina Pliszkowa, była liderka rankingu. Oprócz Sabalenki i broniącej tytułu Madison Keys do walki staną Naomi Osaka, Coco Gauff czy Jelena Rybakina.

W drabince męskiej oczy całego tenisowego świata skierowane będą na walkę lidera rankingu Carlosa Alcaraza z Jannikiem Sinnerem – duetem, który całkowicie zdominował Wielkie Szlemy w ostatnich dwóch sezonach. Hiszpan ma już w dorobku trofea na kortach Rolanda Garrosa, Wimbledonu i US Open, a zatem w Melbourne stanie przed szansą na skompletowanie „Karierowego Wielkiego Szlema” . Włoch, który wygrał Australian Open w latach 2024 i 2025, wraca do Melbourne jako obrońca tytułu. Za nimi ustawią się kolejni pretendenci: finalista z 2025 roku Alexander Zverev oraz rekordzista turnieju Novak Dźoković, który ubiegły sezon zakończył półfinałami we wszystkich czterech Wielkich Szlemach i wciąż goni za historycznym 25. tytułem.

W Top 10 na liście zgłoszeń znaleźli się również Felix Auger-Aliassime, Taylor Fritz, Lorenzo Musetti oraz Ben Shelton. Jedynym nieobecnym z pierwszej setki będzie Holger Rune, leczący kontuzję ścięgna Achillesa.

Australijskich kibiców szczególnie interesować będzie forma Alexa de Minaura, który rok temu po raz pierwszy awansował do ćwierćfinału w Melbourne Park. Po dłuższej przerwie z wykorzystaniem zamrożonego rankingu przed własną publicznością zobaczymy również Thanassiego Kokkinakisa.

Wśród zgłoszonych nie brakuje biało-czerwonych akcentów. W turnieju głównym zagrają Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Kamil Majchrzak oraz wracający po przerwie Hubert Hurkacz. Wielce prawdopodobne, że w kwalifikacjach o miejsce w drabince powalczą także Katarzyna Kawa, Linda Klimovicova i Maja Chwalińska.

Osiem „dzikich kart” oraz 16 kwalifikantów uzupełni stawki 128 zawodników i zawodniczek w turniejach singlowych, przy czym trzy z tych „dzikich kart” zostały już ogłoszone. Turniej główny Australian Open 2026 rozegrany zostanie w dniach 12–26 stycznia.

Limoges. Porażka Katarzyny Kawy w pierwszej rundzie turnieju

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Katarzyna Kawa w nieco ponad godzinę uległa Annie-Lenie Friedsam w turnieju WTA 125 w Limoges. 

Przez kilka pierwszych gemów mecz był bardzo wyrównany. Przy stanie 3-2 Niemka przełamała serwis polskiej tenisistki i utrzymała przewagę do końca seta. W drugiej części spotkania rywalka podniosła poziom i wyraźnie odskoczyła 33-letniej Kryniczance. Polka próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak pomimo obrony pięciu piłek meczowych, nie udało jej się doprowadzić do decydującej partii.

Kawa zajmuje obecnie 137. miejsce w rankingu live. Tuż za nią znajduje się Linda Klimovicova, która swój pierwszy mecz w Limoges zagra w środę.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Anna-Lena Friedsam (Niemcy) – Katarzyna Kawa (Polska) 6:3, 6:2

Puchar Davisa. Polacy poznali szczegóły meczu z Egiptem

/ Jarosław Truchan , źródło: x.com/pzt_tenis, foto: Michał Jędrzejewski/PZT

Już w lutym Polacy zmierzą się na wyjeździe z Egipcjanami w Pucharze Davisa. We wtorek ujawniono szczegóły meczu, który odbędzie się w Kairze.

Z racji, iż mecz odbędzie się na terenie przeciwników naszej reprezentacji, gospodarze mogli wybrać zarówno dokładny termin, jak i nawierzchnię kortu. Tenisiści w stolicy Egiptu będą rywalizować od 7 do 8 lutego na korcie ziemnym. Co ważne, arena będzie otwarta, sprawiając wyjątkowe warunki względem rywalizacji w tourze (początek lutego to dla najlepszych tenisistów czas gry głównie na twardych kortach w hali).

Pory rozgrywania meczów będą dość wczesne, co wynika z braku oświetlenia na korcie. W sobotę 7 lutego zostaną rozegrane dwa mecze singlowe – pierwszy z nich rozpocznie się o godzinie 11:00. Drugi dzień zainauguruje spotkanie deblowe, które wystartuje o 10:00. Następnie do gry wkroczą singliści.

