Limoges. Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Andrzej Szkocki

Linda Klimovicova i Katarzyna Kawa znalazły się w drabince turnieju WTA 125 we francuskim Limoges. Panie poznały już swe rywalki.

Początek rywalizacji imprez głównego cyklu zbliża się wielkimi krokami. Najlepsze tenisistki świata występy w 2026 roku zainaugurują podczas turniejów rozgrywanych na Antypodach. Obecnie w imprezach niższej rangi udział biorą zawodniczki niżej klasyfikowane.

Podczas jednej z dwóch rozgrywanych w tym tygodniu imprez WTA 125 mamy dwie reprezentantki Polski. Linda Klimovicova oraz Katarzyna Kawa znalazły się w dwóch różnych połówkach turniejowej drabinki, więc spotkać się mogą najwcześniej w finale. By do niego dotrzeć muszą jednak wygrać cztery spotkania.

Pierwszą rywalką pochodzącej z Czech zawodniczki będzie Xu Mingge. Brytyjska tenisistka występuje w imprezie dzięki „dzikiej karcie”. Wygrana z zawodniczką z Wysp Brytyjskich sprawi, że w meczu o ćwierćfinał rywalką Klimovicovej może być rozstawiona z numerem szóstym Antonia Ruzić.

Druga z Biało-Czerwonych znalazła się w trzeciej ćwiartce turniejowej drabinki. W niej najwyżej rozstawiona (z numerem trzecim) jest Barbora Krejczikowa. Jednak nim Katarzyna Kawa może mieć szansę spotkania z utytułowaną zawodniczką naszych południowych sąsiadów, w meczu pierwszej rundy musi wygrać z Anną-Lendą Friendsam, a w spotkaniu drugiej rundy na Polkę może jeszcze czekać turniejowa „siódemka”, czyli Shuai Zhang.

WTA 125. Hercog i Rachimowa z tytułami

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Mimo zakończenia Finałów WTA kalendarz kobiecych rozgrywek nadal ma sporo do zaoferowania. W niedzielę zakończyły się turnieje w Angers i Quito.

Obie wymienione imprezy mają rangę WTA 125 i pomagają tenisistkom poprawić ranking przed startem Australian Open. We Francji – na korcie twardym – o tytuł zagrały Niemka i Tamara Korpatsch i Kamila Rachimowa, która dołączyła niedawno do reprezentacji Uzbekistanu.

Pierwszy set tego spotkania miał dwa kluczowe momenty. Pierwszy miał miejsce już na początku – gdy Rachimowa utrzymała serwis po długiej walce a drugi w gemie ósmym, gdy wywalczyła ona przełamanie na 5:3. To wystarczyło 24-latce do wygrania partii.

Drugi set był jeszcze bardziej zacięty i pełen zwrotów akcji. Panie rozgrywały długie gemy i wymieniały się przełamaniami. Ostatecznie do rozstrzygnięcia partii potrzebny był tie-break, który dał zwycięstwo i trofeum Kamili Rachimowej.

W Ekwadorze tenisistki walczyły na nawierzchni ceglanej. Do finału w Ameryce Południowej dotarły Polona Hercog i Luisina Giovannini. 19-lenía Argentynka jest 281. w rankingu, więc taki wynik był dla niej dużym sukcesem.

Na więcej nie pozwoliła doświadczona rywalka. 34-letnia tenisistka z Mariboru dominowała na korcie bardzo wyraźnie i zwyciężyła z rezultatem 6:2 6:1. Co ciekawe jest to jej pierwszy tytuł na poziomie 125. Wcześniej Hercog wygrała trzy turnieje rangi 250 lub równoważnej, które były rozgrywane na mączce.

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Angers (finał):

K. Rachimowa (Uzbekistan) – T. Korpatsch (Niemcy) 6:3 7:6(4)

Quito (finał):

P. Hercog (Słowenia) – L. Giovannini (Argentyna) 6:2 6:1

Gabriela Dabrowski poprowadzi reprezentację Kanady

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: Peter Figura

W stosunkowo dość niespodziewanym posunięciu i wyjątkowym geście Felix Auger-Alliasime nominował swoją koleżankę z drużyny i partnerkę w mikście do roli kapitana reprezentacji Kanady w turnieju United Cup.

