World Tennis Continental Cup. Belinda Bencic dała pierwszy punkt Drużynie Europy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Belinda Bencic i Xinyu Wang dostarczyły emocji kibicom podczas pierwszego meczu World Tennis Continental Cup. Podwójna medalistka olimpijska z Tokio dopiero w trzeciej odsłonie okazała się lepsza od srebrnej medalistki z Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

Na tydzień przed inauguracją 2026 roku na światowych kortach w chińskim Shenzen rozpoczął się towarzyski turniej z udziałem wielu znakomitych tenisistek i tenisistów ze światowej czołówki. Wśród nich znalazła się polska mistrzyni – Iga Świątek.

Mecz wiceliderki rankingu z Jeleną Rybakiną zaplanowano jako drugie w piątkowy poranek polskiego czasu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem reprezentantki Polski. Nim na korcie pojawiły się druga oraz piąta rakieta świata, emocji kibicom dostarczyły Belinda Bencic oraz Xinyu Wang.

I to do reprezentantki Państwa Środka należała pierwsza odsłona, zakończona wynikiem 6:4. W drugiej partii zawodniczka, która za występ na światowych kortach w 2025 otrzymała nagrodę „Powrót roku” odrobiła stratę seta, kończąc tę część meczu rezultatem 6:2. Tym samym losy pierwszego spotkania World Tennis Continental Cup 2025 rozstrzygnęła trzecia odsłona, rozgrywana w systemie super tie-breaka. Wygrała ją 10-5 Belinda Bencic. I to Szwajcarka dała pierwszy punkt dla Drużyny Europy.

Drugiego dnia zmagań obie panie ponownie zobaczymy na korcie. W drugim meczu od 10:00 Bencic z Flavio Cobollim oraz Wang z Zhizhen Zhangiem zagrają przeciwko sobie. Wcześniej tenisistka z Państwa Środka powalczy z Igą Świątek. Mecz zaplanowano jako drugi od godziny 3:00.


Wyniki

Drużyna Europy – Drużyna Świata 

Belinda Bencic – Xinyu Wang 4:6, 6:2, 10-5

World Tennis Continental Cup. Iga Świątek lepsza od Jeleny Rybakiny

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Marcin Cholewinski

Iga Świątek pokonała Jelenę Rybakinę w drugim meczu turnieju towarzyskie World Tennis Continental Cup, który 26 grudnia rozpoczął się w chińskim Shenzen. 

Już 2 stycznia w Perth rozpocznie czwarta edycja United Cup w której udział weźmie między innymi reprezentacja Polski. Biało-Czerwoni z Igą Świątek na czele pierwszy mecz rozegrają 5 stycznia przeciwko drużynie Niemiec. Na niewiele ponad tydzień przed tym meczem była liderka rankingu przebywa w Shenzen. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa bierze udział w turnieju towarzyskim World Tennis Continental Cup.

Pierwszą rywalką Polki była Jelena Rybakina, z którą ostatni raz tenisistka z Raszyna miała okazję zagrać podczas listopadowego WTA Finals w Rijadzie. Wówczas jako zwyciężczyni z kortu schodziła Kazaszka. Tym razem lepszą okazała się wiceliderka światowego.

W pierwszej odsłonie lepszy początek miała Polka, która wyszła już na prowadzenie 4:1 z przewagą podwójnego przełamania. Chociaż w piątym gemie Kazaszka prowadziła już 40:0, aby nie domknąć tej części seta. Wprawdzie tenisistka pochodząca z Moskwy zdołała odrobić jedno przełamanie. Jednak losów pierwszej partii nie odwróciła.

W drugiej partii to mistrzyni Wimbledonu z 2022 roku jako pierwsza uzyskała przewagę przełamania. Jednak Świątek nie zwlekała zbyt długo z odrobieniem strat. Od stanu 3:2 Jelena Rybakina nie wygrała ani jednego gema. Tym samym po 71 minutach gry z szóstego wygranego meczu w jedenastej potyczce z Kazaszką mogła się cieszyć Iga Świątek.


Wyniki

Drużyna Europy – Drużyna Świata

Iga Świątek – Jelena Rybakina 6:3, 6:3

Nowy partner deblowy Jana Zielińskiego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/wywiad na Kanale Sportowym, foto: Peter Figura

Jan Zieliński przed rozpoczęciem nadchodzacego sezonu podjął decyzję dotyczącą swego partnera deblowego. Jak poinformował w wywiadzie jego trener Mariusz Fyrstenberg, u boku najlepszego polski deblisty w 2026 roku będzie występować Luke Johnson.

