Oeiras. Maks Kaśnikowski pomyślnie przeszedł kwalifikacje do głównej drabinki

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Po nieudanym występie w turnieju w Glasgow w poprzednim tygodniu, Maks Kaśnikowski może cieszyć z dwóch zwycięstw w eliminacjach i awansu do głównej drabinki imprezy ATP 100 Challenger w Oeiras. W decydującym spotkaniu pokonał Andresa Andrade 6:3, 6:4.

Początek meczu nie był wymarzony dla Kaśnikowskiego. Polak przegrał dwa pierwsze gemy, które były bardzo zacięte i grane na przewagi. Warszawianin nie poddał się i chwilę później odrobił straty. W ósmym gemie miał cztery szanse na wyjście na prowadzenie. Wykorzystał je, a potem wyserwował zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga partia rozpoczęła się od wzajemnych przełamań. W piątym gemie Andrade stracił serwis. Kaśnikowski już do końca spotkania nie oddał prowadzenia. Pewnie serwował i returnował. Wygrał 14 z 17 punktów po pierwszym podaniu. Po godzinie i 35 minutach gry wykorzystał pierwszą piłkę meczową i wygrał cały mecz.

W pierwszej rundzie reprezentant Polski zmierzy się z Jurijem Rodionovem.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Andres Andrade (Ekwador, 3) – 6:3, 6:4

Australian Open. Arthur Gea lepszy od Leheczki, pewne zwycięstwa Ruuda i Dżokovicia

/ Hanna Pałuska , źródło: ausopen.com/X, foto: East News

Australian Open trwa w najlepsze. Do drugiej rundy awansowali Casper Ruud i Novak Dżoković, którzy pokazali, że są w świetnej formie i będą walczyć o końcowe trofeum. W turnieju nie zagra już Jiri Leheczka, który przegrał z kwalifikantem Arthurem Geą. 

Do kolejnej rundy awansowali rozstawieni zawodnicy. Alejandro Davidovich Fokina, Denis Shapovalov i Valentin Vacherot wygrali swoje spotkania w trzech setach. Jak na razie największą niespodzianką jest przegrana Jiriego Leheczki. Pogromcą turniejowej ,,siedemnastki” jest kwalifikant Arthur Gea. Francuz rozegrał niesamowite spotkanie, nie tracąc nawet seta. Z imprezy odpadł też rozstawiony z numerem 27. Brandon Nakashima. Amerykanin przegrał z Boticem Van De Zandschulpem. To nie pierwszy raz, kiedy Holender wyeliminował dużo wyżej notowanego zawodnika. Tym razem ponownie pokazał świetny tenis.

To był dobry dzień dla zawodników, których kariera tenisa powoli dobiega końca. Mowa tutaj o Stanie Wawrince i Marinie Ciliciu. Chorwat niespodziewanie łatwo pokonał Daniela Altmaiera. Po pierwszych dwóch setach prowadził 6:0, 6:0. O losach trzeciej partii zadecydował tie-break, ale Cilić kontynuował dobrą grę i awansował do drugiej rundy. Mecz Wawrinki i Laslo Djere był nieco bardziej zacięty. Po przegranym pierwszym secie waleczny Szwajcar odwrócił losy spotkania i wygrał trzy partie z rzędu. Niesiony dopingiem kibiców 40-letni tenisista bardzo cieszył się ze zwycięstwa.

Francesco Maestrelli, Jaume Munar i Alexandre Muller potrzebowali pięć setów, aby wygrać swoje spotkania. Terence Atmane był rywalem kwalifikanta z Włoch i to on prowadził już 2:1 w setach. Wtedy właśnie Maestrelli pokazał świetny tenis i stracił łącznie tylko dwa gemy w ostatnich dwóch partiach. Jaume Munar znalazł się w podobnej sytuacji. To jego rywal Dalibor Svrcina był bliżej awansu do drugiej rundy. Wtedy właśnie Hiszpan znalazł drogę do zwycięstwa. Zdecydowanie najbardziej wyrównane spotkanie rozegrali Alexei Popyrin i Alexandre Muller. Australijczyk mierzył się nie tylko z rywalem, ale także i z problemami zdrowotnymi. W piątym secie serwował na wygraną, ale Francuz wrócił do gry. W tie-breaku rozgrywanym do 10 punktów lepszy okazał się Muller. Ich pojedynek trwał prawie cztery godziny.

