Iga Świątek skomentowała obecną sytuację w kobiecym tenisie oraz uzyskane w 2025 roku wyniki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Marcin Cholewinski

Iga Świątek zabrała głos na temat swych występów na światowych kortach w 2025 roku. Najlepsza polska tenisistka oceniła również miejsce, które zajmuje w rankingu WTA u progu nadchodzącego sezonu. 

Niewiele ponad tydzień pozostał do inauguracji nowego roku na światowych kortach. Największym turniejem z udziałem między innymi Igi Świątek jest ruszający 2 stycznia United Cup. Na kortach w Perth oraz Sydney Biało-Czerwoni spróbują powtórzyć wynik z trzeciej edycji, gdy dotarli do finału.

W mijającym roku była liderka światowego rankingu WTA znad Wisły zdobyła szósty tytuł wielkoszlemowy. Do czterech triumfów na Roland Garros oraz wygranego US Open, Iga Świątek dołożyła triumf na Wimbledonie. W 2025 roku każdy z turniejów Wielkiego Szlema wygrała inna tenisistka. To jest potwierdzenie przewidywań Polki na nadchodzące dwanaście miesięcy. Zdaniem drugiej rakiety świata trudno będzie jednej zawodniczce zdominować rywalizację na światowych kortach.

Iga Świątek niemal do samego końca rywalizowała w 2025 roku o odzyskanie pozycji liderki światowego rankingu. O tym, że polska zawodniczka w zakończonym w połowie listopada sezonie nie wyprzedziła Aryny Sabalenki, zdecydowała porażka polskiej zawodniczki w 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Mimo to zawodniczka, która dotychczas spędziła na czele rankingu 125 tygodni, pozycję numer dwa na świecie traktuje jako sukces.

– Myślę, że zajęcie drugiego miejsca w rankingu to wielkie osiągnięcie. Według mnie poziom, na jakim jesteśmy, jest teraz bardziej wyrównany. Myślę, że było to widoczne, zwłaszcza podczas finałów WTA. W zasadzie każda z nas mogła wygrać ten turniej, rozegrałyśmy naprawdę wiele zaciętych meczów.

Iga Świątek nie kryje również zadowolenia z tego długie sezonu w jej wykonaniu. – Sezon był wymagający. Jednak jestem dumna z osiągniętych wyników. Tym bardziej że rozegrałam bardzo dużo spotkań, a mój grafik był niezwykle ciasno wypełniony – skomentowała tenisistka, która rozegrała 79 spotkań, kończąc 62 z nich zwycięstwem.

Jak przyznała Iga Świątek, tym co ją motywuje do pracy, nie są wyłącznie wyniki. Najlepsza polska tenisistka ocenia, że często najlepsze dla niej wyniki przychodzą w najmniej spodziewanych przez nią samą momentach.

Podczas nadchodzącej edycji Australian Open sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa stanie przed szansą skompletowania karierowego Wielkiego Szlema. Jednak jak przyznała, nie jest to coś, co zajmuje jej myśli. – Oczywiście to coś, o czym marzę i co chciałabym, żeby się kiedyś wydarzyło, ale nie zamierzam przyjeżdżać do Melbourne i myśleć o tym każdego dnia. Wiem, że jest siedem meczów do wygrania, a do Wielkiego Szlema zostało dwa tygodnie, wiele może się wydarzyć. Więc naprawdę zamierzam po prostu iść krok po kroku. Skupienie się na dobrym okresie przygotowawczym jest kluczem, a potem zobaczę. Ale na pewno byłoby to spełnienie marzeń – odniosła się do wyzwania, jakie przed dwukrotną półfinalistką pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

Tomasz Berkieta trenował z Lorenzo Musettim

/ Hanna Pałuska , źródło: www.instagram.com/tomek.berkieta, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

W ostatnim czasie reprezentant Polski odbył trening z ósmym najlepszym tenisistą na świecie – Lorenzo Musettim. Berkieta opublikował zdjęcie z Włochem na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Ich trening miał miejsce w Centrum Tenisowym Riccardo Piattiego. Obiekt jest położony we Włoszech, w miejscowości Bordighera. Znajduje się ona blisko Monako.