Nowy sezon na tenisowych kortach coraz bliżej. W nadchodzącym czasie nasz najlepszy deblista po tym jak występował u boku Hugo Nysa, Sandre Gille’a a w ostatnich miesiącach razem z Adamem Pavlaskiem, postanowił połączyć siły z Luke’iem Johnsonem. O czym dowiedzieliśmy się od doskonałego specjalisty od gry podwójnej sprzed lat, a obecnie trenera warszawianina, Mariusza Fyrstenberga.

Brytyjczyk w 2025 może się pochwalić dwoma turniejowymi triumfami. Zarówno podczas turnieju ATP 500 w Barcelonie jak i wcześniej w ATP 250 w Hong Kongu, tenisista z Leeds wystąpił u boku holendra Sandera Arendsa.

 

Znamy listy zgłoszeń do turniejów juniorskich Australian Open

/ Łukasz Duraj , źródło: https://ausopen.com/articles/news/ , foto: East News

Jak co roku do rywalizacji w Melbourne Park staną juniorzy i juniorki. Opublikowano listy uczestników kobiecego i męskiego turnieju.

Wśród chłopców najwyższe rozstawienie otrzymał Francuz Yannick Theodor Alexandrscou, zaś bezpośrednio za nim znaleźli się Amerykanin Jack Kennedy i Brazylijczyk Luis Guto Miguel. Ponadto w stawce na pewno zobaczymy dwóch zawodników gospodarzy – Daniela Jovanovskiego i Cruza Hewitta. Polskę reprezentować będzie Jan Chłodnicki.

U dziewcząt turniejową „jedynką” jest Alena Kovackova z Czech, która powalczy o tytuł między innymi z Ksenią Efremovą z Francji oraz swoją siostrą Janą. Z numerem czwartym rozstawiono Brazylijkę Victorię Luizę Barros a nadzieje Australii skupią się na Renee Alame. Na liście 46 nazwisk nie ma reprezentantki Polski.

W 2025 roku mistrzostwa juniorów w Melbourne wygrali Henry Bernet ze Szwajcarii i Japonka Wakana Sonobe.

Australian Open. Polskie trio powalczy o drabinkę turnieju głównego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Kamil Szpilski

Po tym jak poznaliśmy listę tenisistek oraz tenisistów, którzy mają zapewnione miejsce w nachodzącej edycji Australian Open, opublikowano listy uczestników kwalifikacji. Do grona piątki Biało-Czerwonych, którzy ze względu na pozycje zajmowane w rankingu ATP/WTA mogą dołączyć jeszcze trzy polskie tenisistki.

Już 18 stycznia na kortach Melbourne Parku początek pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema – Australian Open. Pewnymi udziału w turnieju na Antypodach są Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak. Z kolei u pań polscy kibice będą trzymać kciuki za Igę Świątek, Magdalenę Fręch oraz Magde Linette.

Jednak trzema tenisistkami z top 100 rankingu WTA, w turniejowej drabinki głównej pań mogą się znaleźć kolejne trzy zawodniczki. Na liście startowej eliminacji opublikowanej przez organizatorów znalazły się Linda Klimovicova, Katarzyna Kawa i Maja Chwalinska.

W drabince turnieju głównego jest miejsce dla szesnastu zwycięzców kwalifikacji. By znaleźć się w tym gronie, trzeba wygrać trzy pojedynki. O prawo awansu do turnieju głównego polskie tenisistki będą rywalizować w dniach 12-16 stycznia.

Spośród trzech Polek, które powalczą o miejsce w turnieju głównym Australian Open 2026 jedyną, która ma za sobą debiut na tym etapie australijskiego turnieju, jest Maja Chwalińska. Zawodniczka z Bielska-Białej w 2025 roku przegrała w meczu pierwszej rundy. Dla Katarzyny Kawy będzie to piąta próba awansu do turnieju głównego imprezy na Antypodach. Najbliżej była w 2024 roku, gdy przegrała w drugiej rundzie kwalifikacji. Z kolei Linda Klimovicova po raz pierwszy będzie rywalizować w turnieju kwalifikacyjnym pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

Alcaraz i Fonseca zagrają na brazylijskim stadionie

/ Łukasz Duraj , źródło: ESPN Brasil, foto: East News

Jednym ze sposobów popularyzacji tenisa na świecie są mecze towarzyskie na wielkich arenach. Wiadomo, kiedy i gdzie odbędzie się kolejne z takich wydarzeń.