Wiele radości dał Australijczykom Rinky Hijikata. Bez problemu pokonał Mannarino w trzech setach, tracąc łącznie siedem gemów w całym meczu. Do grona zwycięzców nie dołączył Aleksandar Vukić, który przegrał z Thiago Agustinem Tirante, zwycięzcą Invest In Szczecin Open 2025.

Polscy kibice najbardziej cieszą się ze zwycięstwa Kamila Majchrzaka. Polak pokonał Jacoba Fearnleya. Więcej o jego jubileuszowym triumfie można przeczytać TUTAJ.

Na koniec dnia swoje pierwsze mecze rozegrali Casper Ruud i Novak Dżoković. Norweg, po niezbyt udanym początku sezonu, w imponującym stylu pokonał Mattię Bellucciego. Novak Dżoković również nie zawiódł. Pokonanie Pedro Martineza nie sprawiło mu żadnych problemów i zanotował setne zwycięstwo w karierze podczas Australian Open.


Wyniki

Pierwsza runda:

Novak Dżoković (Serbia, 4) – Pedro Martinez (Hiszpania) – 6:3, 6:2, 6:2

Casper Ruud (Norwegia, 12) – Mattia Bellucci (Włochy) – 6:1, 6:2, 6:4

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 14) – Filip Misolic (Austria) – 6:2, 6:3, 6:3

Arthur Gea (Francja) – Jiri Leheczka (Czechy, 17) – 7:5, 7:6(1), 7:5

Denis Shapovalov (Kanada, 21) – Yunchaokete Bu (Chiny, WC) – 6:3, 7:6(3), 6:1

Botic Van De Zandschulp (Holandia) – Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 27) – 6:3, 4:6, 7:6(1), 7:6(3)

Valentin Vacherot (Monako, 30) – Martin Damm (Stany Zjednoczone) – 6:4, 6:4, 6:4

Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Aleksandar Vukić (Australia) – 7:5, 6:2, 6:2

Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) – Laslo Djere (Serbia) – 5:7, 6:3, 6:4, 7:6(4)

Kamil Majchrzak (Polska) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania) – 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3)

Marin Cilić (Chorwacja) – Daniel Altmaier (Niemcy) – 6:0, 6:0, 7:6(3)

Francesco Maestrelli (Włochy) – Terence Atmane (Francja) – 6:4, 3:6, 6:7(4), 6:1, 6:1

Jaume Munar (Hiszpania) – Dalibor Svrcina (Czechy) – 3:6, 6:2, 6:7(5), 7:5, 6:3

Rinky Hijikata (Australia, WC) – Adrian Mannarino (Francja) – 6:3, 6:3, 6:1

Alexandre Muller (Francja) – Alexei Popyrin (Australia) – 2:6, 6:3, 3:6, 7:6(5), 7:6(4)

Australian Open. Hubert Hurkacz we wtorek powalczy o awans do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: Eastnews

Hubert Hurkacz jako ostatni z Biało-Czerwonych powalczy o awans do drugiej rundy singla tegorocznej edycji Australian Open. Wrocławianin na kort wyjdzie we wtorek. Tego samego dnia dwa mecze deblowe z udziałem Biało-Czerwonych.

Po zwycięstwach Igi Świątek, Magdy Linette, Magdaleny Fręch, Lindy Klimovicovej i Kamila Majchrzaka, jeszcze tylko jeden polski tenisistka czeka na swój pierwszy pojedynek podczas tegorocznej edycji turnieju w Melbourne. Trzeciego dnia zmagań do gry przystąpi Hubert Hurkacz.

Wrocławianin o awans powalczy z Belgie Zizou Bergsem. Panowie do gry wejdą na ANZ Arenie w trzecim meczu dnia od godziny 1:00 z poniedziałku na wtorek w nocy. Spotkanie zaplanowano po pojedynkach Janice Tjen z Leylah Fernandez oraz Christophera O’Connella z Nisheshem Bashavareddy’m.

