Anastasia Potapova i Tallon Griekspoor cieszą się wspólnym czasem w Dubaju

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

W ostatnich dniach Anastasia Potapova była szeroko obecna w tenisowych mediach. Tenisistka niespodziewanie zmieniła obywatelstwo a niedawno spędzała miło czas w towarzystwie jednego z zawodników.

Chodzi tu o Tallona Griekspoora. Reprezentant Holandii i świeżo upieczona tenisistka z Austrii są razem już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz odważniej chwalą się swoją relacją.

Para aktywnie wykorzystuje krótką przerwę między sezonami. Tenisistka i tenisistka spędzili razem urlop na Malediwach oraz wzięli udział w kontrowersyjnym, nieoficjalnym turnieju w Petersburgu. Choć politycy z Holandii odradzali Griekspoorowi grę w wydarzeniu, ten i tak pojawił się w Rosji i wyglądał na zadowolonego. 29-latek chwalił organizatorów i kibiców, dobrze bawiąc się w towarzystwie dziewczyny.

Kolejnym wspólnym wspomnieniem, jakie zachowają Anastasia i Tallon będzie koncert w Dubaju, podczas którego okazywali sobie uczucia. Zdjęcia z wydarzenia można zobaczyć poniżej.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Anastasia Potapova (@anapotapovaa)


Tallon Griekspoor wygrał łącznie trzy turnieje ATP. Potapova także ma na koncie taką liczbę trofeów WTA.

 

WTL. AOS Eagles o krok od finału, drużyna Magdy Linette wciąż w grze

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.tennisworld.com, foto: Eastnews

Drużyna AOS Eagles pokonała Aussie Mavericks Kites i jest o krok od awansu do finału czwartej edycji World Tennis League. Szanse na awans do decydującego o tytule meczu wciąż mają drużyny VB Realty Hawks oraz Game Changer Falcons.

Za nami drugie dzień rywalizacji turnieju rozgrywanego w indyjskim Bengalurze. Po czterech spotkaniach mamy jedną drużynę, która jest o krok od awansu do finału oraz taką drużynę, która straciła szansę na końcowy triumf w World Tennis League 2025.

W pierwszym z czwartkowych meczów do rywalizacji przystąpiły drużyny, które środę kończyły w odmiennych humorach. AOS Eagles w spotkaniu otwarcia pokonało Game Changer Falcons. Z kolei Aussie Mavericks Kites nie dali rady VB Realty Hawks.

W czwartek wszyscy zawodnicy drużyny Eagles – Paula Badosa, Sumit Nagal oraz Gael Monfils – w jednakowy sposób przyczynili się do końcowego zwycięstwa nad Kites . Pierwsza zwycięstwo odniosła Hiszpanka, która oddała jedynie gema Marcie Kostiuk. Następnie zawodniczka z Półwyspu Iberyjskiego boku Gaela Monfilsa, zwiększyła przewagę swego zespołu nad rywalami. Kolejne spotkanie – Francuza z Sumitem Nagalem przeciwko Nickowi Kyrgiosowi oraz Dhakshiniewarowi Sureshowi – zakończyło się identycznym wynikiem jak mecz par mieszanych – 6:3. Najbardziej wyrównana była ostatnia odsłona meczu, w której zmierzyli się dwa zawodnicy gospodarzy. Losy na swą korzyść rozstrzygnął ten bardziej znany, wygrywając 7:6(6).

W drugim czwartkowym meczu broniący tytułu Game Changer Falcons odbudowali się po środowej porażce. Pokonali VB Realty Hawks i zachowali szansę na awans do finału. Chociaż początek spotkania należał do rywali. Magda Linette po tym jak dzień wcześniej pokonała Paulę Badosę, dzień później 2:6 przegrała z Eliną Switolina. Jednak kilkanaście minut później Polka poprawiła sobie humor, wygrywając u boku Rohana Boppany z duetem złożoną z tenisistów gospodarzy. Były lider rankingu deblowego ATP oraz jednokrotny mistrz wielkoszlemowy w grze podwójnej dołożył również kolejne zwycięstwo. Tym razem w swej głównej specjalności, występując u boku Daniiła Miedwiediewa. W ostatniej odsłonie tenisista z Europy wygrał z Denisem Shapovalovem. Tym samym zapewnił zeszłorocznym mistrzom, pierwsze zwycięstwo w tegorocznej World Tennis League.