Auger-Aliassime – obecnie piąta rakieta rankingu ATP – grał wielokrotnie w parze z Gabrielą Dabrowski, jedną z czołowych deblistek (#10 WTA), wspólnie zdobywając brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Czterokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grach podwójnych stanie się w ten sposób jedną z nielicznych kobiet prowadzących mieszany zespół narodowy w dużej imprezie.

Felix nalegał, abym przyjęła tę rolę – powiedziała Dabrowski. Według kanadyjskiego tenisisty nadszedł czas, aby kobiecy glos kształtował strategie sportu zarówno męskiego, jak i kobiecego. Sam zawodnik potwierdził, że jego decyzja była dokładnie przemyślana i miała na celu zainspirowanie młodszych zawodniczek do sięgania po role liderek.

Kanada, która w ostatnich latach zwyciężała zarówno w Pucharze Davisa, jak i w Billie Jean King Cup, będzie próbowała po raz pierwszy wygrać United Cup właśnie pod wodzą Dabrowski. Rozgrywany w Perth i Sydney turniej rozpocznie się 2 stycznia 2026 roku. Tytułu mistrzowskiego bronić będzie reprezentacja USA.

Jasmine Paolini dostarczyła ogień olimpijski

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jasmine Paolini była w delegacji, która dostarczyła ogień olimpijski do Włoch. Wszystko w związku z czekającymi nas Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, które w dniach 6-22 lutego zostaną rozegrane w Mediolanie oraz Cortinie d’Ampezzo.

W nadchodzącym roku po raz trzeci największa zimowa impreza sportowa zostanie rozegrana na Półwyspie Apenińskim. Jak przekazali gospodarze – 70 lat po Cortinie 1956, 20 lat po Turynie 2006, olimpijski płomień znów powrócił do Włoch!.

Na niespełna dziewięć tygodni przed rozpoczęciem rywalizacji ogień olimpijski przybył do Włoch na pokładzie samolotu ITA „Ciro Ferrara” prosto z Aten, gdzie miała miejsce ceremonia jego rozpalenia. W delegacji, która znalazła się na pokładzie obok Jasmine Paolini znaleźli się również szef komitetu organizacyjnego Giovanni Malago, przedstawiciele Włoskiego Komitetu Olimpijskiego – Luciano Buonfiglio i Carlo Mornati oraz burmistrzowie miast gospodarzy czekającej nas rywalizacji.

Podczas sztafety przez włoskie miasta ogień będzie niesiony przez 10 tysięcy osób. Ostatecznie 26 stycznia dotrze do Corty d’Ampezzo, a 6 lutego zawita do Mediolanu. To właśnie w stolicy włoskiej mody na stadionie San Siro zainaugurowane zostaną XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie.

Nietypowy pojedynek Aryny Sabalenki z Naomi Osaką

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka i Naomi Osaka zmierzyły się w meczu pokazowym, który rozegrano w Atlancie. Jako zwyciężczyni z kortu schodziła obecna liderka rankingu WTA.

Już pod koniec miesiąca dojdzie do spotkania tytułowanego jako „Walka płci”, w którym naprzeciwko siebie po dwóch stronach siatki staną Aryna Sabalenka i Nick Kyrgios. Jednym z elementów przygotowań do tego meczu można nazwać pojedynek, który w nocy z 6 na 7 grudnia rozegrały między sobą obecnie najlepsza tenisistka świata oraz Naomi Osaka.

Panie grały do dwóch wygranych setów. Z tą różnicą, że przy stanie remisowym po dwóch odsłonach, rozegrany został tie-break do dziesięciu punktów. I właśnie super tie-break rozstrzygnął losy spotkania, które rozegrano w Atlancie. Po pierwszym secie wygranym przez Sabalenkę 6:3, w drugiej odsłonie lepsza (6:4) okazała się Naomi Osaka.