Starcie pokazowe, o którym mowa, zaplanowano na 12. grudnia 2026 roku w Sao Paulo. W imprezie udział wezmą Carlos Alcaraz i Joao Fonseca, którzy zmierzą się na Allianz Parque, czyli stadionie znanej drużyny piłkarskiej SE Palmeiras. Mecz można nazwać rewanżem za pojedynek w Miami, którzy tenisiści stoczyli w grudniu tego roku. Obaj bohaterowie nie mogą się już doczekać tej rywalizacji, o czym zapewniali w wywiadach:

Cieszę się na ten wyjazd i wizytę na legendarnym stadionie. Atmosfera na pewno będzie wspaniała – powiedział Alcaraz.

Po meczu w Miami będzie okazja znów zmierzyć się z Carlosem. Tym razem zagram przed moimi kibicami i będę dzielił kort z wybitnym tenisistą. To wielkie wydarzenie dla mnie i dla brazylijskiej publiczności. Mam nadzieję, że tym razem to ja wygram – podkreślił zaś Fonseca.

Towarzyski mecz Carlosa Alcaraza i Joao Fonseki na Florydzie zakończył się wygraną Hiszpana 7:5 2:6 10-8.

World Tennis Continental Cup. Jelena Rybakina pierwszą rywalką Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Iga Świątek i Jelena Rybakina zmierzą się w jednym z dwóch piątkowych spotkań pierwszego dnia turnieju World Tennis Continental Cup, który w dniach 26-28 grudnia zostanie rozegrany w Shenzen. 

Na równo tydzień przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu na światowych kortów, które nastąpi między podczas turnieju United Cup w Perth, najlepsi tenisiści świata są już w Chinach. Tam dwie drużyny – Europy oraz Świata – będą rywalizować o końcowy triumf podczas trzydniowej imprezy.

Drużynę ze Starego Kontynentu obok wiceliderki rankingu WTA tworzą Belinda Bencic, Valentin Vacherot oraz Flavio Cobolli. Z kolei w drużynie tenisistów „Światowych” znaleźli się – Jelena Rybakina, Xinyu Wang, Andriej Rublow oraz Zhizhen Zhang.

Organizatorzy turnieju podali już program turnieju, tym samym już wiemy kiedy na korcie zobaczymy Igę Świątek.  Piątkowe gry zainauguruje pojedynek Xinyu Wang z Belindą Bencic. Panie wyjdą na kort po cermonii otwarcia imprezy, czyli koło godziny 11:00.

W sobotę kibice obejrzą cztery spotkania – trzy singlowe i jeden w grze podwójnej. Dzień o 3:00 polskiego czasu zainaugurują Flavio Cobolli oraz Zhizhen Zhang. Po włosko-chińskim spotkaniu do gry przystąpią panie – Iga Świątek i Xinyu Wang. Trzecim zaplanowanym na sobotę meczem singlowym jest Valentina Vacherota z Andriejem Rublowem. Panie przystąpią do gry nie przed godziną 10:00. Rywalizację drugiego dnia zakończy mecz gry podwójnej – Flavio Cobolliego i Belindy Bencic przeciwko Xinyu Wang i Zhizhe Zhangowi.

Ostatni – niedzielny – dzień rywalizacji rozpoczną Zhizhen Zhang oraz Valentin Vacherot. Drugim meczem od godziny 3:00 będzie pojedynek pań – Belindy Bencic z Jeleną Rybakiną. W sesji wieczornej – początek o 10:00 polskiego czasu – wystąpią Flavio Cobolli z Andriejem Rublowem, a na koniec organizatorzy zaplanowali mecz deblowy z udziałem najlepszej polskiej tenisistki. Partnerem Igi Świątek na korcie będzie Valentin Vacherot. Na podrugiej stronie siatki siatki staną Jelena Rybakina i Andriej Rublow.

Wesołych Świąt!

/ Redakcja , źródło: , foto: Freepik

Drodzy Czytelnicy i Sympatycy Tenisklubu,

 

z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam spokoju, radości i ciepła płynącego ze spotkań z najbliższymi. Niech ten wyjątkowy czas będzie pełen uśmiechu, odpoczynku i dobrej energii, a nadchodzący Nowy Rok przyniesie zdrowie, spełnienie marzeń oraz wiele sportowych emocji – oczywiście także na korcie tenisowym.

 

Wesołych Świąt i dobrego Nowego Roku!

Życzy cała redakcja Tenisklubu

Iga Świątek skomentowała obecną sytuację w kobiecym tenisie oraz uzyskane w 2025 roku wyniki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Marcin Cholewinski

Iga Świątek zabrała głos na temat swych występów na światowych kortach w 2025 roku. Najlepsza polska tenisistka oceniła również miejsce, które zajmuje w rankingu WTA u progu nadchodzącego sezonu. 