Również we wtorek o drugą rundę debla powalczą Magda Linette oraz Jan Zieliński. Poznanianka, która w poniedziałek pokonała w rywalizacji singlowej Emmę Navarro, razem z Shuko Aoyamą zagrają przeciwko Alexandrze Eali oraz Ingrid Martins. Mecz ten zostanie rozegrany jako czwarty od godziny 1:00 na korcie numer 12 po trzech spotkaniach deblowych.

Z kolei Jan Zieliński i Luke Johnson przeciwko Rinky Hijikacie oraz Tristanowi Schoolkate’owi zagrają na korcie dwunastym. Będzie to także czwarte spotkanie od godziny 1:00, ale wcześniej muszą się tam odbyć dwa mecze singlowe panów i jeden gry pojedynczej pań.

BJK Cup. Polki poznały rywalki w kwalifikacjach do wrześniowych finałów

/ Jarosław Truchan , źródło: x.com/pzt_tenis, foto: Kamil Szpilski

W kwietniu Polki zmierzą się z Ukrainkami o prawo gry w tegorocznych Bille Jean King Cup Finals. Tym samym nasze tenisistki czeka okazja do rewanżu za porażkę, która uniemożliwiła występ reprezentacji Polski w ubiegłorocznej edycji imprezy. Gospodyniami meczu będą Ukrainki – miejsce rozgrywania spotkania poznamy w lutym.

Do starcia dojdzie w dniach 10-11 kwietnia. Reprezentacje będą rywalizowały w systemie dwudniowym. W piątek zostaną rozegrane dwa mecze singlowe. Sobota rozpocznie się natomiast od spotkania deblowego, po którym (jeżeli będzie taka potrzeba) do akcji ponownie wkroczą singlistki. Drużyna, która jako pierwsza wygra trzy mecze, wywalczy awans do turnieju finałowego BJK Cup, który odbędzie się we wrześniu.

Obie reprezentacje mierzyły się w kwalifikacjach do ubiegłorocznych finałów, które były rozgrywane systemem grupowym. Wówczas, w Radomiu, zdecydowanie lepsze okazały się Ukrainki, które pokonały osłabione brakiem najlepszych tenisistek Polki 3-0. Elina Switolina pokonała Maję Chwalińską, Marta Kostjuk okazała się lepsza od Katarzyny Kawy, a debel Chwalińska/Kubka uległ siostrom Kiczenok.

Z racji trwającej wojny za naszą wschodnią granicą, kwietniowe spotkanie odbędzie się na terenie neutralnym. Miejsce jego rozegrania poznamy najpóźniej 16 lutego.

Po kwietniowych kwalifikacjach awans do turnieju finałowego wywalczy 7 reprezentacji. Stawkę uzupełnią gospodynie finału – Chinki, które z tej racji mają zapewniony udział w zmaganiach. Pozostałe pary kwalifikacyjne do BJK Cup Finals 2026 wyglądają następująco:

Włochy – Japonia
Belgia – USA
Australia – Wielka Brytania
Słowenia – Hiszpania
Szwajcaria – Czechy

Australian Open. Udane otwarcie Andriejewej, Mboko oraz Badosy

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Mirra Andriejew, Victoria Mboko czy Paula Badosa to tenisistki, które znalazły się w gronie zawodniczek z awansem do drugiej rundy rywalizacji singlowej Australian Open. Z wymienionej trójki największe problemy miała tenisistka z Krasnojarska.

W tygodniu poprzedzającym Australian Open została rozegrana impreza rangi WTA 500 w Adelajdzie, gdzie po tytuł mistrzowski sięgnęła Mirra Andriejewa. Tenisistka ze Wschodu Europy po wycofaniu się Jessici Peguli wywiązała się z roli faworytki i w meczu o tytuł pokonała Victorię Mboko.