Do czekającego liderkę rankingu meczu z Nickiem Kyrgiosem, tenisistka z Europy odniosła się podczas meczowego wywiadu, który przeprowadził Christopher Eubanks. Podczas imprezy w mieście gospodarza Igrzysk Olimpijskich w 1996 roku nie zabrakło również Australijczyka, który w dwóch setach uległ Benowi Sheltonowi.

United Cup. Gwiazdy wśród kapitanów

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: Eastnews

Lleyton Hewitt, Tim Henman oraz Stan Wawrinka znaleźli się wśród kapitanów reprezentacji narodowych nadchodzącego United Cup, która już 2 stycznia 2026 roku. To tego dnia w Perth zostanie rozegrane pierwsze spotkanie czwartej edycji rywalizacji drużynowej, która w kalendarzu zajęła miejsce rozgrywek o Puchar Hopmana.

Niespełna miesiąc pozostał do inauguracji nowego sezonu na tenisowych kortach. Po raz czwarty jedną z imprez otwierających rok będzie rywalizacja podczas United Cup. Wśród drużyn, które w Perth oraz Sydney w dniach 2-11 stycznia rywalizować będą o tytuł mistrzowski, są również Biało-Czerwoni. Drużynę z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem w składzie drugi rok z rzędu poprowadzi Mateusz Terczyński. Głośnych nazwisk nie zabraknie na ławkach innych reprezentacji podczas australijskiego turnieju.

Australijczyków w nadchodzącej rywalizacji poprowadzi jedna z największych gwiazd australijskiego tenisa. Lleyton Hewitt to były lider rankingu ATP oraz dwukrotny mistrz wielkoszlemowy. Inny były znakomity tenisista pokieruje drużyną Szwajcarii. Na czele drużyny, w której największą gwiazdą będzie Belinda Bencic, stanie trzykrotny mistrz najważniejszych imprez w roku – Stan Wawrinka. Grono bardzo utytułowanych zawodników sprzed lat, których teraz obejrzymy wokół kortu w nieco innej roli uzupełnia Tim Henman, który stanie na czele reprezentacji Wielkiej Brytanii.

Podczas turnieju w Perth oraz Sydney w trzech reprezentacjach ojcowie poprowadzą drużyny, w których wystąpią ich synowie. Przeciwko reprezentacji Polski wystąpi Alexander Zverev, któremu wskazówek będzie udzielał Alexander Zverev Senior. Drugi duet ojciec i syn stanowić będą Christian Ruud oraz Casper Ruud, a trzycim takim duetem będzie Stefano Cobolli, którego zobaczymy na ławce reprezentacji Włoch, w barwach której rywalizować będzie Flavio Cobolli.

 

 

ITF. Weronika Ewald bez tytułu w Egipcie

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Chociaż Weronika Ewald była blisko największego sukcesu w karierze, rywalce udało się odwrócić losy spotkania. W finale turnieju ITF W35 w Szarm el-Szejk Polka przegrała z Julie Belgraver 7:5, 6:7(2), 4:6.

Początek pierwszego seta był nerwowy, o czym świadczy fakt, że tenisistki przełamały swoje serwisy dwukrotnie. Od piątego gema sytuacja się uspokoiła, a zawodniczki poprawiły podanie. Mogło się wydawać, że pierwsza partia rozstrzygnie się w tie-breaku, ale Ewald wzięła sprawy w swoje ręce i zdobyła cenną przewagę. Gdy serwowała na seta, nie straciła punktu. Tym samym była bliżej triumfu w Egipcie.

W drugiej partii reprezentantka Polski szybko wyszła na prowadzenie, ale również prędko je straciła. Mimo to nie poddała się i ponownie przełamała serwis przeciwniczki. Ewald miała dwie szanse, aby zakończyć to spotkanie i cieszyć się ze zwycięstwa. Najbliżej tego była w dwunastym gemie, kiedy zdobyła dwie piłki meczowe. Belgraver doprowadziła jednak do tie-breaka. W nim szybko wypracowała przewagę i ani przez moment nie pozwoliła zbliżyć się Polce do wyniku. Ostatecznie Ewald wygrała tylko dwa punkty i musiała walczyć o triumf w trzecim secie.