Dla Berkiety była to niesamowita okazja, aby poznać jednego z najlepszych zawodników. Polak nie krył wdzięczności i zadowolenia.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Tomek Berkieta (@tomek.berkieta)

– Takie treningi przed świętami to najlepsze prezenty. Dziękuję @lore_musetti za wspaniały czas spędzony dziś na korcie. – napisał Warszawianin na Instagramie.

Lorenzo Musetti ostatnio poniósł bolesną porażkę. W pokazowym turnieju we Francji został pokonany przez Hugo Gastona, 97. tenisistę w rankingu ATP. Włoch ugrał zaledwie dwa gemy w całym spotkaniu i przegrał 2:6, 0:6.

Halowe Mistrzostwa Polski w kategoriach młodzieżowych rozpoczną się w styczniu

/ Hanna Pałuska , źródło: Polski Związek Tenisowy Facebook, foto: Freepik

Najlepsi polscy tenisiści spędzą pierwszy miesiąc nowego roku w Australii, na innym kontynencie. Tymczasem juniorzy będą walczyć na krajowych kortach o tytuł Halowego Mistrza Polski. 

Pierwsze zmagania rozpoczną się już 3 stycznia na kortach KS Górnik Bytom. Do gry przystąpią zawodnicy w kategorii U18. Finał odbędzie się 9 stycznia.

Dzień później, bo 4 stycznia, odbędą się mistrzostwa w kategorii U14. Najlepsi juniorzy będą walczyć o tytuł w Kozerkach, koło Grodziska Mazowieckiego. Finał zaplanowano na 10 stycznia.

Tydzień później rywalizacja przeniesie się do Bielsko-Białej. 10 stycznia ruszą mistrzostwa o tytuł najmłodszej kategorii wiekowej, czyli U12. Potrwa on do 16 stycznia, gdzie zakończy się finałem.

Ostatni turniej, czyli Halowe Mistrzostwa Polski U16, zostanie rozegrany w Toruniu. Pierwsze mecze odbędą się 11 stycznia, a finał zaplanowano na 17 stycznia.

Wyniki wszystkich imprez będzie można śledzić na oficjalnej stronie Polskiego Związku Tenisowego lub za pośrednictwem ich mediów społecznościowych.

Halowe Mistrzostwa Polski w najwyższej kategorii wiekowej odbędą się w lutym w Pszczynie.

Fabio Fognini trzeci w Tańcu z Gwiazdami

/ Łukasz Duraj , źródło: Instagram FF, foto: East News

Po zakończeniu kariery tenisisty Fabio Fognini nie narzeka na brak zdjęć. Włoch zakończył właśnie udział w rodzimej edycji Tańca z Gwiazdami.

Na parkiecie 38-latek spisał się lepiej niż dobrze. Widzowie i jury doceniali jego umiejętności przez wiele tygodni i ostatecznie udało mu się zdobyć w programie trzecie miejsce. Były zawodnik podzielił się swoimi wrażeniami na Instagramie, pisząc:

Ten program to nie tylko taniec. Dzięki niemu zajrzałem głębiej w siebie i zmierzyłem się z wyzwaniami, które wydawały się niemożliwe do wykonania. Kończę trzeci, ale – dzięki emocjom, jakich tu doświadczyłem – i tak czuję się, jakbym wygrał. Dziękuję mojej partnerce Giadzie Lini, która prowadziła mnie krok po kroku i sprawiła, że sztywniak odkrył w sobie energię. Jestem wdzięczny także żonie Flavii, która uwierzyła we mnie, zanim ja sam w siebie uwierzyłem. Dziękuję również fanom, którzy mocno mnie wspierali. To dzięki wam dotarłem aż tutaj. Zachowam was w sercu – podkreślił Fabio.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Fabio Fognini (@fabiofogna)

Fabio Fognini nie jest pierwszą gwiazdą tenisa, która próbowała sił w tańcu. W Polsce w Tańcu z Gwiazdami wystąpiła Agnieszka Radwańska.