Wyniki

AOS Eagles – Aussie Mavericks Kites 25:13

Paula Badosa – Marta Kostiuk 6:1

P. Badosa, G. Monfils – D. Suresh, M. Kostiuk 6:3

S. Nagal, G. Monfils – S. Suresh, N. Kyrgios 6:3

Sumit Nagal – Dhakshiniewar Suresh 7:6(6)

Game Changer Falcons – VB Realty Hawks 20:16

Magda Linette – Elina Switolina 2:6

M. Linette, R. Bopanna – M. Rajeshwaran, Y. Bhambri 6:3

R. Bopanna, D. Miedwiediew – Y. Bhambri, D. Shapovalov 6:3

Daniił Miedwiediew – Denis Shapovalov 6:4

Next Gen ATP Finals. Alexander Blockx pierwszym półfinalistą, zacięta walka w Grupie Niebieskiej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com/X, foto: East News

Drugi dzień rywalizacji w turnieju Next Gen ATP Finals wyłonił pierwszego półfinalistę. Jest nim Alexander Blockx, który wygrał drugie spotkanie z rzędu. Z pierwszych zwycięstw mogli cieszyć się Dino Prizmić i Learner Tien, którzy przedłużyli swoje szanse na awans z grup. 

Pierwszą wygraną na swoim koncie zapisał Dino Prizmić. Chorwat w czterech setach pokonał Justina Engela. Pierwsza partia była pod jego dyktando. W następnej jednak do głosu doszedł Niemiec, który poprawił swoją grę. Kontynuował ją w trzecim secie i doprowadził do tie-breaka, ale w nim musiał uznać wyższość Prizmicia. To dało Chorwatowi większą pewność siebie. W ostatniej partii nie dał nawet cienia szansy Engelowi na odrobienie strat. Wykorzystał trzecią piłkę meczową i przedłużył swoje szanse na wyjście z grupy. Niemiec przegrał już drugie spotkanie, przez co zajmuje ostatnie miejsce w Grupie Czerwonej.

Z awansu do półfinału może cieszyć się Alexander Blockx, który prezentuje w Dżuddzie rewelacyjny tenis. W drugim meczu rozprawił się z Nisheshem Basavereddym w trzech setach. O losach dwóch z nich rozstrzygnęły tie-breaki. W premierowej partii Belg miał pierwszą piłkę setową już w piątym gemie. Amerykanin jednak nie dał za wygraną, ale w tie-breaku górą był Blockx. Drugi set należał do najbardziej zaciętych. Wyrównana gra ponownie doprowadziła do tie-breaka, w którym rozegrano łącznie 18 punktów. Basavereddy miał trzy piłki setowe, ale to Belg znowu odnalazł drogę do zwycięstwa. Ostatnia partia była dominacją Blockxa. Tym samym tenisista może być już pewny gry w półfinałach. Basavereddy również ma szansę w nich wystąpić, jeśli pokona Justina Engela w piątkowym spotkaniu.

W sesji wieczornej Nicolai Budkov Kjaer zmierzył się z Rafaelem Jodarem. Co ciekawe, Hiszpan pokonał Norwega w finale US Open w grze pojedynczej chłopców w 2024 roku. Tym razem jednak tenisista z Oslo okazał się lepszy. Pierwszy set trwał 15 minut i był pod dyktando reprezentanta Norwegii. W kolejnej partii reprezentant Hiszpanii miał trzy szanse na przełamanie w piątym gemie. Budkov Kjaer obronił wszystkie break pointy i przełamał serwis Jodara chwilę później. W trzecim secie Hiszpan wyciągnął wnioski i zdominował Norwega, tracąc tylko jednego gema. Jego dobra gra nie trwała jednak długo. W czwartej partii Budkov Kjaer wykorzystał swoją szansę i pozbawił rywala nadziei na zwycięstwo. Obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w Grupie Niebieskiej.