W ostatniej partii Francuzka kontynuowała dobrą grę. 19-latka coraz gorzej serwowała, a przeciwniczka to wykorzystała. Przełamała ją w trzecim gemie, a następnie w siódmym. Ewald walczyła do samego końca. Miała swoje szanse, nawet udało jej się odrobić część strat, ale to było za mało. Belgraver wykorzystała trzecią piłkę meczową i wygrała cały turniej.

Pomimo porażki, Polka może być zadowolona ze swojej postawy. W drodze do finału pokonała zawodniczki rozstawione z numerem pierwszym, ósmym oraz trzecim. Potrafiła nawiązać walkę z tenisistkami wyżej notowanymi od niej. Dalej pozostanie w top 450.


Wyniki

Finał singla:

Julie Belgraver (Francja, 2) – Weronika Ewald (Polska) – 5:7, 7:6(2), 6:4

ITF. Weronika Ewald z awansem do finału, Karol Filar zatrzymany w półfinale

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Sobotnie zmagania w turniejach rangi ITF były udane nie tylko dla Martyny Kubki, ale również i dla Weroniki Ewald. Polka awansowała do finału imprezy w Szarm el-Szejk. Swój udział w turnieju w Wietnamie zakończył Karol Filar.

Weronika Ewald prezentuje w tym tygodniu niesamowity tenis. Idzie jak burza w turnieju W35 w Szarm el-Szejk i zameldowała się w finale. W półfinale zdominowała rozstawioną z numerem 3. Alionę Falei i straciła tylko dwa gemy w całym spotkaniu. W tym tygodniu pokonała najpierw turniejową ,,jedynkę”, potem ,,ósemkę”, a teraz ,,trójkę”. To jednak nie koniec meczów z rozstawionymi zawodniczkami. W finale Polka zmierzy się z Francuzką Julie Belgraver, drugą najwyżej rozstawioną tenisistką w tym turnieju.

O tytuł nie powalczy Karol Filar. Reprezentant Polski musiał uznać wyższość Bradena Shicka w półfinale turnieju w Phan Thiet. Amerykanin pokonał go w dwóch pewnych setach. Mimo wszystko to był kolejny udany tydzień dla Filara.


Wyniki

M15 Phan Thiet 2, półfinał singla:

Karol Filar (Polska, 6) – Braden Shick (Stany Zjednoczone, 7) – 6:3, 6:3

W35 Szarm el-Szejk 3, półfinał singla:

Weronika Ewald (Polska) – Aliona Falei (3) – 6:1, 6:1

ITF. Martyna Kubka z największym sukcesem w karierze. Polka wygrała turniej we Włoszech

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

To był wymarzony tydzień dla Martyny Kubki. Reprezentantka Polski zdobyła największy tytuł w karierze i wygrała turniej ITF W50 Selva Gardena we Włoszech. W finale pokonała Niemkę Nomę Nohę Akugue 7:5, 6:3.

Pierwszy set przez większość czasu był wyrównany. Do stanu 5:5 obie tenisistki pewnie serwowały i nie było mowy o żadnych przełamaniach. Wszystko zmieniło się w jedenastym gemie, kiedy Kubka łatwo wyszła na prowadzenie i zbudowała przewagę. Rywalka była bezradna, gdy Polka serwowała na seta. Tym samym zbliżyła się do zdobycia końcowego tytułu.

W drugiej partii Zielonogórzanka od początku wyszła na prowadzenie, jednak przeciwniczka szybko odrobiła straty. Piąty i szósty gem należały do bardzo zaciętych. Obie zawodniczki miały szansę na przełamanie, ale ostatecznie żadna z nich nie straciła serwisu. Kubka znalazła jednak sposób na ponowne wyjście na prowadzenie. W przedostatnim gemie spotkania zdobyła kluczową przewagę. Gdy serwowała na mecz, nie pomyliła się. Wykorzystała pierwszą piłkę meczową i mogła cieszyć się z końcowego zwycięstwa.

Warto wyróżnić świetny serwis Polki. W całym spotkaniu zaserwowała łącznie 12 asów. Wygrała 39 punktów po pierwszym podaniu.

