Drużynowe Mistrzostwa Polski. Oba półfinały zakończone wynikami 5-1

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: PZT, foto: Andrzej Szkocki

W pierwszym dniu Final Four Drużynowych Mistrzostw Polski poznaliśmy finalistów. W niedzielę o tytuł zagrają zespoły z Bielska-Białej i Wrocławia.

Drużyna gospodarzy, BKT Advantage Bielsko-Biała, mierzyła się w sobotę z KS ”Górnikiem” Bytom. Punkty dla obrońców tytułu zdobyli między innymi Katarzyna Kawa, Viktoria Hrunczakowa czy Jozef Kowalik. Jedyne „oczko” na koncie przyjezdnych zapisał Lukas Klein, który ograł Maksa Kaśnikowskiego.

W drugim półfinale padł identyczny wynik 5-1. Zespół COME-ON Tennis Wrocław pokonał WKS Grunwald Poznań. Dla zespołu ze stolicy Wielkopolski zapunktowała Gina Feistel, pokonując Nikę Hurkacz. W zespole z województwa dolnośląskiego świetne mecze rozegrali natomiast tacy zawodnicy jak Daniel Michalski czy Marta Leśniak.

W niedzielę poznamy ostateczne rozstrzygnięcia tegorocznych Drużynowych Mistrzostw Polski. Początek rywalizacji o 10.00, gdy zespoły z Bytomia i Wrocławia spotkają się w meczu, którego stawką będzie brązowy medal. Po nich na korcie w Bielsku-Białej pojawią się tenisiści COME-ON Tennis Wrocław oraz gospodarze, czyli BKT Advantage, którzy mogą zostać Mistrzem Polski już czwarty raz z rzędu.


Wyniki

Półfinały: 

BKT Advantage Bielsko-Biała – KS „Górnik” Bytom 5-1

Katarzyna Kawa – Darja Semenistaja 6:1, 6:4

Wiktoria Hrunczakowa – Weronika Falkowska 2:6, 6:2, 10:5

Jozef Kowalik – Nikodem Barcik 6:1, 4:6, 10:5

Maks Kaśnikowski – Lukas Klein 2:6, 5:7

Katarzyna Kawa/Maja Chwalińska – Darja Semenistaja/Weronika Falkowska 6:1, 6:1

Jozef Kowalik/Jiri Vesely – Lukas Klein/Szymon Kielan 6:4, 7:6 (3)

 

COME-ON Tennis Wrocław – WKS Grunwald Poznań 5-1

Marta Leśniak – Barbara Straszewska 6:2, 6:2

Nika Hurkacz – Gina Feistel 2:6, 0:6

Daniel Michalski – Fryderyk Lechno-Wasiutyński 6:1, 6:0

Marek Gengel – Karol Drzewiecki 6:7 (5), 6:1, 10:5

Marta Leśniak/Nika Hurkacz – Barbara Straszewska/Gina Feistel 7:5, 6:2

Marek Gengel/Szymon Walków – Fryderyk Lechno-Wasiutyński/Karol Drzewiecki 6:3, 6:4

WTA Tour. Karolina Muchowa z nagrodą od kibiców

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Karolina Muchowa została wyróżniona przez kibiców tenisa z całego świata. Czeszka wygrała plebiscyt na najlepsze zagranie 2025 roku. Uznanie w oczach miłośników „białego sportu” znalazło zagranie tenisistki zza naszej południowej granicy z meczu zawodniczki z Ołomuńca przeciwko Clarze Tauson.

Nowy rok w rywalizacji tenisowej zbliża się wielkimi krokami. Jednak wciąż jesteśmy świadkami różnego rodzaju podsumowań tego co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Wśród plebiscytów jest organizowany przez WTA na najlepsze zagranie jakie zobaczyli kibice na światowych kortach w rywalizacji pań.

W kategorii w której przez wiele lat równych sobie nie miała Agnieszka Radwańska, a w ostatnich latach uznanie w oczach kibiców zyskały Magda Linette oraz Iga Świątek, tym razem uhonorowana została Karolina Muchowa. Tym, które wygrało, okazało się zagranie wykonane przez zawodniczkę zza naszej południowej granicy w meczu 1/2 finału w przeciwko Clarze Tauson w lutym w Dubaju. Ostatecznie jednak mecz zakończył się zwycięstwem Dunki – 6:4, 6:7(4), 6:3.

 

Taylor Townsend i trener John Williams zakończyli współpracę

/ Hanna Pałuska , źródło: X/własne, foto: East News

Taylor Townsend ma za sobą udany sezon, szczególnie w grze deblowej. Amerykanka zdecydowała się jednak na zmiany. Jej współpraca z długoletnim trenerem Johnem Williamsem dobiegła końca.

John Williams zaczął być trenerem Amerykanki w 2021 roku. W tym czasie Townsend osiągnęła wiele sukcesów. Zdecydowana większość z nich miała miejsce w grze podwójnej. Tegoroczny sezon był dla niej przełomowy. Na początku roku razem w parze z Kateriną Siniakovą wygrała Australian Open w deblu. W tamtym sezonie amerykańsko-czeski duet był najlepszy podczas Wimbledonu. Pod koniec lipca objęła prowadzenie w deblowym rankingu WTA. Została pierwszą tenisistką, która po urodzeniu dziecka uplasowała się na pierwszym miejscu. Ostatecznie na koniec sezonu zajęła drugą lokatę, jednak i tak to jest duży sukces.