To nie był dobry dzień dla reprezentantów Hiszpanii. Swoje spotkanie przegrał też Martin Landaluce, który musiał uznać wyższość Learnera Tiena. Pierwszy set mógł jednak dać nadzieję na kolejną niespodziankę. Hiszpan wyszedł na prowadzenie i stracił tylko jednego gema. W następnych partiach do głosu doszedł Tien. W drugiej z nich wrócił na zwycięskie tory. Trzeci i czwarty set zakończył się tie-breakami, jednak Amerykanin w każdym z nich kontrolował sytuację. Wykorzystał piątą piłkę meczową i mógł cieszyć się z pierwszego zwycięstwa. Dalej jednak jego sytuacja nie jest najlepsza. Na ten moment plasuje się na trzecim miejscu w grupie. Martin Landaluce, podobnie jak Justin Engel, ma już tylko minimalne szanse na zagranie w półfinale.


Wyniki

Grupa Czerwona:

Dino Prizmić (Chorwacja) – Justin Engel (Niemcy) – 4:1, 2:4, 4:3(3), 4:1

Alexander Blockx (Belgia) – Nishesh Basavereddy (Stany Zjednoczone) – 4:3(2), 4:3(8), 4:1

Grupa Niebieska:

Nicolai Budkov Kjaer (Norwegia) – Rafael Jodar (Hiszpania) – 4:1, 4:2, 1:4, 4:2

Learner Tien (Stany Zjednoczone) – Martin Landaluce (Hiszpania) – 1:4, 4:1, 4:3(4), 4:3(2)

Polacy pokochali tenis: od sukcesów mistrzów do osiedlowych kortów

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Kto jeszcze kilka lat temu spodziewał się, że Polacy oszaleją na punkcie tenisa? A jednak tak się stało. Gdy Iga Świątek sięgnęła po swój pierwszy tytuł Wielkiego Szlema, w kraju zapanowała euforia. Nagle o tenisie mówiło się wszędzie – w mediach, szkołach, nawet przy rodzinnym obiedzie. Mecze z udziałem Polaków przyciągały przed ekrany tysiące nowych kibiców. Wiele osób zarywało noce, by obejrzeć finały turniejów na żywo, a co bardziej podekscytowani sprawdzali kursy na ivibet.com, kibicując naszym zawodnikom z dodatkowym dreszczykiem emocji.

Tenis, jeszcze niedawno uważany nad Wisłą za sport niszowy, nagle stał się elementem popkultury. Hubert Hurkacz wygrywający prestiżowy turniej w Miami czy kolejne rekordy ustanawiane przez Świątek sprawiły, że nawet ci, którzy wcześniej nie odróżniali backhandu od forehandu, zaczęli emocjonować się rywalizacją na korcie. W efekcie dzieci i młodzież masowo ruszyły na korty, marząc, by pójść w ślady nowych idoli.

 

Sukcesy mistrzów, które zainspirowały naród

 

Nie da się ukryć, że to właśnie wielkie sukcesy napędziły tenisowy boom w Polsce. Triumfy Agnieszki Radwańskiej dekadę temu przetarły szlak, ale dopiero era Igi Świątek dała kibicom powody do prawdziwej dumy i radości. Jej zwycięstwa na Roland Garros czy US Open sprawiły, że polski hymn znów rozbrzmiewał na światowych arenach. W tych momentach wielu z nas się wzruszało.

Co ważne, sukces jednego mistrza pociąga za sobą kolejne. Gdy Świątek zdobywała kolejne trofea, w cieniu już rosła nowa generacja. Młode tenisistki i tenisiści z Polski uwierzyli, że skoro Idze się udało, to im też może. W akademiach zwiększyła się frekwencja, a trenerzy nie nadążali z zapisami na zajęcia. Nawet infrastruktura zaczęła się poprawiać – pojawiły się nowe korty, często dofinansowane z lokalnych budżetów po to, by wykorzystać falę entuzjazmu.

 

Moda na tenis: od kibicowania do amatorskiej gry

 

Fenomen tenisa w Polsce to nie tylko kibicowanie zawodowcom, ale też coraz powszechniejsza gra rekreacyjna. W miastach wyrastają nowe kluby tenisowe, a istniejące korty są rezerwowane z wyprzedzeniem. Okazuje się, że tenis stał się modnym sposobem na spędzanie czasu – zarówno dla nastolatków, jak i ich rodziców. Zamiast niedzielnego grilla, wiele rodzin wybiera odbijanie piłki na korcie.