Dotychczas Polacy trzykrotnie mierzyli się z Egipcjanami w Pucharze Davisa – nasi reprezentacji odnieśli dwa zwycięstwa. Ostatnia konfrontacja obu ekip odbyła się w 1998 roku. Stawką meczu rozgrywanego w dniach 7-8 lutego będzie udział w barażach o elitę rozgrywek w 2027 roku. Przegrana drużyna we wrześniu zagra natomiast o pozostanie w Grupie Światowej I.

Składy reprezentacji na mecz w Kairze poznamy podczas drugiego tygodnia wielkoszlemowego Australian Open.

Andriej Rublow nagrodzony za działalność swojej fundacji

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Na koniec sezonu ATP tradycyjnie przyznaje graczom wyróżnienia. Jedno z nich otrzymał Andriej Rublow.

W tym roku 28-latek otrzymał nagrodę im. Arthura Ashe`a, przyznawaną za zaangażowanie się w promocję wartości wykraczającą poza świat sportu i za odwagę i niezłomność, które reprezentował sobą patron wyróżnienia. W przypadku Rublowa przyczynkiem do wystawienia tak pochlebnych ocen było założenie i rozbudowa fundacji, która pomaga dzieciom, cierpiącym z powodu ciężkich chorób.

Jestem bardzo dumny z tej nagrody. Ciężko pracujemy, by nasza fundacja się rozwijała; wciąż się uczymy. To dopiero dwa lata, więc takie wyróżnienie wiele znaczy. Będziemy kontynuować to dzieło, by w przyszłości móc zrobić jeszcze więcej – powiedział Rublow.

W tym roku, przed turniejem w Rzymie, Fundacja Andrieja Rublowa nawiązała współpracę z rzymskim szpitalem im. Dzieciątka Jezus. Tenisista odwiedził wtedy placówkę, spędził czas z pacjentami i lekarzami oraz przygotował prezenty. Rosjanin przekazał także kilka słów dziennikarzom i fanom:

Mam szczęście, bo jestem zdrowy i mogę profesjonalnie uprawiać sport. Jest jednak wiele ciężko chorych dzieciaków, które potrzebują pomocy i wsparcia. To, że mogę im je dać, to wielki przywilej. Liczę, że mój wkład da im lepszą przyszłość i nie mogę doczekać się kolejnych spotkań z lekarzami, dziećmi i ich rodzinami.

Inną dziedziną, o której sporo mówi Rublow, jest zdrowie psychiczne. Rosjanin sam ma kłopoty z panowaniem nad sobą i zmagał się z depresją. Tenisista wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest sięgnięcie po pomoc w razie problemów emocjonalnych i brał udział w dyskusjach na ten temat.

Rublow ma na koncie także dwie inne nagrody ATP. Zawodnik otrzymał wyróżnienie za największy progres w roku 2020 oraz został ulubionym deblistą w roku 2023. To drugie wyróżnienie otrzymał z nim Karen Chaczanow.

Inflacja zachowań: dlaczego nasze decyzje finansowe stają się coraz bardziej emocjonalne?

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał partnera/Własne

Zeszłego tygodnia kupiłam sukienkę, której nie potrzebowałam. Zobaczyłam ją na Instagramie, akurat miałam parszywy dzień w robocie, kliknęłam i po pięciu minutach była moja. 350 złotych. Dziś wisi w szafie z metką. Gdzieś w środku wiedziałam, że to głupi pomysł, ale palec był szybszy niż rozum.

Żyjemy dziś w takim tempie, że aplikacje niemal wyrywają się do tego, by złapać naszą uwagę, a impuls kupienia czegoś pojawia się, zanim w ogóle zdążymy się zastanowić. Wystarczy chwilka scrollowania i już robi się z tego mała przerwa od codzienności – raz pojawi się promocja kremu, innym razem jakaś lekka rozrywka na platformach w stylu Millioner Casino, które potrafią przyciągnąć samą swoją prostotą i szybkim uczuciem „o, to było miłe”. I właśnie dlatego tak łatwo wpadamy w te krótkie, przyjemne momenty: najpierw reagują emocje, a dopiero później – jeśli w ogóle – rozsądek próbuje nas dogonić.

 

Czemu w ogóle tracimy rozsądek przy pieniądzach?