W poniedziałek obie panie zameldowały się w drugiej rundzie turnieju w Melbourne. Chociaż turniejowa „ósemka” do awansu potrzebowała trzech setów. W pierwszej odsłonie podopieczna Conchity Martinez jako pierwsza wygrała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 3:1. Od tego momentu jednak przegrała pięć kolejnych gemów z sześciu rozegranych i to Vekić była bliżej awansu do kolejnej rundy. Jednak w drugim secie Andriejewa przełamała serwis Chorwatki, co dało jej prowadzenie 4:2, a na zmianę stron nastolatka schodziła przy wyniku 5:2. Od tego momentu zawodniczka z Osijeku wygrała tylko jednego gema, przegrywając siedem. I to Mirra Andriejewa zameldowała się w drugiej rundzie Australian Open 2026.

W ślady swej finałowej rywalki ze stolicy stanu Australia Południowa poszła Victoria Mboko. Z tą różnicą, że Kanadyjka sprawę zwycięstwa nad Emerson Jones rozstrzygnęła w dwóch odsłonach. Debiutująca w drabince turnieju głównego seniorskiego Australian Open finalistka gry podwójnej juniorów o wyrównanie najlepszego wyniku w imprezie wielkoszlemowej powalczy z Caty McNally.

Od przegranego seta 2:6 występ w Melbourne rozpoczęła Diana Shnaider. Rozstawiona z numerem „23” zawodniczka w dwóch kolejnych odsłonach znalazła sposób na Barborę Krejcikovą i o wyrównanie wyniku sprzed roku powalczy z Talią Gibson.

Przed rokiem w Melbourne Paula Badosa uzyskała najlepszy wynik w imprezie wielkoszlemowej, jakim jest półfinał. W tym roku Hiszpanka zrobiła już pierwszy krok w stronę powtórzenia tamtego rezultatu. W poniedziałkowym meczu pierwszej rundy urodzona w Nowym Jorku zawodniczka pokonała Zarinę Diyas.


Wyniki

Pierwsza runda:

Mirra Andriejewa (8) – Donna Vekić (Serbia) 4:6, 6:3, 6:0

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Emerson Jones (Australia, WC) 6:4, 6:1

Diana Shnaider (23) – Barbora Krejcikova (Czechy) 2:6, 6:3, 6:3

Paula Badosa (Hiszpania, 25) – Zarina Diyas (Kazachstan, WC) 6:2, 6:4

Julia Starodubcewa (Ukraina, Q) – Alja Tomljanović (Australia) 4:6, 7:6(3), 6:1

Elise Mertens (Belgia) – Lanlana Tararude (Tajwan) 7:5, 6:1

Moyuka Uchijima (Japonia) – Solana Sierra (Argentyna) 6:3, 6:1

Australian Open. Iga Świątek uzupełnia polski kwartet w drugiej rundzie turnieju singla

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Yue Yuan w meczu pierwszej rundy singla Australian Open 2026. Tym samym Polka jako ostatnia z Biało-Czerwonych melduje się w 1/32 finału australijskiego turnieju.

Bez wątpienia poniedziałek można nazwać polskim dniem na kortach w Melbourne. Po Magdalene Fręch, Magdzie Linette oraz Lindzie Klimovicovej, awans do drugiej rundy turnieju zapewniła sobie również Iga Świątek. Chociaż wygrana nad Yue Yuan nie przyszła Polce łatwo, a spotkanie wygrało zupełnie inaczej niż zeszłoroczny pojedynek obu pań.

Chinka, która do turnieju dostała się z eliminacji, wykorzystała dwie pierwsze szansy na przełamanie podania Polki. To sprawiło, że w dziesiątym gemie zawodniczka z Państwa Środka serwowała, by zakończyć tę część pojedynku. Jednak wiceliderka rankingu zapisała na swe konto dwa kolejne gemy, a ostatecznie losy seta rozstrzygnął tie-break. W nim po dziesięciu akcjach to turniejowa „dwójka” jako pierwsza wypracowała sobie dwie piłki setowe. Ostatecznie pierwszą odsłonę udało się Idze Świątek zakończyć za drugą okazję.

