Australian Open. Dwie Polki w drabince deblowej

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: East News

Magda Linette oraz Katarzyna Piter znalazły się na liście uczestniczek rywalizacji deblowej podczas Australian Open 2026. Obie panie pojawią się na korcie z zagranicznymi partnerkami.

Znamy juz niemal wszystkie listy uczestników pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Po ogłoszeniu uczestniczek i uczestników rywalizacji singlowej oraz zmagań juniorskich, wiemy jakie zawodniczki zobaczymy w zmaganiach deblowych.

Listę zgłoszeń otwierają broniące tytułu Katerina Siniakowa i Taylor Townsend. Na samym dole turniejowej drabinki, jako rozstawione z numerem drugim, najprawdopodobniej znajdą się Sara Errani oraz Jasmine Paolini. Z kolei trzecim rozstawionymi duetem są finalistki z 2025 roku – Su-Wei Hsieh oraz Jelena Ostapenko.

Wśród uczestniczek rywalizujących o tytuł mistrzyń Australian Open 2026 znalazły się również dwie Polki – Magda Linette oraz Katarzyna Piter. Singlowa półfinalistka Australian Open 2023 stworzy duet razem z Shuko Aoyamą. Z kolei druga z naszych reprezentantek przystąpi do gry u boku Janice Tjen.

 

 

ITF. Zuzanna Pawlikowska z pewnym awansem do ćwierćfinału debla w Nairobi

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Artur Rolak

Rozgrywki deblowe turnieju ITF W35 w Nairobi rozpoczęły się dobrze dla Zuzanny Pawlikowskiej. Razem z Angellą Okutoyi pokonały Aaddi Guptę i Vanshitę Pathanię 6:1, 6:2 i awansowały do ćwierćfinału.

Pierwszy set od początku był pod dyktando Polki i Kenijki. W drugim gemie rywalki przełamały podanie rozstawionych z numerem 1. Był to jednak pierwszy i ostatni gem w tej partii, które mogły zapisać na swoje konto. Od tego czasu polsko-kenijski duet wygrał pięć gemów z rzędu. Po 25 minutach gry to właśnie Pawlikowska i Okutoyi triumfowały w pierwszym secie.

Druga partia miała zdecydowanie inny przebieg. Do stanu 3:2 w gemach spotkanie było bardziej wyrównane i żadna z par nie umiała wyjść na prowadzenie. To jednak zmieniło się w szóstym gemie, kiedy podanie przeciwniczek z Indii zostało przełamane. Najwyżej rozstawione znalazły drogę do zwycięstwa i stale powiększały swoją przewagę. Rywalkom nie udało się odrobić strat. Tym samym Polka i Kenijka znalazły się w ćwierćfinale. W nim zmierzą się z parą Stefanie Auer/Anastasiya Kuparev.

Zuzanna Pawlikowska bierze także udział w turnieju singlowym. Rozstawiona z numerem 6. w pierwszej rundzie podejmie reprezentantkę Indii Saumyę Vig.


Wyniki

W35 Nairobi 3, pierwsza runda debla:

Zuzanna Pawlikowska, Angella Okutoyi (Polska, Kenia, 1) – Aaddi Gupta, Vanshita Pathania (Indie, Indie) – 6:1, 6:2

United Cup. Od meczu otwarcia z Niemcami do półfinału z USA, a może dalej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.unitedcup.com, foto: Eastnews

Meczem z Niemcami swój czwarty występ w United Cup rozpoczną Biało-Czerwoni. Dwukrotnie reprezentacja Polski kończyła rywalizację po porażkach z reprezentacją USA (raz w 1/2 finału, raz w finale). Z kolei raz na drodze do szczęścia polskich kibiców tenisa stanęli nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy.

„Mecz na wodzie”, ten termin zna każdy miłośnik sportu w naszym kraju. To właśnie po rozgrywanym po niezwykłej ulewie meczu we Frankfurcie nad Menem meczu z Niemcami reprezentacja Polski piłkarzy pod wodzą Kazimierza Górskiego pożegnała się z marzeniami o złotym medalu Mistrzostw Świata. Wielu obserwatorów, kibiców i znawców piłki nożnej uważa, że gdyby 3 lipca 1974 roku mecz 1/2 finału rozgrywano w normalnych warunkach, to „Orły Górskiego” walczyłyby o tytuł Mistrzów Świata z Holandią.

Z kolei centymetry dzieliły Huberta Hurkacza od wygrania meczu z Alexandrem Zverevem podczas finału United Cup 7 stycznia 2023. Po tym jak w pierwszym spotkaniu singlowym Iga Świątek bez większych problemów uporała się z Angelique Kerber, w drugim z pojedynków nasz najlepszy wówczas singlista stanął naprzeciwko pierwszej rakiety Niemiec. Po wygraniu pierwszego seta w tie-breaku, w drugiej odsłonie Hurkacz w trzynastym gemie miał dwie piłki na mistrzostwo United Cup 2024. Jednak najpierw rywal trafił w ostatnie centymetry linii, a następnie wrocławianin wyrzucił uderzenie poza kort. I ostatecznie to Niemcy po meczu gry mieszanej zapewnili sobie końcowy triumf.