 

Emocje towarzyszyły zawsze procesowi wydawania pieniędzy. Ale teraz to jest na całkiem innym poziomie. Wszystkie aplikacje są zaprojektowane, by uderzać w twoje słabe punkty. Algorytmy są świadome, że lubisz koty, że twoje wakacyjne marzenia czekają na spełnienie, i że masz kompleks na punkcie urody. Nieustannie ci to wysyłam.

Do tego dochodzą te wszystkie „kup teraz, zapłać za trzy miesiące” i pożyczki, które dostajesz w pięć minut przez aplikację. Pieniądze przestały być realne. To tylko cyfry na ekranie. Millioner Casino i tysiące podobnych miejsc zacierają granicę między wydawaniem prawdziwej kasy a zabawą. Wydaje ci się, że to niewiele, że kontrolujesz sytuację – a potem patrzysz na konto i masz minus.

Neurobiologowie tłumaczą, że każdy zakup daje ci zastrzyk dopaminy – tego samego hormonu, który wydziela się po zjedzeniu czekolady albo wygraniu w grze. Jak sprawdzić, że masz problem

Może myślisz, że ciebie to nie dotyczy. Ale zobacz, czy coś z tego nie brzmi znajomo:

 

Zachowanie Jak to wygląda u ciebie Co się dzieje z kontem
Zakupy na impuls Klikam, bo ładne, potem żałuję Co miesiąc 300-500 zł w błoto
Syndrom „wszyscy mają” Kupuję, żeby nie być gorsza Kredyty, zero oszczędności
Porównywanie się Patrzę na innych i kupuję to samo Życie ponad stan
Zapominanie o subskrypcjach Nie wiem, za co płacę 150-300 zł miesięcznie przepada
Ciągłe tłumaczenie się „Zasłużyłam, przecież pracuję” Wieczny minus na koncie

 

Jeśli chociaż dwa punkty to o tobie – no cóż, witaj w klubie. I wiesz co? To nie jest twoja wina. Naprawdę. Po prostu żyjemy w czasach, kiedy wszystko jest zaprojektowane tak, żebyśmy kupowali.

 

Jak się z tego wyplątać

 

Najprostsza rzecz: poczekaj dwa dni przed zakupem czegokolwiek droższego niż 100 złotych. Brzmi banalnie, ale działa. Jak widzisz coś w sklepie online i masz ochotę kliknąć „kup teraz”, daj sobie 48 godzin. W dziewięciu przypadkach na dziesięć po tym czasie ochota przechodzi. Millioner Casino i podobne miejsca liczą na twoją impulsywność – im dłużej zwlekasz, tym mniejsza szansa, że wydasz.

Druga sprawa to podział pieniędzy na kategorie. Nie trzymaj wszystkiego na jednym koncie. Zrób sobie kilka „wirtualnych kopert” – rachunki, oszczędności, przyjemności. Jak widzisz, że w kopercie „przyjemności” został tysiąc złotych, to wydasz tysiąc, nie dwa. To takie proste, że aż śmieszne – ale naprawdę pomaga.

Jeśli masz problem z kartą kredytową, spróbuj starej metody mojej babci – włóż kartę do pudełka, zalej wodą i wstaw do zamrażarki. Jak będziesz chciała coś kupić, będziesz musiała czekać, aż lód roztopi.

I jeszcze cyfrowe porządki. Wypisz się z newsletterów, wyłącz powiadomienia od aplikacji zakupowych, usuń zapisane karty ze sklepów online. Im mniej pokus, tym lepsza sytuacja. Millioner Casino wysyła ci powiadomienie o bonusie nieprzypadkowo – wiedzą, że jeden alert potrafi sprawić, że klikniesz, nawet jak wcześniej w ogóle o tym nie myślałaś.

Co jakiś czas przejrzyj wyciąg bankowy. Nie żeby się stresować, ale żeby zobaczyć prawdę. Często okazuje się, że płacimy za rzeczy, o których zapomnieliśmy – Netflix, Spotify, jakieś aplikacje fitness, których nie używamy od pół roku. To się składa na poważną sumę.

 

To nie przejdzie samo z siebie

 

Ta inflacja zachowań nie zniknie. Będzie tylko gorzej, bo technologia idzie do przodu. Sztuczna inteligencja poznaje nas coraz lepiej, reklamy są coraz bardziej spersonalizowane, płatności coraz łatwiejsze. Platformy w stylu Millioner Casino cały czas się rozwijają i uczą, jak nas lepiej zaczepiać. To nie jest teoria spiskowa – to po prostu biznes XXI wieku.