Po przerwie toaletowej, z której skorzystały obie zawodniczki, drugiego seta lepiej rozpoczęła Polka, która dwukrotnie przełamała serwis Chinki. To dało Idze Świątek prowadzenie 3:0. Wówczas o pomoc medyczną poprosiła Yuan. To nieco wybiło z rytmu sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową, która po wznowieniu gry pozwoliła rywalce na odrobienie części strat. W siódmym gemie Polka miała liczne szanse, aby podwyższyć wynik na 5:2. Jednak nie zdołała tego dokonać i panie wciąż dzielił dystans jednego przełamania. Ostatecznie wiceliderka rankingu zakończyła spotkanie w dziewiątym gemie, wykorzystując drugą piłkę meczową.


Wyniki

Pierwsza runda:

Iga Świątek (Polska, 2) – Yue Yuan (Chiny, Q) 7:6(5), 6:3

Phan Thiet. Daniel Michalski odwrócił losy spotkania i awansował do drugiej rundy

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Materiały Lotos

Daniel Michalski przeniósł się do Wietnamu, gdzie walczy o punkty w turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet. W pierwszej rundzie pokonał Kaidi Uchidę 3:6, 6:3, 6:3.

Pierwszy set nie poszedł po myśli Warszawianina. Jego podanie zostało przełamane do zera już w piątym gemie. Michalski miał szansę odrobić straty trzy gemy później, ale Japończykowi udało się utrzymać podanie. Chwilę później to Polak jeszcze raz stracił serwis i to rywal był bliżej awansu do drugiej rundy.

Drugi set miał niemal identyczny przebieg, z tą różnicą, że tym razem role się odwróciły i to Michalski lepiej radził sobie na korcie. Wyszedł na prowadzenie w piątym gemie i nie dał szans Uchidzie na powrót do gry. Polak świetnie serwował. Na koniec seta jeszcze raz przełamał podanie przeciwnika i doprowadził do wyrównania w setach.

Trzecia partia była najbardziej wyrównana. Michalski kontynuował dobrą grę przy swoim serwisie, ale nie mógł przełamać podania rywala. Udało mu się to w ósmym gemie. W następnym serwował na wygranie meczu. Po ponad dwóch godzinach gry awansował do drugiej rundy. Łącznie w całym spotkaniu Polak zaserwował dziewięć asów. Wygrał też 80% punktów po pierwszym podaniu.

W kolejnej rundzie Michalski zmierzy się z Włochem Federico Ciną lub z rozstawionym z numerem 4. Brytyjczykiem Oliverem Crawfordem. Reprezentant Polski bierze również udział w rozgrywkach deblowych. W pierwszej rundzie razem w parze z Matejem Dodigiem podejmą japoński duet James Kent Trotter/Kaito Uesugi.


Wyniki

Pierwsza runda:

Daniel Michalski (Polska) – Kaidi Uchida (Japonia) – 3:6, 6:3, 6:3

Australian Open. Jubileuszowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka i awans do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Paweł Rychter

Kamil Majchrzak pokonała Jacoba Fearnleya 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3) w meczu pierwszej rundy singla Australian Open. Zwycięstwo nad Brytyjczykiem to dziesiąty wygrany pojedynek wielkoszlemowy polskiego tenisisty.

Dwóch polskich tenisistów znalazło się w drabince singla rywalizacji mężczyzn pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Oprócz powracającego po kontuzji Huberta Hurkacza, w imprezie bierze udział Kamil Majchrzak. I to właśnie Piotrkowianin jako pierwszy z Biało-Czerwonych tenisistów stanął do gry o drugą rundę Australian Open 2026.

W pierwszej odsłonie panowie po jednym razie odebrali sobie serwis i losy tej części meczu rozstrzygnął trzynasty gem. W nim od stanu 1-2 serię sześciu wygranych akcji zanotował Polak, wygrywając tę część spotkania po 52 minutach. Nieco dłużej trwała druga partia, która również była rozgrywana na dystansie dwunastu gemów. Fearnley stracił serwis w czwartym gemie, aby jeszcze przed zmianą stron doprowadzić do odrobienia strat. W końcówce Polak ponownie zaatakował podanie serwis Brytyjczyka i po niespełna dwóch godzinach prowadził już 2:0 w setach.