Niewiele ponad tydzień pozostał do inauguracji nowego roku na światowych kortach. Największym turniejem z udziałem między innymi Igi Świątek jest ruszający 2 stycznia United Cup. Na kortach w Perth oraz Sydney Biało-Czerwoni spróbują powtórzyć wynik z trzeciej edycji, gdy dotarli do finału.

W mijającym roku była liderka światowego rankingu WTA znad Wisły zdobyła szósty tytuł wielkoszlemowy. Do czterech triumfów na Roland Garros oraz wygranego US Open, Iga Świątek dołożyła triumf na Wimbledonie. W 2025 roku każdy z turniejów Wielkiego Szlema wygrała inna tenisistka. To jest potwierdzenie przewidywań Polki na nadchodzące dwanaście miesięcy. Zdaniem drugiej rakiety świata trudno będzie jednej zawodniczce zdominować rywalizację na światowych kortach.

Iga Świątek niemal do samego końca rywalizowała w 2025 roku o odzyskanie pozycji liderki światowego rankingu. O tym, że polska zawodniczka w zakończonym w połowie listopada sezonie nie wyprzedziła Aryny Sabalenki, zdecydowała porażka polskiej zawodniczki w 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Mimo to zawodniczka, która dotychczas spędziła na czele rankingu 125 tygodni, pozycję numer dwa na świecie traktuje jako sukces.

– Myślę, że zajęcie drugiego miejsca w rankingu to wielkie osiągnięcie. Według mnie poziom, na jakim jesteśmy, jest teraz bardziej wyrównany. Myślę, że było to widoczne, zwłaszcza podczas finałów WTA. W zasadzie każda z nas mogła wygrać ten turniej, rozegrałyśmy naprawdę wiele zaciętych meczów.

Iga Świątek nie kryje również zadowolenia z tego długie sezonu w jej wykonaniu. – Sezon był wymagający. Jednak jestem dumna z osiągniętych wyników. Tym bardziej że rozegrałam bardzo dużo spotkań, a mój grafik był niezwykle ciasno wypełniony – skomentowała tenisistka, która rozegrała 79 spotkań, kończąc 62 z nich zwycięstwem.

Jak przyznała Iga Świątek, tym co ją motywuje do pracy, nie są wyłącznie wyniki. Najlepsza polska tenisistka ocenia, że często najlepsze dla niej wyniki przychodzą w najmniej spodziewanych przez nią samą momentach.

Podczas nadchodzącej edycji Australian Open sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa stanie przed szansą skompletowania karierowego Wielkiego Szlema. Jednak jak przyznała, nie jest to coś, co zajmuje jej myśli. – Oczywiście to coś, o czym marzę i co chciałabym, żeby się kiedyś wydarzyło, ale nie zamierzam przyjeżdżać do Melbourne i myśleć o tym każdego dnia. Wiem, że jest siedem meczów do wygrania, a do Wielkiego Szlema zostało dwa tygodnie, wiele może się wydarzyć. Więc naprawdę zamierzam po prostu iść krok po kroku. Skupienie się na dobrym okresie przygotowawczym jest kluczem, a potem zobaczę. Ale na pewno byłoby to spełnienie marzeń – odniosła się do wyzwania, jakie przed dwukrotną półfinalistką pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

Tomasz Berkieta trenował z Lorenzo Musettim

/ Hanna Pałuska , źródło: www.instagram.com/tomek.berkieta, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

W ostatnim czasie reprezentant Polski odbył trening z ósmym najlepszym tenisistą na świecie – Lorenzo Musettim. Berkieta opublikował zdjęcie z Włochem na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Ich trening miał miejsce w Centrum Tenisowym Riccardo Piattiego. Obiekt jest położony we Włoszech, w miejscowości Bordighera. Znajduje się ona blisko Monako.

Dla Berkiety była to niesamowita okazja, aby poznać jednego z najlepszych zawodników. Polak nie krył wdzięczności i zadowolenia.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Tomek Berkieta (@tomek.berkieta)

– Takie treningi przed świętami to najlepsze prezenty. Dziękuję @lore_musetti za wspaniały czas spędzony dziś na korcie. – napisał Warszawianin na Instagramie.

Lorenzo Musetti ostatnio poniósł bolesną porażkę. W pokazowym turnieju we Francji został pokonany przez Hugo Gastona, 97. tenisistę w rankingu ATP. Włoch ugrał zaledwie dwa gemy w całym spotkaniu i przegrał 2:6, 0:6.