Dla Zielonogórzanki jest to największy tytuł w karierze. Dzięki zwycięstwu we Włoszech zbliżyła się do top 300. W żywym rankingu plasuje się na 308. miejscu. To nie jest koniec sezonu dla Polki. W następnym tygodniu zobaczymy ją w turnieju w Szarm el-Szejk.


Wyniki

Finał:

Martyna Kubka (Polska) – Noma Noha Akugue (Niemcy) – 7:5, 6:3

Ogłoszono nominacje do tytułu trenera roku ATP

/ Jarosław Truchan , źródło: atptour.com, foto: EastNews

Już za niedługo dowiemy się, kto został wybrany najlepszym trenerem w męskim tenisie. ATP ogłosiło pięć nominacji w tej kategorii – o zwycięstwo powalczą trzej solowi szkoleniowcy (Frederic Fontang, Bryan Shelton, Benjamin Balleret) oraz dwa duety (Darren Cahill i Simone Vagnozzi, Juan Carlos Ferrero i Samuel Lopez).

Podwójne nominacje dotyczą szkoleniowców najlepszych graczy świata – Carlosa Alcaraza oraz Jannika Sinnera. Hiszpan, którego trenowali Juan Carlos Ferrero oraz Samuel Lopez to najbardziej utytułowany tenisista w tym sezonie. „Carlitos” zwyciężył w ośmiu turniejach (w tym dwóch wielkoszlemowych), wygrywając łącznie 71 meczów w 2025 roku i kończąc sezon jako lider rankingu.

O tytuł trenera roku z Ferrero i Lopezem będą walczyli Darren Cahill oraz Simone Vagnozzi, któzy prowadzili przez miniony sezon Jannika Sinnera. Włoch, mimo wymuszonej przerwy od gry pomiędzy lutym a majem, może zaliczyć 2025 rok do bardzo udanych. Pod wodzą Cahilla i Vagnozziego 24-latek triumfował w sześciu imprezach, w tym w dwóch turniejach wielkoszlemowych oraz kończących sezon ATP Finals.

Nominacje w tej kategorii otrzymał także Frederic Fontang. Francuski szkoleniowiec Frlixa Auger-Aliassime’a poprowadził podopiecznego do niezwykłego awansu w rankingu. Kanadyjczyk jest obecnie piątym tenisistą świata, podczas gdy jeszcze w maju zajmował trzydziestą lokatę w zestawieniu. w 2025 roku Auger-Aliassime triumfował w imprezach w Adelajdzie, Montpellier oraz Brukseli, a także zagrał w czterech finałach (w tym w meczu o tytuł imprezy Masters 1000 w Paryżu). Znakomite wyniki osiągnięte we współpracy z trenerem, z którym tenisista nie rozstaje się od 2017 roku, zagwarantowały mu udział w ATP Finals – po raz drugi w karierze.

Ten sezon był przełomowy także dla Bena Sheltona. Latem Amerykanin sięgnął po pierwszy w karierze triumf w imprezie Masters 1000. Nie dziwi więc nominacja do tytułu trenera roku dla jego szkoleniowca, a zarazem ojca – Bryana Sheltona. Zwycięstwo w Toronto, gdzie 23-latek stał się najmłodszym amerykańskim triumfatorem „tysięcznika” od dwudziestu lat, nie było jego jedynym sukcesem w mijającym roku. Shelton pod wodzą swojego ojca, który w przeszłości także był tenisistą, w listopadzie wspiął się na rekordowe 5. miejsce w rankingu ATP.

Ostatnia nominacja powędrowała do Benjamina Balleret, czyli szkoleniowca Valentina Vacherot. Monakijczyk napisał jedną z najpiękniejszych historii w dziejach tenisa, zostając najniżej notowanym zwycięzcą turnieju Masters 1000 w historii. W finale imprezy w Szanghaju, gdzie występował jako 208. tenisista globu, pokonał swojego kuzyna – Arthura Rinderknecha. Sukces w Chinach oznaczał przełom dla podopiecznego Benjamina Balleret – Vacherot zakończył 2025 rok jaki 31. gracz świata.

Zwycięzca w kategorii trener roku ATP zostanie wyłoniony poprzez głosowanie szkoleniowców.