Jednak zawodnik z północy Europy nie myślał by się poddać. W trzeciej odsłonie dwukrotnie wygrał gemy serwisowe Kamila Majchrzaka i zmniejszył dystans w spotkaniu z Polakiem. Od początku czwartej odsłony Fearnley naciskał na reprezentanta naszego kraju, co dało mu prowadzenie 3:0 z przewagą serwisu. Nasz zawodnik doprowadził do odrobienia strat, a ponieważ więcej gemów serwisowych po stronie odbierających w tej części spotkania nie zobaczyliśmy, do wyłonienia lepszego ponownie potrzebny był trzynasty gem. W nim od stanu 0-2 akcje wygrywał już tylko Kamil Majchrzak.

I to Polak po blisko trzech i pół godzinach gry zameldował się w drugiej rundzie Australian Open. W drugiej rundzie rywalem polskiego tenisisty będzie Węgier Filip Marozsan.


Wyniki

Pierwsza runda:

Kamil Majchrzak (Polska) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania) 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3)

Australian Open. Amerykańska ofensywa, Magda Linette poznała kolejną rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Coco Gauff, Amanda Anisimova i Jessica Pegula zameldowały się w drugiej rundzie Australian Open. Z imprezą za to pożegnała się już po pierwszej rundzie zawodniczka, która przed laty sięgnęła po tytuł mistrzowski na kortach w Melbourne.

W 2020 roku ostatnim turniejem wielkoszlemowym przed pandemią COVID-19 rozgrywanym w normalnych warunkach było właśnie Australian Open. Po tytuł mistrzowski sięgnęła wówczas Sofia Kenin, która w finale pokonała Paulę Badosę. Dla reprezentantki USA to największy sukces w karierze. Do finału imprezy wielkoszlemowej zawodniczka pochodząca z Moskwy awansowała jeszcze tylko raz, na Roland Garros w tym samym sezonie. W tym roku niespełna 28-letnia zawodniczka nie powtórzy wyniku sprzed sześciu lat. W poniedziałkowym meczu pierwszej rundy Sofia Kenin uległa w dwóch setach reprezentantce gospodarzy – Peyton Stearns.

Tuż po losowaniu okazało się, że w meczu drugiej rundy może dojść do spotkania pokoleń w Amerykańskim tenisie. O 1/16 finału miały szansę spotkać się Coco Gauff oraz Venus Williams. Jednak starsza z Amerykanek nie wykorzystała prowadzenia 4:0 w decydującej odsłonie niedzielnego meczu. I to Olga Danilović czekała na zwyciężczynię pojedynku między Coco Gauff i Kamilą Rachimową.

W pierwszej odsłonie reprezentantka USA szybko zbudowała sobie przewagę dwóch przełamań. Wprawdzie  reprezentantka Uzbekistanu jedną stratę serwis odrobiła. Jednak po chwili ponownie dać się zaskoczyć przed odbierającą podanie i straciła szansę na wygranie tej części meczu. Podobnie sytuacja miała się w drugim secie. Gauff dołożyła do swej kolekcji przełamania numer trzy oraz cztery, a mecz zakończyła kolejnym gememem wygranym przy serwisie rywalki.

Od prowadzenia 2:0 mecz z Simoną Waltert rozpoczęła Amanda Anisimova. Szwajcarka zdołała odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania. Jednak od stanu 2:2 to dwukrotna finalistka wielkoszlemowa wygrała cztery z pięciu gemów i zrobiła krok w stronę awansu do drugiej rundy Australian Open. Druga odsłona była już jednostronnym widowiskiem. Tenisistka z Europy dwukrotnie oddała serwis rywalce i pożegnała się z marzeniami o wyrównaniu swego najlepszego wyniku wielkoszlemowego, czyli drugiej rundy, którą uzyskała podczas Roland Garros 2023.

Anastazji Zacharowej nie dała się zaskoczyć Jessica Pegula. Amerykanka, która w zeszłym tygodniu wycofała się z rywalizacji w Adelajdzie na czym skorzystała Mirra Andriejewa, w dwóch setach odprawiła tenisistkę ze wschodu Europy. W pierwszym secie zawodniczka z Buffalo dwukrotnie odebrała serwis rywalki. W drugiej odsłonie Zacharowa przegrała wszystkie swoje gemy serwisowe.