Ale my też możemy się uczyć. Możemy rozpoznawać manipulację, stawiać granice i wydawać pieniądze zgodnie z tym, co naprawdę jest dla nas ważne. Najważniejsze to zrozumieć jedną prostą rzecz: to, że jesteś emocjonalna przy pieniądzach, nie znaczy, że jesteś słaba. To znaczy, że jesteś człowiekiem żyjącym w świecie, który bombarduje cię bodźcami. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy to przejmuje kontrolę nad twoim życiem.

Od czasu do czasu warto zrobić pauzę i zastanowić się: kto tu rządzi – ja swoje wydatki kontroluję, czy może one kontrolują mnie? Może odpowiedź nie będzie przyjemna. Ale to jest pierwszy krok we właściwym kierunku. W świecie, w którym wszystko krzyczy „kup mnie, kup mnie”, wielką siłę ma umiejętność powiedzenia „nie”. Nie ma potrzeby, abyś się przy tym usprawiedliwiał.

Nicolas Jarry kończy współpracę z trenerem Fabregasem

/ Łukasz Duraj , źródło: Instagram N. Jarry`ego, foto: East News

Nowy sezon to często nowe otwarcie dla tenisistów. Jednym z tych, który zdecydował się na zmiany w sztabie jest Nicolas Jarry.

30-letni tenisista z Chile ogłosił, że nie będzie już pracował z Cesarem Fabregasem. Zawodnik podziękował szkoleniowcowi na Instagramie, pisząc:

Po kilku wspólnie przepracowanych latach czas na nowy rozdział. Cesar, dziękuję ci za wszystko, co razem zrobiliśmy i za to, że byłeś tak blisko mojej rodziny. Byłeś i jesteś dla mnie niezwykle ważny jako profesjonalista i człowiek. Życzę Ci wszystkiego najlepszego w nowych przedsięwzięciach.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Nico Jarry (@nicojarry)


Nicolás Jarry wygrał łącznie trzy turnieje rangi ATP i był 16. tenisistą świata. Obecnie jest w rankingu 123.

Jannik Sinner spędził dzień na Grand Prix Abu Zabi

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/Tennis.com, foto: Peter Figura

Wicelider rankingu ATP, przygotowujący się do sezonu 2026 w Dubaju, wykorzystał dzień wolny od treningów, by odwiedzić tor Yas Marina i śledzić decydujący wyścig Mistrzostw Świata Formuły 1.

Przed nowym sezonem, który rozpocznie się dla niego już w styczniu na australijskich kortach, Jannik Sinner postanowił na chwilę zmienić perspektywę. Włoch spędził niedzielę na Grand Prix Abu Zabi jako gość Formuły 1, korzystając z bliskości Dubaju, gdzie trenuje przed startem sezonu 2026.

Sinner, od ubiegłego roku oficjalnie określany jako „Przyjaciel F1”, przybył na tor Yas Marina w towarzystwie swojej partnerki Laili Hasanović, ojca, brata oraz członków sztabu szkoleniowego. Podczas wizyty tenisista porozmawiał z kilkoma czołowymi kierowcami ze stawki, w tym z Charlesem Leclerkiem z Ferrari oraz duetem Mercedesa – Kimim Antonellim i Georgem Russellem.

Czterokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych nie krył sympatii szczególnie do tego ostatniego, podkreślając, że mentalność Brytyjczyka – skupienie, chłodna kalkulacja i pewność decyzji bardzo przypomina jego własne podejście do walki na korcie.

Relacja Sinnera z Antonellim od kilku miesięcy wygląda niemal jak wzajemne wsparcie dwóch młodych sportowych gwiazd. Włoski kierowca dopingował rodaka w Turynie podczas ATP Finals, a teraz role się odwróciły i to 24-latek kibicował mu w decydującym wyścigu.

Tenisista zakończył dzień, obserwując, jak Lando Norris zapisuje się w historii. Choć sam wyścig ukończył na trzecim miejscu, za Maxem Verstappenem i Oscarem Piastrim, to podium w 24. i ostatnim Grand Prix sezonu zapewniło mu tytuł mistrza świata – pierwszy dla kierowcy McLarena od 17 lat.

Jannik Sinner już w połowie stycznia stanie do obrony tytułu Australian Open.