Niemal w wigilie tamtego spotkania, dokładnie 5 stycznia, reprezentacje tenisowe Polski i Niemiec ponownie się spotkają. Tym razem los połączył nas z zachodnimi sąsiadami już w fazie grupowej. Dwa dni później Biało-Czerwoni zagrają z Holandią. Paradoksalnie drużynie z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem w składzie może się opłacać nie wygrać swojej grupy. Zwycięzcy trójmeczu Polska-Niemcy-Holandia trafią bowiem do górnej połówki turniejowej drabinki. Tam w 1/2 finału mogą czekać dwukrotni mistrzowie oraz obrońcy tytułu – tenisiści Stanów Zjednoczonych.

Rozwiązanie to jest o tyle ryzykowne, że w przypadku przegranego z jednego z meczów grupowych, Biało-Czerwoni musieliby się oglądać na sytuacje w innych grupach. Gdyż do fazy pucharowej awansuje po jednej drużynie z drugich miejsc z każdej z dwóch lokalizacji, gdzie rozgrywany jest turniej. Zwycięstwo w grupie da miejsce w ćwierćfinale, gdzie rywalami polskiego zespołu może być ktoś z trójki – Australia, Czechy, Norwegia. Jak wygrywać z naszymi południowymi sąsiadami i drużyną z północy Europy Biało-Czerwoni pokazali podczas ostatniej edycji United Cup.

Co wiemy o formie liderów reprezentacji Polski przed ruszającym 2 stycznia turniejem? Iga Świątek po przepracowaniu okresu przygotowawczego wzięła udział w turnieju towarzyskim World Tennis Contintental Cup w Shenzen. W Chinach Polka pokonała Jelenę Rybakinę, a następnie przegrała z Xinyu Wan oraz wraz z Valentinem Vacherotem uległa z duetowi Jelena Rybakina i Andriej Rublew.

Z kolei drugi obecnie polski tenisista w rankingu ATP powraca do rywalizacji na światowych kortach po przerwie spowodowanej kontuzją. Wkrótce się przekonamy, w jakiej dyspozycji jest Hubert Hurkacz, którego 5 stycznia czeka pojedynek z Alexandrem Zverevem, a dwa dni później potyczka z Tallonem Grieksporem. W odwodzie pozostają również pozostali nasi reprezentacji. Specjalista od gry mieszanej, dwukrotny mistrz wielkoszlemowy w tej specjalności, Jan Zieliński, a także Katarzyna Piter, Katarzyna Kawa oraz Daniel Michalski.

Mecz Polska – Niemcy zaplanowano na 5 stycznia 2026 roku o godzinie 7:30 polskiego czasu. Z kolei przeciwko Holandii Biało-Czerwoni zagrają dwa dni później w sesji porannej, czyli z 6 na 7 stycznia od godziny 00:30.

Novak Dźoković nagrodzony w Dubaju

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

W Dubaju odbyła się uroczysta Gala Globe Soccer Awards. Specjalne wyróżnienie odebrał na niej Novak Dźoković.

Choć wspominane wydarzenie dedykowane jest przede wszystkim piłce nożnej, pojawił się na nim także Novak Dźoković. Tenisista został nagrodzony za całokształt osiągnięć a statuetkę odebrał z rąk Cristiano Ronaldo. Dwie ikony światowego sportu nie szczędziły sobie uprzejmości, mówiąc:

Nie spodziewałem się tej nagrody. To zaszczyt, szczególnie, że wręcza mi ją wielka legenda. Przyjechałem, by docenić wspaniałych piłkarzy a spotkało mnie takie mile zaskoczenie. Jestem bardzo szczęśliwy. Znamy się z Cristiano od dawna. Jako piłkarz Realu przychodził na mecze turnieju Masters 1000 i trochę zwiększał na nas presję. Chcieliśmy jeszcze mocniej pokazać to, co mamy najlepszego.

Ronaldo od wielu lat jest na szczycie i wciąż ma coś do dodania. Mogę go nazwać przyjacielem i wzorem. W moim wieku nie jest łatwo znaleźć źródła motywacji i gdy go szukam patrzę też na niego. Uprawiamy różne dyscypliny, ale mam wrażenie, że możemy się wzajemnie inspirować. Pokazujemy młodszym sportowcom, że granice zostały przesunięte i nie musisz myśleć o emeryturze zaraz po trzydziestce. Pasja, zaangażowanie i miłość do tego, co robisz może pomóc stworzyć wielkie źródło motywacji do dalszej gry tak w piłce jak i w tenisie. Wysyłamy dzieciakom ważną wiadomość – chcemy byście uprawiali sport i możecie osiągnąć sukces – podkreślił Dźoković.

Nie lubię długo przemawiać, ale Novak jest przykładem, którego czyny i osiągnięcia mówią same za siebie. Gra tak długo i inspiruje to i następne pokolenie sportowców – stwierdził Ronaldo.

Novak Dźoković powalczy w Melbourne o 25. singlowy tytuł wielkoszlemowy. W Australii Serb triumfował do tej pory dziesięć razy.