Kolejną rywalkę podczas poniedziałkowych porannych spotkań poznała Magda Linette. Rywalką Poznanianki w meczu drugiej rundy będzie Ann Li. Po wygraniu pierwszego seta z jednym przełamaniem, Amerykanka w jedenastym gemie drugiej odsłony ponownie wygrała gema serwisowego Osorio i podawała na mecz. Miała nawet trzy piłki meczowe. Kolumbijka wyszła z opresji i po tie-breaku doprowadziła do trzeciej partii. W niej uczestniczka meczów 1/16 finału Australian Open 2021 prowadziła już 5:2, a w dziesiątym gemie miała kolejne trzy szanse na zakończenie spotkania. Ostatecznie ta sztuka udała się reprezentantce USA za ósmą szansą.


Wyniki

Pierwsza runda:

Coco Gauff (USA, 3) – Kamila Rachimowa (Uzbekistan) 6:2, 6:3

Amanda Anisimova (USA, 4) – Simona Waltert (Szwajcaria) 6:3, 6:2

Jessica Pegula (USA, 6) – Anastazja Zacharowa 6:2, 6:1

Peyton Stearns (Australia) – Sofia Kenin (USA, 27) 6:3, 6:2

Storm Hunter (Australia, Q) – Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) 6:4, 6:4

Priscilla Hon (Australia, WC) – Marina Stakusić (Kanada, Q) 1:6, 6:4, 5:3 i krecz

Ann Li (USA) – Camila Osorio (Kolumbia) 6:4, 6:7(5), 7:5

Alycia Parks (USA) – Alexandra Eala (Filipiny) 0:6, 6:3, 6:2

Australian Open. Krecz Augera-Aliassime, ciężki mecz Tiena

/ Łukasz Duraj , źródło: https://ausopen.com/ , foto: East News

Drugi dzień Australian Open przyniósł sporo emocji. W sesji dziennej kibice mogli obejrzeć kilka gwiazd męskich rozgrywek.

Dla gospodarzy z pewnością najważniejszy był występ Alexa de Minaura. Najwyżej rozstawiony przedstawiciel Australii w turnieju singla panów nie zawiódł oczekiwań i – na Rod Laver Arena – bardzo pewnie pokonał Amerykanina Mackenzie McDonalda.

Równie przekonujące – trzysetowe – zwycięstwa odnieśli dwaj Rosjanie. Daniił Miedwiediew odprawił Holendra Jespera de Jonga zaś Andriej Rublow nie dał się zaskoczyć – zawsze groźnemu – Włochowi Matteo Arnaldiemu.

Do przykrej niespodzianki doszło za to na John Cain Arena. Rozstawiony z numerem siódmym Felix Auger-Aliassime doznał kontuzji nogi i musiał poddać spotkanie przeciwko Portugalczykowi Nuno Borgesowi.

Ciężką, ale zwycięską, przeprawę ma za sobą Learner Tien. Młody Amerykanin stoczył pasjonujący pojedynek z rodakiem Marcosem Gironem, a po triumf sięgnął dopiero w piątym secie. Panowie grali trzy godziny i 39 minut i zapewnili widzom na korcie numer pięć widowisko pełne napięcia.

W drugiej rundzie zameldowali się również Tommy Paul i Quentin Halys. Francuz łatwo wygrał z Chilijczykiem Alejandro Tabilo.


Wyniki

 

Australian Open (pierwsza runda mężczyzn):

A. de Mianur (Australia, 6) – M. McDonald (USA) 6:2 6:2 6:3

N. Borges (Portugalia) – F. Auger-Aliassime (Kanada, 7) 3:6 6:4 6:4 i krecz

D. Miedwiediew (11) – J. de Jong (Holandia) 7:5 6:2 7:6(2)

Andriej Rublow (13) – M. Arnaldi (Włochy) 6:4 6:2 6:3

T. Paul (USA, 19) – A. Kovacevic (USA) 6:4 6:3 6:3

L. Tien (USA, 25) – M. Giron (USA) 7:6(2) 4:6 3:6 7:6(3) 6:2

Q. Halys (Francja) – A. Tabilo (Chile) 6:2 6:2 7:6(2)