Co przyciąga graczy? Tenis jest elegancki, wymagający i daje mnóstwo satysfakcji. Pozwala poczuć się jak na wielkim turnieju – choćby to był tylko amatorski debel na osiedlowym obiekcie. Coraz częściej można spotkać na korcie ludzi, którzy wcześniej sport znali tylko z kanapy. Teraz sami łapią rakietę i przekonują się, ile frajdy daje przebicie piłki nad siatką. Trend jest na tyle silny, że sklepy sportowe notują wzrost sprzedaży rakiet i piłek, a trenerzy tenisa mają zapełnione grafiki.

 

Tenisowe emocje po polsku: kibice na trybunach i przed telewizorami

 

Rosnąca popularność tenisa przełożyła się też na sposób, w jaki kibicujemy. Turnieje, które kiedyś przechodziły bez echa, dziś cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Gdy w grze są Polacy, kort centralny podczas turniejów w kraju pęka w szwach – wystarczy przypomnieć sobie tłumy na meczach Pucharu Davisa czy Billie Jean King Cup rozgrywanych u nas. Biało-czerwone flagi, okrzyki między wymianami – atmosfera potrafi dorównać piłkarskiej gorączce.

Ci, którzy nie mogą być na żywo, tworzą strefy kibica w domach. Finały Szlema ogląda się ze znajomymi, przy kubku kawy o świcie lub wieczornym grillu – w zależności od strefy czasowej turnieju. Emocje udzielają się wszystkim: od dzieci kibicujących Idze, po dziadków, którzy nagle zaczynają dyskutować o wyższości serwisu slajsowanego nad kick-serwisem. W internecie kwitną grupy dyskusyjne i profile fanowskie. Tenis stał się tematem, który łączy pokolenia i środowiska.

Polacy naprawdę pokochali tenisa, nadając mu nowe, lokalne brzmienie. Z sukcesów naszych mistrzów czerpiemy dumę, na kortach szukamy zdrowej rywalizacji i zabawy, a kibicując – przeżywamy emocje porównywalne z finałem mistrzostw świata. Choć nie każdy z nas zostanie drugim Federerem czy Świątek, ważne, że wszyscy możemy czerpać radość z tej pięknej gry – na swój własny sposób.

ITF. Aryna Sabalenka z kolejnym wyróżnieniem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka najlepszą tenisistką, a Jannik Sinner najlepszym tenisistką 2025 roku. Taki werdykt ogłosiła ITF. Wśród wyróżnionych znalazły się również Jasmine Paolini z Sarą Errani.

Po tym jak tytuły dla najlepszej tenisistki oraz  najlepszego tenisisty mijających dwunastu miesięcy ogłosiły odpowiednio WTA oraz ATP, to samo dokonała ITF. I wyniki nie powinny stanowić zaskoczenia. Wśród pań mistrzynią świata została Aryna Sabalenka, a wśród panów tytuł powędrował do Jannika Sinnera.

Najlepsza obecnie tenisistka świata w ciągu mijających dwunastu miesięcy wystąpiła w trzech finałach wielkoszlemowych – Australian Open, Roland Garros oraz US Open – sięgając po tytuł w tym ostatnim. Tym samym zawodniczka pochodząca ze wschodu Europy została uhonorowana po raz drugi w karierze. Pierwszy raz miało to miejsce w roku 2023. W tym roku w pokonanym polu Aryna Sabalenka pozostawiła między innymi Igę Świątek.

Jeżeli chodzi o osiągnięcia Jannika Sinnera w mijającym roku to tymi najważniejszymi są dwa tytuły wielkoszlemowe. Włoch nie miał sobie równych podczas Australian Open oraz na Wimbledonie. Do końca roku walczył o pozycję lidera rankingu ATP, ulegając ostatecznie Carlosowi Alcarazowi.

Wśród par deblowych uznanie ITF’u znalazły Sara Errani i Jasmine Paolini wśród pań oraz Marcel Granollers i Horacio Zeballos u panów.

 

 

 

World Tennis League. Słodko-gorzki występ Linette, zwycięstwo zeszłorocznych finalistów

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Marcin Cholewinski

Od zwycięstw drużyn VB Realty Hawks oraz The AOS Eagles rozpoczęła tegoroczny turniej towarzyski World Tennis League. Jeden z pojedynków pierwszego dnia rywalizacji wygrała Magda Linette.