Amerykanka może być także zadowolona z występów w singlu. Co prawda nie udało jej się zakończyć tego roku w najlepszej setce, ale zaliczyła kilka udanych występów. Wygrała łącznie 20 spotkań, a przegrała 15. Największym sukcesem było dotarcie do czwartej rundy US Open. Po drodze pokonała między innymi Jelenę Ostapenko i turniejową ,,piątkę” Mirrę Andriejewą.

Townsend nie ogłosiła jeszcze kto będzie jej szkoleniowcem w następnym sezonie.

Fani zdecydowali. Jannik Sinner z nagrodą ulubionego zawodnika ATP

/ Hanna Pałuska , źródło: atptour.com, foto: Peter Figura

Pomimo wielkich sukcesów na korcie, nie każdy tenisista potrafi zaskarbić sobie sympatię fanów. To jednak nie dotyczy Jannika Sinnera, który już trzeci raz z rzędu wygrał nagrodę Fans’ Favourite, czyli najbardziej lubianego singlistę ATP.

To nie był najłatwiejszy rok dla Włocha. Pomimo wielu wygranych, między innymi podczas Australian Open i Wimbledonu, nie mógł rywalizować na korcie przez trzy miesiące z powodu zawieszenia. Dodatkowo nie zakończył sezonu na pozycji lidera. Mimo wszystko dalej ma wsparcie kibiców, którzy doceniają go niezależnie od rezultatów.

Dziękuję bardzo za głosowanie na mnie – powiedział Sinner w specjalnej wiadomości dla fanów – Zdobycie tej nagrody po raz kolejny znaczy dla mnie wiele. To był bardzo intensywny rok, ale dajecie mi tyle energii i miłości, zwłaszcza gdy wchodzę na kort i występuję przed wami. To najlepsze uczucie do nas, tenisistów, więc bardzo dziękuję. Przygotuję się w najlepszy możliwy sposób, aby być gotowym na przyszły rok, i zobaczyć was wszystkich bardzo, bardzo szybko.

Nagrodę Fans’ Favourite ustanowiono w 2000 roku. Od tego czasu tylko Rogerowi Federerowi udało się ją wygrać co najmniej trzy razy. Głosowanie miało miejsce na oficjalnej stronie ATP. Co ciekawe, nagrodę dla najbardziej lubianych tenisistów deblowych w tym sezonie również otrzymali Włosi – Simone Bolelli i Andrea Vavassori.

Australian Open. Sześciokrotny mistrz gościem specjalnym

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Eastnews

Roger Federer zagości na Rod Laver Arena podczas najbliższej edycji Australian Open. Były lider rankingu pojawi się na głównej arenie Melbourne Parku w przeddzień rozpoczęcia turnieju głównego kobiet i mężczyzn.

Szwajcar to drugi po Novaku Dżokoviciu najbardziej utytułowany tenisista jeżeli chodzi o rywalizację singlową podczas pierwszego w sezonie turnieju wielkoszlemowego. Tenisista z Bazylei siedmiokrotnie dotarł do finału imprezy rozgrywanej w Melbourne, doznając jednej porażki. Ostatni tytuł mistrzowski na Antypodach Roger Federer zdobył w 2018, gdy w finale pokonał Marina Czilicia, aby w 2021 roku po raz ostatni zaprezentować się kibicom w stolicy stanu Wiktoria.

Po pięciu latach od swego ostatniego meczu w Australian Open, były lider rankingu ATP powróci na Rod Laver Arenę. Okazja będzie ku temu szczególne. Dokładnie 17 stycznia, czyli w przeddzień inauguracji singlowej, na głównej arenie pierwszy raz w historii odbędzie się ceremonia otwarcia imprezy. Obok sześciokrotnego mistrza wezmą w niej udział również inni wielcy tenisiści z przeszłości – Andre Agassi, Patrick Rafter oraz Lleyton Hewitt. Wspomniany kwartet weźmie udział w tak zwanej „Bitwie światowych jedynek”.

– Doświadczyłem tak wielu emocji na Rod Laver Arena. Powrót i zwycięstwo w Australian Open 2017 to jedno z moich najcenniejszych wielkoszlemowych wspomnień. Nie mogę się doczekać, aż znów tu przyjadę i będę mógł przeżyć kolejne fantastyczne chwile z australijskimi kibicami – skomentował czekający go powrót Roger Federer.

Na temat czekających kibiców wydarzeń odniósł się również dyrektor Australian Open. – Jestem zachwycony wyjątkowością czekającej nas ceremonii. Chociaż AO słynie z innowacyjności i przekraczania granic, jesteśmy również strażnikami 120-letniej historii wypełnionej największymi mistrzami tego sportu. Ceremonia otwarcia w spektakularny sposób zainauguruje nowy tenisowy sezon. Nie mogę się doczekać powrotu Rogera na Rod Laver Arena, wraz z innymi wielkimi tenisistami: Andre, Patem i Lleytonem. Wiem, że kibice w całej Australii będą równie podekscytowani, mogąc dzielić z nim tę chwilę – zabrał głos Craig Tiley.