Na niewiele ponad dwa tygodnie przed rozpoczęciem czwartej edycji United Cup, rozpoczął się mający tak samo długą historię turniej World Tennis League w którym o końcowy triumf rywalizują cztery drużyny złożony z kobiecych oraz męskich gwiazd światowego tenisa. Zdobytego przed rokiem tytułu mistrzowskiego broni drużyna Game Changer Falcons, w której barwach występuje Magda Linette.

I to właśnie poznanianka jako pierwsza w środowe popołudnie polskiego czasu dała powody do radości swym kolegom z drużyny. Po tym jak seta przeciwko Gaelowi Monfilsowi przegrał Daniił Miedwiediew, druga rakieta naszego kraju wygrała 6:4 z Paulą Badosą. Po chwili duet Rohan Boppana i Daniił Miediew okazał się lepszy (6:2) od Sumita Nagala i Gaela Monfilsa. Jednak losy wygranej rozstrzygnął mecz par mieszanych. W którym reprezentant gospodarzy z Paulą Badosą u boku, oddali jedynie gema Magdzie Linette oraz Rohanowi Boppanie. W ten sposób The AOS Eagles pokonali Game Changer Falcons 18:16.

Jednak to nie drużyna w składzie między innymi z Paulą Badosą i Gaelem Monfilsem została liderem rywalizacji po pierwszym dniu. Na czele zestawienia znaleźli się VB Realty Hawks. Zeszłoroczni finaliście w pierwszym wtorkowym meczu pokonali Aussie Maverick Kites, oddając rywalom tylko jednego z czterech rozegranych setów. Po tym jak swe mecze, oba wynikami 7:5, wygrali Denis Shapovalov oraz Marta Kostiuk, losy spotkania próbowali odwrócić Nick Kyrgios i Dhakshineswar Suresh. Ostatecznie jednak to VB Realty Hawks zakończyli mecz zwycięstwem.


Wyniki

The AOS Eagles – Game Changer Falcons 18:16

Gael Monfil – Daniił Miedwiediew 6:3

Paula Badosa – Magda Linette 4:6

S. Nagal, G. Monfils – R. Bopanna, D. Miedwiediew 2:6

P. Badosa. S. Nagal – M. Linette, R. Bopanna 6:1

VB Realty Hawks – Aussie Maverick Kites 25:21

Denis Shapovalov – Dhakshineswar Suresh 7:5

Elina Switolina – Marta Kostiuk 7:5

Y. Bhambri, D. Shapovalov – N. Kyrgios, D. Suresh 4:6

P. Badosa, S. Nagal – M. Kostiuk, A. Raina 7:5

Next Gen ATP Finals. Tien z sensacyjną przegraną, wygrana Basavereddy’ego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com/X, foto: ATP Tour

Pierwszy dzień turnieju Next Gen ATP Finals przyniósł wiele emocji i niespodziewanych rezultatów. W Grupie Czerwonej swoje mecze wygrali Nishesh Basavereddy oraz Alexander Blockx. Natomiast w Grupie Niebieskiej triumfowali Nicolai Budkov Kjaer i Rafael Jodar. Hiszpan niespodziewanie pokonał Learnera Tiena.

Na początku na kort wyszli Dino Prizmić i Nishesh Basavereddy. Amerykanin szybko wyszedł na prowadzenie i kontrolował przebieg spotkania. Bez problemu wygrał pierwszego seta. O losach drugiej partii zadecydował tie-break, który był bardzo zacięty. Prizmić miał trzy piłki setowe, ale Basavereddy wyszedł z opresji i ostatecznie ponownie triumfował. W kolejnym secie ponownie doszło do tie-breaka. Chorwat wyciągnął wnioski z poprzedniej partii i tym razem nie stracił prowadzenia. Amerykanin jednak nie poddał się i w czwartym secie wrócił na zwycięskie tory. Po prawie dwóch godzinach gry wykorzystał pierwszą piłkę meczową i mógł cieszyć się z triumfu. Dla podopiecznego Gillesa Cervary jest to drugie zwycięstwo w tym turnieju. W tamtym roku udało mu się wygrać jedno spotkanie.

Następny mecz również był czterosetowy. Alexander Blockx zmierzył się z Justinem Engelem. Po pierwszym secie na prowadzenie niespodziewanie wyszedł Niemiec. W wyrównanym tie-breaku miał więcej szczęścia i to on zbudował przewagę. Blockx jednak nie dał za wygraną i w kolejnych trzech partiach zdecydowanie dominował na korcie. Podanie Engela nie stało na najwyższym poziomie, co stale w każdym secie wykorzystywał Belg. Tym samym drugi najwyżej sklasyfikowany tenisista w tym turnieju wygrał swoje pierwsze spotkanie.

W sesji wieczornej kibice najbardziej czekali na mecz Learnera Tiena i Rafaela Jodara. Niewielu jednak spodziewało się takiego widowiska. W pierwszym secie dominował Tien. Mogło się wydawać, że pozostałe dwie partie będą wyglądać podobnie, ale tak się nie stało. Zacięta rywalizacja doprowadziła do tie-breaka w drugim secie. W nim lepiej zaprezentował się Hiszpan, który nieoczekiwanie go wygrał. W kolejnej partii górą znowu był Amerykanin, który stracił tylko jednego gema. Czwarty set miał być tym decydującym dla Tiena, ale Jodar pokrzyżował mu plany. Przełamał podanie dwudziestolatka z Kalifornii w piątym gemie i doprowadził do wyrównania w setach. W piątej partii na prowadzenie wyszedł Tien. Miał cztery piłki meczowe, ale nie dał rady wygrać spotkania. Początek decydującego tie-breaka szedł po jego myśli, ale Jodar nie poddał się. Pod koniec zdobył cenną przewagę, która dała mu zwycięstwo. Po ponad dwóch godzinach gry cieszył się z największego triumfu w karierze.

Na koniec dnia pełnego emocji w Dżuddzie na kort wyszli Martin Landaluce i Nicolai Budkov Kjaer. Ze względu na podobny ranking ciężko było wskazać faworyta. Pierwszy set był pod dyktando Norwega. W drugim doszło do tie-breaka, w którym rozegrano łącznie 16 punktów. Od początku górą był Landaluce, ale reprezentant Norwegii nie poddawał się. Miał nawet piłkę setową, ale ostatecznie Hiszpan doprowadził do wyrównania. W następnych dwóch partiach Budkov Kjaer miał spotkanie pod kontrolą. O losach ostatniego seta znowu zadecydował tie-break. Przez chwilę bliżej zwycięstwa był Landaluce, ale Norweg wygrał sześć punktów z rzędu i zapisał ważny triumf na swoim koncie.


Wyniki

Grupa Czerwona:

Nishesh Basavereddy (Stany Zjednoczone) – Dino Prizmić (Chorwacja) – 4:2, 4:3(7), 3:4(3), 4:2

Alexander Blockx (Belgia) – Justin Engel (Niemcy) – 3:4(7), 4:2, 4:2, 4:2

Grupa Niebieska:

Rafael Jodar (Hiszpania) – Learner Tien (Stany Zjednoczone) – 1:4, 4:3(3), 1:4, 4:2, 4:3(4)

Nicolai Budkov Kjaer (Norwegia) – Martin Landaluce (Hiszpania) – 4:1, 3:4(7), 4:2, 4:3(4)

Bernabe Zapata Miralles ogłosił zakończenie kariery

/ Hanna Pałuska , źródło: Bernabe Zapata Miralles Instagram, foto: East News

W wieku 28 lat hiszpański tenisista Bernabe Zapata Miralles przeszedł na sportową emeryturę. O swojej decyzji poinformował fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Jeszcze dwa lata temu kariera Hiszpana wyglądała bardzo obiecująco. Znajdował się w top 100 rankingu ATP, regularnie brał udział w największych turniejach. Co prawda, nigdy nie udało mu się dojść do finału imprezy rangi ATP, ale często sprawiał niespodzianki, pokonując wyżej rozstawionych zawodników. W 2024 roku wypadł z setki rankingu i od tego czasu było coraz gorzej. Ostatni mecz wygrał w maju tego roku. Po tym przegrał 14 spotkań z rzędu.

Swój pożegnalny post zaczął nietypowo, bo od przeprosin za swoje zachowanie w stosunku do innych zawodników.

Drodzy przyjaciele, po chwili namysłu chciałbym Was poinformować, że podjąłem decyzję o oficjalnym zakończeniu kariery zawodowego tenisisty. Chcę zacząć od przeprosin dla wszystkich, których nie szanowałem przez lata. Tenis jest bardzo wymagający i często wystawia cię na próbę, a myślę, że wielokrotnie nie zachowywałem się poprawnie wobec otaczających mnie ludzi – napisał Hiszpan.

W dalszej części tłumaczy dlaczego rezygnuje z gry. Twierdzi, że nie jest w stanie dać już z siebie tyle, co kiedyś. Stracił motywację i chęć do dalszego działania.

Wiem, że jestem jeszcze młody, ale po całym życiu gry nie jestem już skłonny do poświęceń wymaganych, by być graczem elitarnym. Nie mam już tej samej determinacji i motywacji, jakiej potrzebuje gracz, by doskonalić się dzień po dniu – wyjaśnił Zapata Miralles.

Pod koniec maja 2023 roku zajmował 37. pozycję w rankingu ATP i było to jego najwyższe miejsce w karierze. Wygrał cztery turnieje rangi Challenger. Polscy kibice mogą go pamiętać z triumfu w Poznaniu, który miał miejsce w 2021 roku.

Koniec współpracy Carlosa Alcaraza z Juanem Carlosem Ferrero!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Instagram/opracowanie własne , foto: East News

Juan Carlos Ferrero nie jest już trenerem Carlosa Alcaraza! Tenisista przekazał tę informację za pośrednictwem mediów społecznościowych.

To duże zaskoczenie dla całego tenisowego świata. Współpraca ta trwała ponad siedem lat i to właśnie pod wodzą Ferrero młody Hiszpan odniósł wszystkie wielkie sukcesy w swojej dotychczasowej karierze.

Bardzo trudno mi pisać ten post… Po ponad siedmiu latach spędzonych razem, Juanki i ja postanowiliśmy zakończyć naszą wspólną pracę jako trenera i zawodnika” – napisał w mediach społecznościowych Alcaraz.

 

W mediach społecznościowych odezwał się również Juan Carlos Ferrero. Były już trener Alcaraza opublikował post, w którym przyznał, że żałuje, że ich współpraca dobiegła końca.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Juan Carlos Ferrero (@juankiferri)

 

Obaj Hiszpanie z dużym szacunkiem i uznaniem podziękowali sobie za wszystkie piękne chwile, które razem przeżyli.

ATP i Rolex przedłużają współpracę

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

ATP, podobnie jak WTA, dba o dobrą współpracę z najważniejszymi sponsorami. Podano informację o przedłużeniu umowy z firmą Rolex.

Szwajcarski producent luksusowych zegarków jest związany ze światem męskiego tenisa od roku 1978 i z czasem sukcesywnie zwiększał swoje zaangażowanie w tour. Firma jest mocno obecna podczas czterech imprez wielkoszlemowych, zawodów Masters 1000, Finałów ATP oraz Next Gen ATP Finals a dzięki podpisaniu nowego kontraktu pozostanie również oficjalnym dostawcą zegarów turniejowych oraz partnerem ATP w randze Gold. Logo marki będzie rzecz jasna szeroko eksponowane w social mediach ATP.

Z dalszej współpracy zadowolone są obie strony umowy, co podkreślono w oświadczeniach:

Wkład Rolexa w dziedzictwo ATP jest wieloletni i nieoceniony. Przez ponad pięćdziesiąt lat firma uosabia cechy, które są ważne także w tenisie – elegancję, prestiż i precyzję. Bardzo cenimy to partnerstwo i jesteśmy dumni, że będzie trwało nadal – podkreślił Daniele Sano z pionu biznesowego ATP.

Rolex z dumą przedłuża swoje zaangażowanie w tenis. Cenimy występy sportowe na najwyższym poziomie i wspieramy największe turnieje i gwiazdy oraz tych, którzy razem tworzą przyszłość dyscypliny – stwierdził Arnaud Boetsch, czyli przedstawiciel szwajcarskiego przedsiębiorstwa.

Rolex sponsoruje nie tylko turnieje, ale także kilku zawodników. Z firmą związani są Carlos Alcaraz, Jannik Sinner, Ben Shelton, João Fonseca oraz legendy takie jak Roger Federer i Björn Borg.